Skocz do zawartości

Przeszukaj forum

Pokazywanie wyników dla tagów 'lc-power'.

  • Szukaj wg tagów

    Wpisz tagi, oddzielając przecinkami.
  • Szukaj wg autora

Typ zawartości


Forum

  • Zadaj pytanie bez rejestracji
    • Szybkie pytania
  • Administracja
    • Regulaminy
    • Aktualności techniczne
    • Pytania i sugestie
  • Sprzęt
    • Zestawy komputerowe
    • Chłodzenie
    • Procesory
    • Płyty główne
    • Pamięci RAM
    • Karty graficzne
    • Monitory
    • Audio
    • Nośniki danych
    • Internet
    • Obudowy
    • Zasilacze
    • Urządzenia wskazujące
    • Modding
  • Oprogramowanie
    • Aplikacje multimedialne
    • Diagnostyka i bezpieczeństwo
    • Pomiar wydajności
    • Systemy operacyjne
    • Pozostałe
    • Programowanie
  • Strefa gracza
    • Gry komputerowe
    • Konsole stacjonarne
    • Turnieje i wydarzenia
  • Kącik mobilny
    • Komputery przenośne
    • Smartfony i tablety
    • Gadżety
  • Off-topic
    • Filmy i muzyka
    • Humor
    • Wszystko o niczym
    • Zainteresowania
  • Giełda
    • Kupię
    • Sprzedam
    • Zamienię

Szukaj wyników w...

Znajdź wyniki...


Data utworzenia

  • Rozpocznij

    Koniec


Ostatnia aktualizacja

  • Rozpocznij

    Koniec


Filtruj po ilości...

