Skocz do zawartości

Lypton

Użytkownik
  • Postów

    838
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Odpowiedzi opublikowane przez Lypton

  1. 47 minut temu, abudabi napisał(a):

    Potrzebuję więcej takich "przeciętnych" gier RPG jak Vampyr, w których fabuła ciągnie gracza do przodu. Może ktoś coś polecić? Oczywiście coś z bardziej półki AA niż AAA.

    Na pewno kolejna gra autorów Vampyra, czyli Banishers: Ghosts of New Eden. Zdecydowanie lepsza, choć to dalej typowe AA.

    • Like 1
  2. Przeca Scream to podręcznikowy slasher i jeden z kanonów gatunku - zamaskowany morderca po kolei morduje bohaterów w brutalny sposób.

     

    Ba, pierwszy Scream odpowiada za odrodzenie slasherów, gdzie nagle napieprzano je w ilościach hurtowych, wracając też do prawie-że-już-martwych od dawna marek, zdegradowanych do roli niskobudżetowych kupsztali, jak Halloween czy Friday the 13th - po sukcesie Krzyku, producenci ładowali w nie kilkukrotnie większe budżety niż wcześniej.

  3. 13 godzin temu, AndrzejTrg napisał(a):

    Oglądając thrillery to nie pamiętam aby uśmiech mi się pojawiał na twarzy :) a może to był uśmiech, który pojawił się jako ulga, kiedy zobaczyłeś napisy końcowe :E

    Seria Scream to slasher, a nie thriller sensu stricte. Slashery rzadko kiedy traktują się na poważnie, a ta franczyza to w ogóle nigdy. 

  4. The Wrecking Crew.

     

    https://www.filmweb.pl/film/Ekipa+wyburzeniowa-2026-10060105

     

    Buddy movie w starym stylu, jak spod sztancy Shane'a Blacka. Pomysłu Jonathana Troppera, masterminda stojącego za Banshee i Warriorem - czyli chłop wie, jak pisać sceny akcji i cięte dialogi. Bautista i Momoa to wisienki na torcie - głównie Momoa, ma ten komediowy sznyt i charyzmę podstarzałego alfamaczo.

  5. header(1).jpg.91c11ac15ca76f88d451d0b253eb6c62.jpg

     

    Boże, co to za wspaniała gra jest. Poprawia wszystko, co niedomagało w jedynce. A jedynka to jedna z moich ulubienych gier ever. Więc czy dwójka będzie moją ulubioną grą ever? Może. 70h na liczniku, a nawet w Kuttenbergu nie byłem. Dopiero pooooowoooli zbieram się do zbierania pewnej ekipy pewnego czorta.

     

    Update: Opatowice, mon amour.

    • Like 1
  6. 20 godzin temu, Vulc napisał(a):

    Gdyby jeszcze Pierwsze Prawo Abercrombiego doszło do skutku, byłoby idealnie. 

    Nie do końca to to, ale James Cameron - tak, ten James Cameron - bierze się za ekranizację najnowszej książki Abercrombiego - Diabły. 

     

    James Cameron takes on The Devils - Joe Abercrombie https://share.google/O1BZjyQHorqI6S4Vf

     

    Nie miałem jeszcze przyjemności czytać. Najpierw Epoka Obłędu.

  7. Też mam tego Ryśka i na offsecie -25 all cores, +200MHz turbo, po zabawach z PBO i ustawieniu poboru na 88W maks i na Arctic Freezer 34 eSports Duo, wyciąga prawie 4,6 Ghz (dokładnie to 4,578 GHz) na wszystkich rdzeniach przy temp w okolicach 70 stopni. W cinebenchach osiąga wyniki stockowego 5800X.

    • Upvote 1
  8. Godzinę temu, Imm napisał(a):

    Killing Eve pierwsze dwa sezony były naprawdę dobre, trzeci to już zjazd, a czwarty to pomyłka.

    Po trzecim sezonie PWB opuściła pokład. Przy pierwszym była showrunnerem i główną scenarzystką, w drugim zastąpiła ją Emerald Fennell (laureatka Oskara za scenariusz do Promising Young Woman), a sama pełniła rolę producentki wykonawczej. Przy trzecim siedziała jeszcze na stołku producentki, ale nie udało się znaleźć kolejnej tak utalentowanej osoby jak Emerald do bezpośredniej pracy nad serialem, więc zawinęła zabawki i w czwarty sezon nie miała żadnego wkładu.

     

    Update: musiałem sobie przypomnieć, czy porzuciłem Eve po pierwszym odcinku trzeciego czy czwartego sezonu. I tak - to był czwarty sezon, gówno straszne i odjazd w dziwne rejony.

  9. 16 godzin temu, Vulc napisał(a):

     W duże mierze odpowiada za niego Phoebe Waller-Bridge, a jak do tej pory nic od niej nie przypadło mi raczej do gustu. 

    Fleabag to absolutny sztos i jeden z najlepszych seriali XXI wieku, a Killing Eve - dopóki odpowiadała za nią PWB - to pulpa najwyższej klasy.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...