Skocz do zawartości

Tomasz Niechaj

Moderator lokalny
  • Postów

    410
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Odpowiedzi opublikowane przez Tomasz Niechaj

  1. Orlen dotychczas miał raczej średniej jakości obsługę (i też ofertę), ale ostatnio się to zmienia - choć pewnie trochę to jeszcze potrwa. Jeśli chodzi o elocity, to generalnie oni nie mają wielkiego wpływu na roamingowe ładowarki i niestety powerdot do najstabilniejszych też nie należy. Podobnie jest z Eleportem, który tez jest roamingowany przez Elocity i problem jest podobny niestety. Jak temu zaradzić? Zgłaszać, ale nie sądzę by zgłoszenia jednej osoby wiele zmieniły niestety :(

  2. Wyjasnienie dlaczego w niektórych sytuacjach, zwłaszcza podczas kwalifikacji niektóre auta nagle tracą niemal całkowicie moc na... równo 60 sekund. Wykorzystują bowiem lukę (może niekoniecznie jest to luka) w przepisach, która pozwala na dłuższe wykorzystanie maksymalnej mocy elektrycznej, ale kosztem jest później odcięcie MGU-K na własnie 60 sekund, co w przypadku kwalifikacji może mieć uzasadnienie:

     

     

  3. 10 godzin temu, Totek napisał(a):

    Dlatego najlepiej sprawdzić przy jakich obrotach na budziku mamy 100 wg GPS. Potem kamerka na zegary i dzida. Resztę wyliczycie po klatkach w pierwszym lepszym edytorze. 

     

    Dla mnie fajniejsze są pomiary 100-150 bo pokazują z jakiej gliny ulepione jest auto. 

    Niby tak, ale tez nie do końca, bo podczas przyspieszenia zębatki masz w nieco innym miejscu/ułożeniu i realistycznie obroty przy których przy stałej prędkości masz np. 100 km/h to nie są dokładnie te same co w przypadku przyspieszania. Oczywiście tutaj już mówię o różnicy typu 0,1 - 0,2 s, no ale :)

    Co do 100-150 - po to robi się przyspieszenia 80-120, ja dorzucam 70-140 oraz 60-100 mph (czyli 96-161). Nie widziałem prawdę mówiąc by ktoś mierzył literalnie 100-150 km/h.

  4. 22 godziny temu, MJRegul napisał(a):

    Jako ciekawostka względem deklarowanych przez producenta 8,6s do 100km/h dziś pobawiłem się trochę kilkoma programikami na androida co robią 0-100 wg GPSu a nawet jednym po OBD. 

    I teraz ja nie wiem o co chodzi, czy na 13C na dworze (czyli chłodno dość to kilka KM więcej zawsze) i wcześniej rozgrzanych oponach można aż tak odbiec w dół od deklarowanych wartości?
    W jedną stronę "pasa testowego" od 7,7s do 7,85s i w drugą od 7,95s do 8,1s, zrobiłem 5 czy 6 przejazdów wcześniej chłodząc dolot oczywiście.


     

    Screenshot_20260324-190906.jpg

    Żadna apka na androida nie zmierzy Ci tego dokładnie. GPS w telefonie jest odświeżany zwykle 1 raz na sekundę, to normalne że uzyskujesz dobre czasy w ten sposób. Nie twierdzę, że Twoje auto nie może osiągnąć lepszych czasów, tylko że mierzenie w ten sposób nie działa poprawnie.

    • Like 1
    • Thanks 1
  5. Teraz, Katystopej napisał(a):

    Ani J ani K nie miała 1.5, dodatkowo J była robiona do 15r, K od 15. To musiał być silnik 1.4T 150KM, i faktycznie one tyle palą.

    Wg wiki J była robiona do 2019 (pewnie jako classic, jak to w Oplu)

  6. 1 godzinę temu, KiloKush napisał(a):

    Ja wam powiem tak z tego co jeździłem:

    Focus 2014 1.6 TDCi spalanie 5.4L/100, zrobił 150k km w moich rękach z 200k do 350k. Bez problemów z DPF itd.

    - Audi A4 35tfsi 150KM DSG. Spalanie 8,5-11L przy tej samej trasie.

    - Astra 2016 1.5T PB 145KM - palił średnio 6.5L, jechał jak to Audi albo i lepiej bo lżejsze auto.