Data dołączenia

  • Rozpocznij

    Koniec


Grupa


O mnie

Znaleziono 9 wyników

  1. Niemiecka firma LC-Power posiada w swojej ofercie prawdziwe (często niedocenione) perełki - jedną z nich okazał się model LC9550, będący najtańszym zasilaczem tej mocy z certyfikatem 80+ GOLD. Opakowanie Jasne opakowanie jest przejrzyste i w prosty sposób pozwala nam się zapoznać z produktem. Sam zasilacz jest bardzo bezpiecznie zapakowany, w środku oprócz niego znajdziemy tylko kabel zasilający. Wygląd zewnętrzny Zasilacz ma wymiary 86x150x158 mm, waży przy tym nieco ponad 2 kilogramy. Z zewnątrz zasilacz jest pokryty czarną farbą o matowej fakturze, z jednej strony znajduje się naklejka przedstawiająca rozkład linii. Część, w której znajduje się 135-milimetrowy, żółty wentylator przykryta jest czarnym grillem z logo producenta. Strona z wyjściem na kable posiada tylko otwór z którego wychodzą wiązki, bowiem zasilacz nie jest modularny. Zabezpieczenia Zasilacz LC-Power LC9550 posiada komplet zabezpieczeń, a dokładniej: - OVP (przeciwko zbyt wysokiemu napięciu na konkretnej inii) - OCP (przeciwko nadmiernemu obciążeniu konkretnej linii) - OPP (przeciwko zbyt mocnemu obciążeniu zasilacza) - UVP (przeciwko zbyt niskiemu napięciu na konkretnej linii) - SCP (zabezpieczenie zwarciowe) - OTP (przeciwko zbyt wysokiej temperaturze) Okablowanie Ilość wtyczek w LC9550 jest adekwatna do oferowanej mocy, dokładn aspecyfikacja wiązek poniżej: - 1x 24 pin ATX (50 cm) - 1x 4+4 pin EPS (50 cm) - 2x 6+2 pin PCI-E (50 cm) - 6x SATA (2x50 + 2x65 + 2x80 cm) - 2x MOLEX (50 + 65 cm) - 1x FDD (80 cm) W praktyce problemowa może okazać się mała ilość wtyczek MOLEX. Wszystkie wiązki pokryte są normalnej jakości oplotami, 50 cm kabla EPS wystarcza do podłączenia wtyczki prowadząc ją za tacką (nawet większej) obudowy midi-tower. Rozkład linii oraz napięcia Czytelną tabelkę z rozkładem linii w zasilaczu LC-Power LC9550 znajdziecie poniżej: Ja widać mamy tutaj do czynienia z dwoma liniami +12V. Jedna odpowiedzialna jest za złącza PCI-Express, a druga za wszystkie pozostałe. Aż 492 W na najbardziej eksplatowanej w praktyce linii robi pozytywne wrażenie. Napięcia oraz ich tętnienia (stwierdzono ich brak) przetestowaliśmy za pomocą stacji testującej PSUkill2. Każda z linii została obciążona w 20, 50, 75 oraz 100%. Wyniki przedstawiają się następująco: Napięcia jak skała chciałoby się rzec. Tętnienia nie występują, a spadek napięcia wraz ze wzrostem obciążenia jest niewielki, po około 0,1V. Sprawność Producent deklaruje sprawność do 90% potwierdzoną oficjalnym certyfikatem 80 PLUS Gold. Sprawdźmy zatem, czy rzeczywiście prawdziwy producent (fabryka Andyson) zdołała wykrztusić z podzespołów elektronicznych LC-Power'a LC9550 tak wysoką sprawność. Procedura testowa wyglądała podobnie do tej wykorzystanej w przypadku badania napięć. (wykresy zostaną dodane wkrótce) Wymagania normy 80 PLUS poniżej: Certyfikat 80+ GOLD zdaje się być bez problemu uzyskany w każdym zakresie obciążenia, jednak i tak balansując na granicy. Pomimo trzymania się raczej minimum - tak wysoka sprawność i tak robi ogromne wrażenie. Kultura pracy Za chłodzenie LC-Power'a LC9550 odpowiada 135-milimetrowy wentylator Poweryear z łozyskiem ślizgowym. Jego maksymalna prędkość obrotowa, to 1400 RPM. Już przed pierwszym włączeniem można wnioskować, że będzie cicho - tak wysoka sprawność skutkuje małą produkcją ciepła. Do połowy obciążenia (255W) wentylator pracuje z bardzo podobną prędkością pozostając niesłyszalnym. Od ok. 300W obciążenia wentylator zaczyna przyspieszać, jednak aż do 100% obciążenia pozostając cichym i mało uciążliwym. W normalnej obudowie przy działających podzespołach nie usłyszymy go. Jest tak samo cichy jak LC-Power LC7300, a nie wiele mu brakuje do klasy be quiet! E9 500W. Zasilacz ani przez moment nie wydawał z siebie żadnych dźwięków elektorniki. Podsumowanie Zasilacz LC-Power LC9550 jest według mnie najlepszym wyborem do 300 zł, zaznaczając, że nie szuka się jednostki modularnej i bardzo mocnej, a bardzo solidnej o "normalnej" mocy. Recenzowany model można nabyć już za mniej niż 300 zł. Producent dodatkowo oferuje 3-letnią gwarancję. Zalety: ???? wysoka sprawność ???? dobre napięcia ???? bardzo cichy ???? cena ???? 3-lata gwarancji ???? moduły DC-DC ???? zgodność ze stanami uśpienia Intel Haswell C6/C7 Wady: ???? ilość wtyczek MOLEX
