Skocz do zawartości

lesiu155

Użytkownik
  • Postów

    763
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Odpowiedzi opublikowane przez lesiu155

  1. 4 godziny temu, GordonLameman napisał(a):

    Lekarze to najbardziej skorumpowana grupa społeczna (jako całość).

     

    Ładniej - lobbing farmaceutyczny :E 

    14 minut temu, Gang napisał(a):

    W snach można pomarzyć, że kiedyś zaczną ponosić konsekwencje. Ale nie powinny to być konsekwencje grzywny, tylko zakazu wykonywania zawodu w UE. 
    Wtedy by się każdy z nich 3x zastanowił przed wypisywaniem recept online, przed prywatnymi wizytami które naciągają ludzi itd. 

    Tak samo każdy kto studiuje medycyne za darmo, powinnien mieć obowiązek przepracować X lat w szpitalu lub spłacić studia. 

     

    To jest w głównej mierze wina systemu czyt. niedofinansowanej służyby zdrowia. Ile się trąbi, że mamy za mało lekarzy/pielęgniarek itd. A dlaczego? Bo prywatnie zarobi więcej. Jedyne pytanie, jakie powstaje, to czy gdyby dofinansować np. 50% to by faktycznie ci potrzebni przeszli do publicznej czy podnieśliby ceny prywatnych wizyt :E 

    A lojalki na studiach istnieją ale chyba tylko na wojskowych.

  2. W temacie odkurzaczy to ja mogę od siebie polecić Electroluxa Power Hygienic 800. Nakładka mopująca jest ekstra, sam w sobie też nieźle wciąga ale bateria leci. Na Auto (czyli mid de facto przez większość czasu) nie jestem w stanie dobrze odkurzyć 62 mkw.

    Komplet opon był od Ravki :E swoją drogą ciekawe co u pietrka, jeszcze na pcl zaglądał raz do roku i pytał o olej do samochodu, potem już przestał

  3. Łe, ja po niespełna 4 latach to w całym mieszkaniu mam panele do wymiany - to pies zażygał, to mokra mata położona, to młody zasikał i w każdym pokoju popuchnięte miejscami :D przestaniecie się przejmować ;) Ja dopiero teraz łazienkę kończę wyposażać bo jest tak ujowo zrobiona, że aż szkoda było pchać tam pieniądze no ale tak żyć bez umywalki tyle czasu to już trochę uciążliwe ;)

  4. @Gordon

    Przy jednym to jesteś w stanie żyć bez bramki, bo i tak pewnie nie będziesz za bardzo z oka spuszczał ;) Przy większej ilości może być potrzebna :E i to nawet nie w sytuacji, że będzie się uczyło chodzić ale niech jedno drugie popchnie :D

  5. Jechałem przed chwilą do domu, podjeżdżam do świateł i patrzę, a na pasie obok jakiś kaszkaj stoi tylko coś mi nie gra, bo niby kaszkaj ale nie do końca, dojeżdżam, a tam napis na klapie OMODA. Pierwszy raz się spotkałem z czymś takim, gdzie raczej w miarę na bieżąco jestem z różnymi nowościami na rynku tak to mnie ominęło. Crossovery to nie moja bajka totalnie ale niebrzydkie toto całkiem. Ciekawe jak z serwisem.

  6. 11 godzin temu, bergercs napisał(a):

    A510 na przód + TC12 lub 11 na tył  + KIT UP 04 lub 03.

     

    Dzięki ale nie będę dobrej kamerki zmieniał ;)

    EDIT: Już wszystko wiem jak to jest z tym powerbankiem, potrzebny jest powerbank 12v żeby to działało jak należy.

  7. 57 minut temu, marko napisał(a):

    Dzięki! Tylko pytanie, wiesz może czy idzie jakiegoś powerbanka wpiąć w szereg? i jak tak to gdzie w sumie? Niby coś tam poczytałem i można ale jakoś tego nie widzę bo między kamerką, a adapterem to i tak adapter zacznie ładować po wyłączeniu zapłonu, między adapterem a skrzynką bezpieczników to adapter będzie rozpoznawał powerbanka jako aku, nie aku właściwy.

  8. A ja mam takie pytanie bo ostatnio ktoś mi przypierdzielił w lusterko i obudowa wypadła z zaczepów (nie sprawdzałem, czy połamane). Trudno, nie ważne, wracając do pytania - mam Viofo A129 i chętnie bym zaczął używać jej w trybie parkingowym, pytanie tylko jak to zrealizować, żeby było to dobrze? Myślałem, żeby pociągnąć kabel z aku czy skrzynki bezpieczników i wstawić włącznik, że jak wyłączam samochód to puszczam prąd z aku ale widzę dwa problemy - raz to drenaż aku, dwa to, że muszę o tym pamiętać no i to będzie nagrywanie w pętli. Da się to jakoś zrealizować na zasadzie automatu? Wyłączam samochód i kamerka przechodzi w tryb parkingowy przez jakiś czas - np. aż do rozładowania się jakiegoś powerbanka.

  9. 39 minut temu, KiloKush napisał(a):

    Co do płytek to jeśli to nie jest duża różnica to po pół roku mogą dojść do podobnego poziomu połysku czy jak to nazwać. U mnie tak było z płytkami. Po prawie 2 latach już wyglądają trochę inaczej i nie świecą się tak jak na początku. Ale wyglądają też na bardziej równe z jednakowym bardziej matowym połyskiem.