    - Tipo Cross 2020 jakoś 1.0T 100KM jakoś. Potrafi spalić tyle co diesel ale powyżej 140kmh silnik się zwyczajnie już męczy i pewnie wciąga więcej niż Astra 1.5T

     

    Dziś diesle mają problem z ekologią i wkurzające Adblue. Benzyny naprawdę mało palą. I takie 4 cylindry około 1.4-1.6L są naprawdę spoko. 3 cylindry to poświęcenie kultury pracy i elastyczności może 1L paliwa.

    Może czegoś nie kojarzę, ale jesteś pewien że ta Astra miała silnik benzynowy o pojemności 1.5 litra? Nie znajduję też takiego, co by miał pojemność np. 1.6 i miał 145 KM mocy. Dodatkowo: czy była to Astra J czy K?

  7. 13 minut temu, Qrdello napisał(a):

    Skaczesz z kwiatka na kwiatek i z tematu na temat. Podrzuciłem info o różnicach w wadze i fakcie, że porównywane wozidła mają zbliżoną wagę, ze wskazaniem na diesla jak auto cięższe. Co tutaj jest dla mnie niewygodne? To że miałem rację, że cięższe diesle wciąż spalają mniej niż benzyny?

    1. Nim zaczniesz mi zarzucać, że skaczę z kwiatka na kwiatek odnieś się wreszcie do tego, co napisałeś "silnik o niższej sprawności jednak będzie się nagrzewał wyraźnie dłużej", na co ja Cię zapytałem jak to jest w ogóle możliwe, by GORSZA sprawność (gorsza, a więc mniej energii jest zużywane na poruszanie się, czyt. więcej trzeba odprowadzić) ma oznaczać wolniejsze nagrzewanie? Silniki benzynowe ponad wszelką wątpliwość mają gorszą sprawność - to fakt, nie opinia - i, uwaga, nagrzewają się szybciej. Zgadnij dlaczego :E

    2. Zapytałem się Ciebie "Dlaczego miałoby tak być?" na Twoje stwierdzenie: "zapchany pod korek diesel w lecie spali jednak mniej niż zapchana pod korek hybryda z benzyną lub czysta benzyna" - nie odpowiedziałeś na to. Bo trudno nazwać odpowiedzią stwierdzenie faktu, że w przypadku Passata 2.0 TDI jest cięższy od 1.5 eTSI o niemal równo 100 kg, po czym przeniosłeś temat rozmowy na to, że porównania powinno dokonywać się biorąc pod uwagę POJEMNOŚĆ silnika.

    3. Pozostając w temacie wagi aut: zacytowana wyżej Twoja wypowiedź oznacza, że to problem benzyn, że są lżejsze :E Nikt nie twierdził, że diesle są lżejsze, trudno więc byś miał rację w tej kwestii przy jednoczesnym braku racji innych osób w tym temacie. Tak, diesle palą mniej, bo... punkt 1.

    13 minut temu, Qrdello napisał(a):

    Nie, nie wiem dobrze. Mam na to szczerze powiedziawszy wylane czym się kto zajmuje. Mam też szczerze wylane na prasę motoryzacyjną małą i dużą, bo niestety ale od lat sama siebie pcha na dno i tonę mułu swoją tzw. rzetelnością bezstronnością.  To co recenzenci z saloników prasowych wypisują na temat furmanek to często nieśmieszny żart - szczególnie w porównaniu do rzeczywistości. Zdecydowanie wolę pocztę szeptaną, opinie faktycznych użytkowników danego sprzętu i nigdy się nie pcham w nowinki, bo można wtopić. 

    A Ty nie dopuszczasz do wiadomości, że tendencja od lat kilku jest taka żeby diesla utopić bo parcie jest na EV - naturalnego przeciwnika dla ON? I nawet jeżeli coś jest wciąż ok, i spełnia swoje zadanie, to i tak zostanie tak pokazane żeby zaliczyło glebę w porównaniu z czymkolwiek PB lub PB+EV? 

    4. Też mógłbym pisać na co i na kogo mam wylane, ale to nie ma sensu. Jeśli wolisz pocztę szeptaną - czyli marketingowców, którzy przemycają reklamę pod przykrywką opinii usera, to oczywiście możesz, nic mi do tego.

    5. Nie idziesz w nowinki, bo można wtopić? W sumie, idąc w użytki też można wtopić :)

    6. Nie wypowiadałem się tutaj w temacie tendencji do topienia diesla, żebyś mógł napisać "A Ty nie dopuszczasz do wiadomości, że tendencja od lat kilku jest taka żeby diesla utopić" - wklej mi mój cytat, który zaprzecza temu.