  2. Stacje dokujące dla dysków twardych to szczególnie przydatne urządzenia. Są znacznie bardziej wielofunkcyjne niż popularne kieszenie na dyski twarde, a nie muszą kosztować wiele więcej - tak właśnie jest w przypadku LC-Power LC-DOCK-U3. Opakowanie i akcesoria Kolorowe opakowanie jest bardzo przejrzyste. Pozwala nam zapoznać się zarówno z wyglądem urządzenia jak i z jego podstawowymi cechami. W pudełku oprócz samego urządzenia znajdziemy kabel zasilający, kabel USB 3.0 oraz płytkę z programem do backup'u. Stacja dokująca LC-Power LC-DOCK-U3 jest wykonany z wysokiej jakości czarnego tworzywa sztucznego. Jego wymiary, to 145 x 75 x 115 cm. Z przodu oprócz loga producenta znajdziemy trzy diody LED (aktywność dysku I, aktywność dysku II oraz zasilanie), wskaźnik postępu kopiowania danych, przycisk do kopiowania dysków oraz przycisk do rozpoczęcia tworzenia kopii zapasowej. Z tyłu znajduje się wyłącznik, wejście na kabel zasilający oraz wejście na kabel USB. Od góry znajdują się porty dokujące dla dysków 2,5 oraz 3,5". Te drugie skrywane są poprzez zaślepkę. Na dole urządzenia znajdziemy cztery, gumowe, antypoślizgowe nóżki. Urządzenie łączy się z komputerem za pomocą interfejsu USB 3.0. Pod kontrolą systemu operacyjnego Windows 7 nie było potrzeby instalacji dodatkowych sterowników, aby dyski zostały prawidłowo wykryte. Podczas klonowania dysków przy wyłączonym komputerze nie wystąpiły żadne problemy. Oprogramowanie Do LC-Power LC-DOCK-U3 dołączona jest płytka z programem do tworzenia kopii zapasowej. Interfejs programu jest bardzo przejrzysty i intuicyjny, a sam program - prosty w obsłudze. Tworzenie kopii zapasowej przebiegło pomyślnie. Podsumowanie Stacja dokująca niemieckiego producenta LC-Power spełnia swoje zadania - klonuje, backupuje, umożliwia stworzenie a'la dysku przenośnego. Urządzeniu nie można nic zarzucić. Jego cena na polskim rynku uplasuje się w okolicach 120 złotych. Do sprzedarzy LC-DOCK-U3 trafi już niebawem.
  3. Niemiecka firma LC-Power już na dobre zadomowiła się na polskim rynku. Produktem, który dane nam było przetestować, jest zasilacz LC-Power LC7300 300W „Silver Shield”. Okazuje się, że w dobie coraz to bardziej energooszczędnych komputerów zasilacz o stosunkowo niewielkiej mocy, ale bardzo wysokiej sprawności staje się optymalnym wyborem. Opakowanie Opakowanie zasilacza LC-Power LC7300 300W „Silver Shield” jest niewielkie, proste oraz jasno przedstawia nam, z jakim sprzętem mamy do czynienia. Producent postanowił wyeksponować grafikę prezentując srebrną tarczę ze skrzydłami w tle – szybko przywodzi nam to na myśl fakt, iż ten z gabarytów i mocy niewielki zasilacz posiada sprawność odznaczoną oficjalnym certyfikatem 80 PLUS Silver. Oprócz tego możemy się dowiedzieć o podstawowych cechach LC7300, takich jak: - wyżej wspomniana sprawność na poziomie maksymalnie do 88,75% - moc 300W - mnogość złącz do wyboru - pobór mocy w trybie czuwania maksymalnie 0,6W - bardzo cichy wentylator o średnicy 120 mm Po otwarciu pudełka nie znajdziemy zbyt wielu akcesoriów, jedynie sam zasilacz, instrukcję obsługi oraz kabel zasilający. Wygląd zewnętrzny Obudowa LC-Power LC7300 300W „Silver Shield” już przy pierwszym kontakcie budzi wrażenie – biała obudowa, białe wtyczki oraz biały wentylator, to nieczęsto spotykane połączenie. Zasilacz ma wymiary 86 x 150 x 140 mm, co wskazuje nam, że