    Gorzej, jak jedna płytka jest przekręcona o 90 stopni :D U mnie teścio kładł płytki i albo jedna miała kierunek źle zaznaczony albo się walnął... Na początku kłuło to w oczy, teraz to tam już się nie widzi ;)

  10. Franke Tectonite (czarny/grafitowy) + bateria jakaś tania Ferro ale kurde sprawuje się zajebiście.

    Ja muszę kilka zawiasów naprawić bo powyrywało (część to już stolarz mi poprzekręcał i do tej pory jakoś tam drutowałem ale się już wkurzyłem) i zamówiłem prowadniki Blum Expando, zobaczymy, czy faktycznie tak dobre, jak stolarze piszą na grupkach.

    • Upvote 1
  11. Godzinę temu, huudyy napisał(a):

    No ja powiem bardziej kwotowo - koło 50k? za kuchnię wyjdzie, płacone było w przeciągu ostatnich 3 miesięcy.

     

    To mi wyszło 4 lata temu ~30-32. Kuchnia L 3,4x1,8m (mniej więcej) do sufitu, 2 słupki, 4 szuflady (jedna duża na śmietnik pod umywalką, 3 po 1m szerokości) i cargo 40 cm (ale nie nerka tylko kosz narożny, jaka to głupota była brać, a samo to chyba z tysia kosztowało, praktyczne/wygodne ale ile miejsca zmarnowane). Nie liczę szyby pomiędzy blatem a szafkami górnymi.

    Moja do siłaczy nie należy ale zmieliła ;) Chyba przesadzają z tym trochę. 

  12. Jak ja robiłem mieszkanie 4 lata temu to w sumie kuchnia (meble + AGD) to 1/3 mniej więcej całego wykończenia. Dzisiaj pewnie te same meble x2 - na wymiar, lakiery, blumy. Miał być kamień, budżet się nie spiął i jest płyta. Mieliśmy z czasem zmieniać na kamień ale zrobili nam ten blat kilka cm niżej niż chcieliśmy i dupa, trzeba by było wszystko burzyć, zabudowę lodówki skracać, żeby kamień kłaść i wyższy cokół robić, bez sensu... W tym roku za to zamawiałem szafki do łazienki. 40 cm głębokości, 1,5m szerokości, 2 szuflady i kosz na pranie, do tego jeszcze nad słupek szafka otwierana dwuskrzydłowa 60x60x80 (mniej więcej) na hettichu (czy hafele?) i płaciłem bodajże 2100, bez blatu i uchwytów. Biały lakier. 

    Profile to pewnie, że nożycami. Z teściem jak robiliśmy sufity (mam praktycznie w całym mieszkaniu poza 1 pokojem) to w 3 czy 5 dni zrobiliśmy wszystko we dwóch. Nożyce i wio. 

    No ja kupowałem ze 6 lat temu Porlexa to 200 płaciłem i bolało strasznie bo biedny student byłem :D Gdybym nie wziął ekspresu od teściów i sobie go reanimował to pewnie bym nie miał go do dziś, piję zazwyczaj 2 kawy dziennie. A co do ciężkości mielenia - no 3 latek nie daje rady zmielić ale to nie jest coś, na czym można bicka ćwiczyć, bez przesady. Byle raz zakręcić i już idzie.

  13. 9 godzin temu, huudyy napisał(a):

    ja dopiero zaczynam z kawą, zacząłem od moka pota i kupna zmielonych ziaren w kawiarni. Myślałem o kupnie młynka, ale jak widzę ceny (których absolutnie nie rozumiem) to się za łeb łapię :E

    Ręczny sobie kup np. Porlexa Mini. Dopóki nie miałem ekspresu to codziennie używałem plus kawiarka. Kupisz ekspres to odstawisz w kąt ;)

    • Upvote 1
  14. Ujowy ten blak frajerdej powiem wam szczerze. Jedynie TV można było fajnie dorwać jak podesłany przeze mnie LG czy zaraz na allegro będzie Philips oledowy też z 5 na 4k. A tak to bieda trochę. Polowałem na głośniki i praktycznie żadnej konkretnej promocji. W końcu kupiłem z outletu po prostu. 

    • Like 1
  15. Godzinę temu, JacekRTX napisał(a):

    Tyle że za cenę wielosezowówek premium może mieć 2 komplety sezonowych opon niższej klasy. Chyba że chłop mieszka w dużym mieście, i nie chce mu się żonglować co sezon oponami :)

    Raczej półtorej albo i to nawet nie. Albo wielosezon tak potaniał albo sezonowe tak podrożały, jak szukałem letnich dla siebie to widzę, że różnica w cenie nie jest wielka. Klasa średnia/wyższa letnie 225/45/18 ~2000-2200 komplet, wielosezon premium 2700 i wzwyż. Ale jednak ja wychodzę z założenia, że jak coś jest do wszystkiego, to jest do niczego.

    • Haha 1
  16. 48 minut temu, KamcioGF napisał(a):

    Do takich toczydeł jak Yaris to nie ma co szaleć z oponami, ja na swoim mam jakieś chinole wielosezonowe za trochę ponad tysiaka a są to 18 z profilem 55 i jeździ się jak trzeba.

    Niby dlaczego? Każdy centymetr krótszej drogi hamowania może być na wagę złota, bierze się najlepsze, na jakie sobie można pozwolić. W końcu to chodzi o potencjalnie Twoje/bliskich/postronnych zdrowie bądź życie. Wiadomo, że jak ktoś ma Astrę F to nie będzie kupował opon o wartości połowy bądź równowartości całego samochodu i jest to gruz do wożenia cegieł na budowę. Ale jeśli się wozi tym rodzinę i jest to główny wóz no to inna śpiewka. Zawsze są używane, dobrze poszukać/poczekać i można kupić roczne za 3/4 ceny nowych z minimalnym zużyciem bieżnika.

    • Haha 1
    • Upvote 1
×
×
  • Dodaj nową pozycję...