    7. Czy EV jest naturalnym przeciwnikiem ON? Pierwsze słyszę, by elektryki były naturalnym przeciwnikiem diesli.

    14 minut temu, Qrdello napisał(a):

    Nie mam zamiaru się sprzeczać bo też jestem jedynie użytkownikiem automobliności a nie żadnym mechanikiem. Wiem swoje, w sensie tyle ile muszę żeby mnie ktos nie skroił na naprawie, a reszta mi oblata. Auto ma jeździć, w miarę komfortowo i z niskim kosztem eksploatacji - ma być dla mnie oknem na świat i podróżowanie a nie blokadą (min dlatego olewam wszelkie EV jako narzędzia do dalszych wycieczek niż wkoło komina), no i też generalnie lubię warkot silnika więc trzymam się kurczowo może nie starej, ale jednak tradycyjnej motoryzacji.

    Super, a kto pytał? :)

    • Like 1
  8. 1 minutę temu, Kyle napisał(a):

    Czy znane są Tobie jakieś wady silników pracujących w cyklu:

    • Millera
    • Atkinsona

    ?

    Któryś z nich lepszy/gorszy?

    Nie czuję się na siłach, by w tym temacie się wypowiadać, ale jeśli silnik ma zmienne fazy rozrządu, a cykl Millera może być właśnie w ten sposób realizowany, to siłą rzeczy masz dodatkowy mechanizm, który może się zepsuć (jak VTEC w Hondach). Silniki Toyoty z cyklem Atkinsona też mają zmienne fazy rozrządu, więc teoretycznie też ten element/mechanizm może się zepsuć. Jednostki 1.8, 2.0 oraz 2.5 z hybryd Toyoty uchodzą jednak za bardzo mało awaryjne, więc chyba nie rozpatrywałbym tutaj tego w kategoriach wad.

    Który lepszy? Efekt z grubsza jest ten sam, ale realizacja trochę odmienna (w jednym później zamyka się dolot, w innym wcześniej, ale w innych fazach suwu). Nie traktuj jednak mojej wypowiedzi wiążąco, nie jestem mechanikiem, a to pytanie raczej do nich kierowane :)

    • Thanks 1
  9. 4 minuty temu, Qrdello napisał(a):

    Na takiej samej dokładnie zasadzie nie powinno się wogóle porównywać silników ON i PB, bo inna zasada działania - uturbione lub nie, DPFy i ADblue vs GPF etc. A jednak się porównuje.

    Właśnie dlatego porównuje się ze sobą silniki o podobnej mocy, a nie pojemności, wiedzieli o tym nawet w latach 80. przy regulacjach dotyczących grupy B. Rozumiem, że temat wagi jest już niewygodny? :)

    4 minuty temu, Qrdello napisał(a):

    Gdyby zestawić taką bezynę eTSI 2.0, nawet fizycznie zdławioną do 110kW z 2.0 TDI to różnica w spalaniu byłaby zapewne wyraźnie na korzyść ON. Przez wyraźnie myślę 1,5-2l/100km. Takie wyniki kiedyś między podobnymi litrażami w tych samych budach wychodziły. Przykładowo katalogowo Laguna 2 PH2 2.0 16v T paliła średnio 9l z groszami, 2.0 dci palił 6 z groszami. 

    To tylko teraz takie porównania się serwuje żeby wykazywać właśnie jakie to są diesle złe i niedobre - a porównania lecą np. 3 cylindrowy silnik z kosiarki na turbinie jak z iveco vs 4c16 zapchane ekoszitem xD 

    A co jeśli powiem, że nie ma takiej różnicy, o której mówisz? Wiesz dobrze, że mam przetestowane kilkaset aut w porównywalnych warunkach, a nie ("średnio" z nie wiadomo czego) i mam punkt odniesienia. Silniki benzynowe kiedyś były bardziej paliwożerne niż dziś, pomógł m.in. cykl millera o którym wspominam. Dlatego KIEDYŚ różnice były większe niż dziś. Ty powołujesz się na przeszłość, a teraźniejszość jest inna.

    I nie jest tak, że "teraz takie porównania się serwuje", bo wystarczy wziąć np. silniki benzynowe Hyundaia i ich diesle i jednak różnica jest większa niż w przypadku wspomnianego tutaj porównania Volkswagena. Ale Ty z jakiegoś powodu nie dopuszczasz do wiadomości, że może być inaczej niż myślisz.