jest dość „krótki”, a to z kolei może nam ułatwić użytkowanie go w małych obudowach. Zabezpieczenia Silver Shield posiada szereg zabezpieczeń gwarantujących jego bezawaryjną pracę oraz aktywne PFC. Zaimpletowane zabezpieczenia, to: OVP, OCP, OPP, UVP, SCP. Przypieczętowaniem bezawaryjnej pracy zasilacza jest oferowana przez producenta 3-letnia gwarancja. Okablowanie Wszystkie kable zasilacza są oplecione, ale nie obyło się bez niedociągnięć – oplot nie jest poprowadzony aż do wyjścia wiązek z zasilacza. Same kable są giętkie i podatne na układanie w obudowie. Dostępne w LC7300 wiązki zasilające prezentują się następująco: - 1x 24-pin – 40 cm - 1x 4+4-pin – 42,5 cm - 1x 4x MOLEX + FDD – 30 + 15 + 15 + 15 cm - 2x 2x SATA – 40 + 15 cm - 1x PCI-E 6-pin – 45 cm Jak widać kable nie są zbyt długie więc preferujemy montowanie zasilacza w małych obudowach oraz w większych z montażem zasilacza na górze. Nie można uznać tego jednak za wadę, bo patrząc przez pryzmat mocy oraz lekko zmniejszonych gabarytów LC7300 jest przeznaczony dla małych, energooszczędnych komputerów. Rozkład linii oraz napięcia Z umieszczonej na boku obudowy zasilacza LC-Power tabliczki znamionowej możemy odczytać, iż zasilacz posiada dwie linie +12V o maksymalnej obciążalności 300W, linie +3,3V oraz +5,5V posiadają maksymalną obciążalność na poziomie 103W. Chwilowa, szczytowa moc wynosi maksymalnie 350W. Producentem zasilacza LC-Power LC7300 „Silver Shield” jest fabryka Great Wall, która zajmowała się produkcją jednostek zasilających dla bardziej znanych firm, takich jak OCZ – modele ZT oraz ZX. Aby zmierzyć napięcia zasilacza użyliśmy profesjonalnego urządzenia do testowania: PSUkill2. LC-Power LC7300 został obciążony na liniach +12V, +5V oraz +3,3V pobieraną mocą odpowiednio 252W (21A), 40W (8A) oraz 36,3W (11A). Podczas półgodzinnego testu napięcia zachowywały się bardzo dobrze, nie uświadczyliśmy żadnych dużych wahań, które potencjalnie mogłyby wpłynąć na niestabilną pracę komputera. Napięcia na poszczególnych liniach prezentowały się następująco: Jak widzimy napięcia są niemal idealne i bardzo daleko im do granicznych norm ATX, zdecydowanie najbliżej im do miana „idealnych”. Sprawność Jedną z głównych cech LC7300 jest wysoka sprawność - certyfikowana przez 80 PLUS Silver. To międy innymi dzięki niej może być tak cichy, jak jest (o czym dowiecie się później). Sprawność w zależności od obciążenia wygląda następująco: Jak widzimy "wyrobienie" normy nie było dla Silver Shield'a przeszkodą. Kultura pracy Po sprawdzeniu napięć zabrałem się za zmierzenie poziomu decybeli jaki generuje Silver Shield. Powiem krótko: po włączeniu pasywnej platformy (Intel Core i5 2400, AMD Radeon HD 6870, Gigabyte GA-Z68-UD3P, 2x4GB pamięci RAM oraz dysk SSD) zasilanej LC7300’ką nawet nie usłyszałem, że komputer się włączył. Po spojrzeniu na decybelomierz okazało się, że z 30 cm wentylator pracuje z hałasem jedynie 19 dB przy głośności tła wynoszącej 15 dB, w tym momencie komputer pobierał z zasilacza około 150W mocy. Zastosowany wentylator, to produkt firmy Yate Loon spotykany w dużej części zasilaczy. Posiada on łożysko ślizgowe, a jego oznaczenie, to D12SM-12. Po obciążeniu całego komputera programem OCCT w trybie „Power Supply” hałas przy tej samej głośności tła wzrósł do 29 dB – dało się go usłyszeć, ale przypomnijmy: to całkowicie otwarta, pasywna platforma, a pobór mocy w tym momencie wynosił około 300W, czyli dość sporo jak na zasilacz o mocy znamionowej właśnie 300W. Ogółem jednostkę można ocenić jako bardzo cichą, w spoczynku jest niesłyszalna, a podczas obciążenia również pozostaje bardzo cicha. W zamkniętej obudowie powinna być całkowicie niesłyszalna. Podusmowanie Ogólna ocena zasilacza LC-Power LC7300 „Silver Shield” 300W jest bardzo pozytywna. Biorąc pod uwagę cenę – około 180 zł staje się on najlepszym wyborem do małych komputerów oraz osób ceniących przede wszystkim ciszę. Z pewnością jest to bardzo smakowity kąsek dla osób szykujących się do złożenia swojego własnego komputera HTPC. Warunkiem jest tylko zgodność ze standardem ATX zasilacza oraz mały apetyt na energię planowanego config’u, chociaż jak wiadomo bez problemu poradzi sobie z tak wydajnymi konfiguracjami, jak np. procesor Intel Core i5 4570k w duecie z kartą graficzną AMD Radeon HD7850. Oczywiście w takim wypadku powinniśmy powstrzymać się z overclockingiem, ale gdybyśmy zdecydowali się na nowoczesny procesor ze zintegrowaną grafiką, np. AMD APU A10-7850K, to jego overclocking przy zasilaczu takim jak LC-Power LC7300 „Silver Shield” powinien być czystą przyjemnością. Zalety: ???? przyjemny dla oka design ???? wystarczająca ilość wtyczek ???? dobre, stabilne napięcia ???? bardzo wysoka kultura pracy wentylatora ???? pomniejszone rozmiary ???? bardzo wysoka sprawność ???? energooszczędność ???? 3-letnia gwarancja ???? kompatybilność ze stanami C6/C7 Intel Haswell ???? nie za długie kable w przypadku małych obudów… Wady: ???? …zbyt krótkie dla dużych obudów z montażem zasilacza na dole ???? słabo wykonane oploty na kablach
  4. LC-Power wkracza na rynek aluminiowych obudów typu cube dla płyt głównych mini-ITX. Recenzowany model LC-1500Bmi wywarł na nas spore wrażenie - głównie swoją prostotą i elegancją. Nie zabrakło także zgrzytów, którym jednak nie udało się zrazić nas do tej konstrukcji. Po odebraniu dość małego, kartonowego pudła o niezbyt wielkich, jak na obudowę komputerową wymiarach, od razu wiedziałem, że mam do czynienia z aluminiową „skrzynką” pod platformy mITX. Na kartonie schematycznie przedstawiony jest zarys LC-1500Bmi. W tabelce na boku opakowania podane są dane techniczne obudowy. Po wyjęciu z kartonu momentalnie można się zorientować, że mamy do czynienia z produktem „ekskluzywnym”, bowiem pierwszą namacalną cechą LC-Power LC-1500Bmi jestwykorzystanie do budowy konstrukcji głównie aluminium (według producenta 75%), na dodatek - szczotkowanego. Obudowa waży 1,38 kg, a jej wymiary to 258 x 222 x 213 mm. Mamy zatem do czynienia z malutką obudową typu „cube”, przeznaczoną dla platform opartych na płycie głównej rozmiaru Mini-ITX (17x17 cm). Front obudowy jest pełny, wykonany z czarnego, szczotkowanego aluminium. Reprezentuje styl „clear look”, jedynym wyróżniającym się elementem jest mały, srebrny wyłącznik, który podczas pracy komputera jest delikatnie podświetlony na niebiesko. Prawy bok posiada otwór wentylacyjny dla wentylatora zasilacza. Niestety zabrakło tam filtra przeciwkurzowego. Lewy bok obudowy jest pełny. Panele boczne przykręcane są za pomocą dwóch śrubek. Na tyle obudowy nic szczególnego, no może oprócz wyłamywanych zaślepek. U góry obudowy centralnie umieszczony otwór wentylacyjny (bez filtra) przystosowany pod wentylator typu 120 mm, wejście i wyjście słuchawkowe oraz dwa porty USB 3.0. Na dole znajdziemy cztery miękkie gumowe nóżki dzięki którym, jak mieliśmy okazję zauważyć, obudowa stoi bardzo stabilnie, nawet bez dociążenia podzespołami. Oprócz nóżek mamy do dyspozycji spory kawałek perforowanej przestrzeni, w obrębie której znalazło się także miejsce na montaż dwóch 2,5-calowych dysków, ale tego dokonamy od wewnątrz obudowy. Jeżeli już jesteśmy przy wnętrzu LC-1500Bmi – tak małe rozmiary zewnętrzne udało się uzyskać poprzez montaż zasilacza równolegle do płyty głównej. Tego typu miniaturyzacja powoduje pewne kompromisy – maksymalna wysokość chłodzenia CPU to 95 mm. Jest to jednak przestrzeń wystarczająca dla cichego, niekoniecznie bardzo wydajnego chłodzenia. Ale też nie o overclocking w zabawie z mini-ITX chodzi… Dla karty graficznej przewidziano 190 mm miejsca. Wystarczy na standardowego GTX’a 750 Ti, czy też Radeon’a R7 260X. Wewnątrz płytę główną montujemy do dwóch poziomych, stalowych płaskowników. Nie znajdziemy