    • Upvote 2
  10. 13 minut temu, galakty napisał(a):

    A skąd silnik elektryczny bierze energię? Z baterii. A skąd bateria? Ze spalinówki i hamowania. On nie działa na 100% zawsze i wszędzie, nie da się. Gdyby dać te niuty do spalinówki to miałbyś je dostępne zawsze (no i lżejsze auto przy okazji). 

    Mówisz więc o sytuacji, w której elektryczny nie daje mocy w ogóle lub daje jej mniej. Nie jest więc tak jak wcześniej napisałeś, że gdyby "niuty pochodziły ze spalinówki byłoby szybciej".

    Inna sprawa, że realistycznie ta moc jest w zasadzie zawsze dostępna, no chyba że zrobisz przyspieszenie 0-200 km/h, zatrzymasz się awaryjnie i ponownie chcesz przyspieszyć z maksymalną mocą, to wówczas może braknąć (jeśli wcześniej było już dosyć pusto). ALE! Pojemność tej baterii starcza na - nawet zakładając, że zaledwie 50% jest dostępne do użytku - ~120 sekund ciągłego dostarczania pełnej mocy tego silnika elektrycznego. A ten passat z tym 1.5 eTSI przyspiesza od 0 do 200 km/h w mniej niż 44 sekundy. Prądu powinno więc starczyć na przynajmniej trzy takie sprinty 0-200 km/h. Ten silnik elektryczny nie musi pobierać energii z silnika spalinowego, a w każdym razie nie robi tego podczas gwałtownego przyspieszenia. Wniosek: realistycznie masz tą dodatkową moc praktycznie zawsze.

    • Upvote 1
  11. 1 minutę temu, galakty napisał(a):

    DOKŁADNIE. I mimo że auto ma dodatkowe "niuty" to osiągi gorsze od lżejszego B8. Gdyby te niuty pochodziły od spalinówki (a 50-60NM to nie byle co) to pewnie różnica byłaby mniejsza.

    co za różnica czy te "niuty" pochodzą ze spalinowego czy elektrycznego w kwestii przyspieszenia? I dlaczego "niuty" spalinowe są wg Ciebie lepsze w sensie przełożenia na przyspieszenie?

  12. 2 minuty temu, galakty napisał(a):

    Czemu szukasz na siłę żeby się doczepić? Pisałem że B9 jest cięższy, a nie że układ MHEV to powoduje. 

    Nie czepiam się na siłę, napisałeś "No ale mniejsza z tym. B9 eTSI jest cięższe i ma gorsze osiągi od B8 TSI." pomijając, że jest zasadnicza różnica w wielkości Passata B9 od Passata B8. MHEV tutaj nie ma nic do tego.

  13. Teraz, galakty napisał(a):

    1kWh to pewnie brutto, autocentrum tak podaje. 

     

    No ale mniejsza z tym. B9 eTSI jest cięższe i ma gorsze osiągi od B8 TSI. Czy ja wiem czy jest się z czego cieszyć że generuje 56Nm... Spali co prawda mniej, ale jakiś przełom to nie jest na poziomie Toyoty. 

    Brutto jest tyle co wskazałem. Dane do znalezienia w dokumentach, widnieją też na częściach serwisowych.

    Co do B9 i B8: pewnie 15 cm więcej na długość i więcej na szerokość nie ma znaczenia, tak?

    Co do Nm: to nie ja mówiłem, że niutonometry mają kolosalne znaczenie i to nie ja mówiłem, że z 48 V dużo niutków się nie uzyska.

    Co do przełomu: nic w tym temacie nie pisałem, ale nie ma wątpliwości, że MHEV w przypadku 1.5 eTSI to tylko wspomagacz (wyłączy silnik wcześniej, wspomoże podczas ruszania i przyspieszania, czyli mniej więcej to co napisałeś wcześniej) i względem pełnego HEV w Toyocie to nie ma co porównywać.

     

    Jeszcze uzupełniając jeśli chodzi o akumulator Toyot, jeśli nic nie zmienili w przypadku Corolli od 2023 roku to było to 0,85 kWh dla wersji 1.8l Hybrid oraz 0,91 kWh dla 2.0 l Hybrid.