tutaj jakiegokolwiek systemu zarządzania okablowaniem, zatem zaleca się używanie modularnego zasilacza lub dobrze przystosowanego do małych konstrukcji, jak np. (LC-Power LC7300 – odrobinę krótsza „puszka”, skrócone i miękkie kable). Moja platforma testowa składała się z: - Gigabyte A88XN-WIFI - AMD A10-7850K - 8 GB RAM 2133 MHz - SSD Kingston V300 - LC-Power LC7300 - LC-Power LC-CC-85 Montaż podzespołów przebiegł bezproblemowo, łatwo i intuicyjnie. Pomimo braku zastosowania wentylatora na top’ie LC-1500Bmi temperatury pozostały satysfakcjonujące, a cisza, którą miałem wcześniej w BitFenix Prodigy – zachowana. Dla kogo jest zatem LC-Power LC-1500Bmi? Dla każdego, kto szuka miniaturyzacji komputera w eleganckiej formie, aczkolwiek nie wymaga bardzo wysokiej mocy (ograniczenia długości karty graficznej i wysokości chłodzenia procesora). Nie zmienia to faktu, że obudowa ta bez problemu pomieści każdy procesor i dość wydajne karty graficzne, nawet pozwalające na rozrywkę przy najnowszych grach w FullHD. Biorąc pod uwagę cenę – od 179 zł oraz patrząc przez pryzmat konkurencyjnych rozwiązań Cubitek czy też Lian-Li, to LC-Power LC-1500Bmi ma nad nimi znaczną przewagę ceny nie odstając zauważalnie przy tym jakością wykonania. Dostępna jest także srebrna wersja tej obudowy, jej nazwa, to LC-1500Smi. Zalety: ???? Aluminiowa konstrukcja ???? Niska cena w porównaniu do konkurencyjnych konstrukcji ???? Dwa porty USB 3.0 ???? "Clear look" ???? Niewielkie wymiary ???? Miejsce na zasilacz ATX Wady: ???? Łatwo palcujące się szczotkowane aluminium ???? Brak filtrów przeciwkurzowych ???? Wyłamywane zaślepki
  5. Niemiecka marka LC-Power z przytupem wchodzi na rynek chłodzeń procesora. Oprócz dwuwieżowych, potężnych schładzaczy mamy także chłodzenia swoimi gabarytami przypominające standardowe radiatory Intel'a czy też AMD. Tym razem mamy okazję przetestować LC-Power LC-CC-85. Opakowanie Małe opakowanie przedstawia podtawowe zalety chłodzenia oraz je ilustruje. Po otworzeniu pudełka ukazuje nam się niewielkie, dobrze zabezpieczone chłodzenia, a oprócz niego ramka montażowa na push-pin'y dla socketów Intel'a. Nie ma w zestawie pasty termoprzewodzącej, bowiem jest ona preaplikowana na stopę radiatora. Radiator W całości aluminiowy radiator składa się z wielu, cienkich aluminiowych fin'ów (blaszek). W konstrukcji nie użyto miedzi. Radiator wraz z wentylatorem ma wymiary 45 x 104 x 100 mm (wys. x szer. x dł.) oraz waży 147 g. Zatem Wielkością mało różni się od tzw. BOX'ów. Stopa nie jest polerowana, ale jest gładka i równa. Oryginalnie znajduje się na niej preaplikowana pasta termoprzewodząca. Wentylator Siedem łopatek LC-Power LC-CC-85 obraca się wokół 80-milimetrowej średnicy z prędkością 800-2200 RPM (obr. min). Prędkość ta jest kontrolowana poprzez PWM (4-pinowa wtyczka). Testy LC-Power LC-CC-85 oferuje odrobinę lepszą wydajność niż chłodzenie Intel'a, za to sporo większą kulturę pracy. Pomimo wszytsko i tak jest słyszalny pod obciążeniem, z kolei w czasie spoczynku w zamkniętej obudowie niemalże niesłyszalny. Podsumowanie Dwadzieścia trzy złote, to cena, którą przyjdzie nam zapłacić za uciszenie standardowego chłodzenia przy zachowaniu podobnych (ze wskazaniem na minimalnie lepszych) temperatur. Obawy mogą pojawić się tylko w wypadku 8-rdzeniowych procesorów AMD oraz każeego innego, ale podkręconego. ???? małe gabaryty ???? cicha praca ???? akceptowalne temperatury ???? cena ???? brak znaczących w tej cenie
  6. Smukły radiator, specyficzny 92-milimetrowy wentylator oraz jeden ciepłowód, to przepis niemieckiej marki LC-Power na przyjemne chłodzenie na każdą kieszeń. Opłacalność Cosmo Cool LC-CC-97 ocenimy już za moment! Opakowanie Proste, biało - niebieskie opakowanie pozwala nam zapoznać się z podstawowymi cechami chłodzenia LC-Power Cosmo Cool LC-CC-97. W środku oprócz samego schładzacza znajdziemy instrukcję obsługi oraz dodatkową ramkę montażową dla podstawki Intel'a. Pasta termoprzewodząca jest preaplikowana na stopę radiatora, zatem nie znajdziemy jej osobno w zestawie. Radiator Radiator jest dość wąski, jego wymiary, to 140 x 98 x 63 mm (wys. x szer. x grub.), a waży przy tym 327 g. Za transport ciepła z IHS'a procesora do aluminiowych żeberek radiatora odpowiada jeden, duży, dookulny heat-pipe (rurka cieplna), wykorzystujący technologię bezpośredniego styku z procesorem. Z drugiej strony stopy zastosowano malutkie żeberka, które już na początkowej fazie rozprowadzania ciepła pomagają w jego rozpraszaniu. Montaż nie jest skomplikowany, ale wymaga użycia odrobiny siły. Dla podstawek Intel'a wymagane jest zamontowanie specjalnej ramki na push-pin'y (kołki rozporowe). Wentylator 92-milimetrowa konstrukcja z pojedynczą ramką wygląda dość masywnie przy tak smukłym radiatorze. Ma grubość 25 mm, przy 92 mm wysokości. Wentylator LC-CC-97 rozpędza się od 800 do 2200 RPM (obr./min.). Obroty sterowane są automatycznie za pomocą wtyczki 4-pin PWM umieszczonej na końcu kolorowego, nieoplecionego kabla. Testy Wszystkie testy zostały przeprowadzone w pomieszczeniu o stałej temperaturze 22°C. Natężenie dźwięku tła wynosiło 33 dB(A). Chłodzenia odpowiadały za chłodzenie procesora Intel Core i5 2400K. Użyta pasta termoprzewodząca, to GELID GX-Supreme. Na podstawie testów dowiedzieć się można, iż LC-Power Cosmo Cool LC-CC-97, to uniwersalne chłodzenie. Zapewnia ciszę nawet pod obciążeniem, a temperatury na akceptowalnym poziomie. Podsumowanie LC-Power Cosmo Cool LC-CC-97 można polecić każdemu, kto szuka taniego rozwiązania pozwalającego uzyskać tanim kosztem ciszę, lecz nie wymaga od swojego chłodzenia podołania overclockingowi, czy też 8-rdzeniowemu potworowi. Chłodzenie kosztuje w obecnym momencie ok. 45 zł. Zalety: ???? cena ???? łatwy montaż ???? małe wymiary ???? cisza nawet pod obciążeniem Wady: ???? brak znaczących w tej cenie
  7. LC-Power w swojej ofercie posiada serię chłodzeń procesora Cosmo Cool, a w jej szergach znjaduje się ciekawy model o nazwie LC-CC-100. Spośród wszystkich testowanych schładzaczy tej firmy - najciekawszy zostawiliśmy sobie na koniec. Opakowanie Spore, biało-niebieskie opakowanie przedstawia nam podstawowe zalety produktu, dane techniczne, a fotografia ilustruje wygląd. W środku oprócz samego chłodzenia znajdziemy dodatkowy zestaw montażowy dla podstawki Intel'a oraz instrukcję obsługi. W zestawie nie znajdziemy pasty termoprzewodzącej. Jest ona preaplikowana na stopę radiatora. Radiator Większy niż w przypadku modelu LC-CC-97 radiator zawiera w sobie wiele aluminiowych finów oraz cztery podwójne ciepłowody wykorzystujące technologię bezpośredniego styku z czapką procesora. Radiator ma wymiary 132 x 103 x 75 mm (wys. x szer. x grub.). Waży przy tym 419 gram. Montaż jest bardzo prosty, ale wymaga użycia siły. Do podstawek Intel'a należy zastosować dodatkową ramkę montażową na plastikowe kołki rozporowe (push-pin'y). LC-Power Cosmo Cool LC-CC-100 jest kompatybilny ze wszystkimi popularnymi podstawkami AMD oraz Intel: Intel - LGA 775/1150/1155/1156 AMD - FM1/FM2/AM2/AM2+/AM3/AM3+ Wentylator Wentylator to bardzo ciekawa konstrukcja - niestandardowa średnica 100 mm, jenostronna ramka oraz delikatne podświetlenie niebieskimi diodami LED, trzeba przyznać - przyciąga uwagę. Jego prędkość obrotowa wynosi od 800 do 2200 RPM (obr./min.). Testy Wszystkie testy zostały przeprowadzone w pomieszczeniu o stałej temperaturze 22°C. Natężenie dźwięku tła wynosiło 33 dB(A). Chłodzenia odpowiadały za chłodzenie procesora Intel Core i5 2400K. Użyta pasta termoprzewodząca, to GELID GX-Supreme. Niskie temperatury z jeszcze niższym poziomem generowanego hałasu. LC-Power Cosmo Cool LC-CC-100 zanotował najniższy poziom hałasu ze wszystkich testowanych w ostatnim czasie przez nas