  14. 12 minut temu, galakty napisał(a):

    eTSI to nie hybryda... MHEV to zabawka służąca do rozruchu silnika i lekkiego wspomagania, tam jest 1kWh xD 

    Nie, tam nie ma 1 kWh. Poniżej 1 kWh mają pełne hybrydy Toyoty (np. Corolla). W tych 1.5 eTSI jest około 600 Wh

    Ale ta "zabawka" dorzuca 56 Nm z zaledwie 48 V, więc wiesz :>

    • Like 1
  15. 16 minut temu, Qrdello napisał(a):

    image.png.0542ab1f6725938d7373b1f0a8b45164.png

    Porównanie eTSI vs TDI. 

    Mała benzyna waży wyraźnie mniej niż średni diesel, nawet bateryjka z miękkiej hybrydy tego nie podgoni.

     

    I ciągle obstawiam przy swoim, że testy nieoparte o litraź jednostki tylko o moc w kontekście zużycia paliwa są z dupy, gdzie to właśnie stosunek litraźu do masy pojazdu przekłada się na pierdyliard czynników. 

    Ale Ty piszesz teraz o czymś innym. Nie odniosłeś się do tego co napisałem odnośnie wagi, zwłaszcza w kontekście wagi PHEV z tym samym 1.5 TSI.

     

    A co do pojemności - do czego ja w ogóle się nie odnosiłem - to jak zamierasz to określać jeśli silnik działa w cyklu Millera lub Atkinsona? Takie 2 litry, które ma tyle powietrza, co silnik np. 1.6 l? Co z turbo?

  16. W dniu 17.03.2026 o 18:38, Klima napisał(a):

    Cupra Leon 1.5 eTSI 80% autostrada z tempomatem na 110, 20% drogi podmiejskie. 

    IMG20250908171935.thumb.jpg.2803b4a2e2ea869dfb005bda67ea0545.jpg

    Dopisane.

    W dniu 18.03.2026 o 13:44, bluebart napisał(a):

    Nowy wynik z dzisiejszego poranka.

    Trasa dom-praca ( 60% autostrada, 30% droga szybkiego ruchu, 10% miasto )

     

    1000015744.jpg

    Uzupełnione, czyt. kilka pozycji w górę :)

    W dniu 20.03.2026 o 21:34, Keleris napisał(a):

    Stara vectra c 1.9 diesel 150km automat.

    Miasto - trójmiasto - 30km

    Autostrada - 460km - "licznikowe" 140 - 150 km/h

    Drogi wojewódzkie i krajowe - 212km

    IMG_20260320_173517287.thumb.jpg.7f0a537e03563768f7abec83bc7adbf9.jpg

    Dopisane, dzięki :)

  17. 56 minut temu, Qrdello napisał(a):

    Miasto miastu nierówne. Jestem przekonany, że w takim Wrocławiu na Buforowej statystyki powyżej wykonałyby potężny szpagat. Szczególnie jak ktoś startuje z zimnego silnika i wjeżdża w korek na zimnym gdzie silnik o niższej sprawności jednak będzie się nagrzewał wyraźnie dłużej. Jeszcze doładowując hybrydkę.

     

    Przy 140km/h różnica nie jest wprawdzie jakaś kolosalna, ale śmiem twierdzić że zapchany pod korek diesel w lecie spali jednak mniej niż zapchana pod korek hybryda z benzyną lub czysta benzyna. 

     

    Zresztą porównanie dotyczy 1,5l benzyny i 2l diesla. Obstawiałbym że litr w litr jednak diesle są wydajniejsze pod kątem zużycia paliwa.

    Albo jedno albo drugie: niższa sprawność, to więcej strat, a więc SZYBSZE nagrzewanie, czyż nie?

    56 minut temu, Qrdello napisał(a):

    Miasto miastu nierówne. Jestem przekonany, że w takim Wrocławiu na Buforowej statystyki powyżej wykonałyby potężny szpagat. Szczególnie jak ktoś startuje z zimnego silnika i wjeżdża w korek na zimnym gdzie silnik o niższej sprawności jednak będzie się nagrzewał wyraźnie dłużej. Jeszcze doładowując hybrydkę.

     

    Przy 140km/h różnica nie jest wprawdzie jakaś kolosalna, ale śmiem twierdzić że zapchany pod korek diesel w lecie spali jednak mniej niż zapchana pod korek hybryda z benzyną lub czysta benzyna. 

     

    Zresztą porównanie dotyczy 1,5l benzyny i 2l diesla. Obstawiałbym że litr w litr jednak diesle są wydajniejsze pod kątem zużycia paliwa.

    Dlaczego miałoby tak być? Masz w tym teście właśnie dużo cięższe auto hybrydowe z tym samym 1.5 TSI i jakoś nic takiego się nie dzieje o czym mówisz.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...