chłodzeń. Zarówno w spoczynku jak i pod obciążeniem w zamkniętej obudowie będzie niesłyszalny. Osiągnięte temperatury są satysfakcjonujące. Podsumowanie LC-Power Cosmo Cool LC-CC-100, to świetny wybór dla osób z mniej zasobnym budżetem, poszukujących ciszy nawet pod obciążeniem. Pomimo wysokiej kultury pracy osiągane temperatury nadal są zadowalające. Chłodzenie nada się do wszystkich procesorów - nawet do uciszenia gorących 8-rdzeniowych jednostek AMD. Cena jaką przyjdzie nam zapłacić, za taką przyjemność, to ok. 70 zł. Zalety: ???? cena ???? łatwy montaż ???? podświetlany wentylator ???? cisza nawet pod obciążeniem Wady: ???? brak możliwości montażu drugiego wentylatora
  8. LC-Power ostatnio zaproponowało nam sporo nowości z kategorii chłodzenia oraz związanych z nim akcesoriów, najnowszym oraz potencjalnie najciekawszym jest ogromny schładzacz z serii Cosmo Cool - LC-CC-120-X3. Opakowanie Pudełko jest spore i ciężkie - od razu wiemy z czym mamy do czynienia. Nadruki są przejrzyste, nie zabrakło zdjęcia samego schładzacza oraz wszytskich najważniejszych danych technicznych. Cosmo Cool jest solidnie zabezpieczony przed przypadkowymi uszkodzeniami dzięki piankowym wypełnieniom. W środku oprócz samego LC-CC-120-X3 znajdziemy backplate, zestaw montażowy, instrukcję obsługi, rozdzielacz zasilania wentylatorów oraz tubkę pasty termoprzewodzącej. Radiator Potężny, dwu-wieżowy radiator jest wykonany z wielu aluminiowych żeberek opartych na sześciu, grubych, podwójnych i poniklowanych rurkach cieplnych (heat-pipe). Stopa radiatora jest polerowana, a na jej rewrsie znajduje się mały radiator, który ma za zadanie rozpraszanie ciepła zanim jeszcze dotrze ono do aluminiowych żeberek za pośrednictwem heat-pipe'ów. Na "top'ie" LC-Power LC-CC-120-X3 znajduje się wytłoczone logo serii chłodzeń tego niemieckiego producenta - "Cosmo Cool". Całość ma wymiary 158 x 170 x 140 mm (wysokość x długość x szereokość), radiator wazy przy tym bagatela 1,2 kg. Radiator wraz z wentylatorem nie polubi się z wysokimi kośćmi RAM. Montaż jest bardzo prosty i solidny. Niestety backplate wykonany jest z plastiku, aczkolwiek trzeba przyznać, że jest dość gruby i twardy. Dołączony zestaw montażowy pozwala na chłodzenie procesrów na praktycznie każdą popularną podstawkę. Wentylator Wentylatorów jest aż trzy - Push-and-Pull z prawdziwego zdarzenia. Każdy z nich, to autorski LC-Power Airazor, 120-milimetrowe "śmigło" wzorujące się na kultowych Enermax'ach Magma. Każdy oprawiony w bardzo ładną, antywibracyjną, gumową ramkę. Wyglądają bardzo przyzwoicie, a specyfikacja techniczna także jest obiecująca. Każdy z trzech wentylatorów posiada wtyczkę PWM na czarnym, nieoplecionym kablu, dzięki niej prędkość obrotowa kontrolowana jest w zakresie 600-1800 RPM (obr./min.). Testy Testy LC-Power LC-CC-120-X3 przeprowadziliśmy na platformie opartej na procesorze Intel Core i5 2400 (niestety to jednostka z zablokowanym mnożnikiem i niskim TDP, tak więc chłodzenia nie miały zbytnio czym się wykazać oraz pokazać sporej różnicy w wydajności, ale mamy nadzieję na zamianę w najbliższym czasie na i5'tkę z odblokowanym mnożnikiem i szybką powtórkę testów - wtedy już wraz z innymi high-endowymi schładzaczami). Użyta pasta termoprzewodząca, to GELID GC-Supreme. Temperatura otoczenia wynosiła stale 22°C. Pomiar hałasu przeprowadziliśmy za pomocą decybelomierza Volcraft SL-50 z odległości 10 cm. Zakresy obrotowe wentylatorów podczas testów, to: -> be quiet! (135mm x1): 460-1800 obr./min. ->LC-Power (120mm x3): 680-1840 obr./min. Podsumowanie Chłodzenie LC-Power Cosmo Cool LC-CC-120-X3, to topowa konstrukcja na rynku powietrznych schładzaczy, a nawet dam sobie rękę uciąć, że z niejednym zestawem pseudo-wodnego chłodzenia dał by sobie radę. Bardzo wysoka wydajność idzie w parze ze względną kulturą pracy. Kulturę pracy można przyrównać do chłodzenia "BOX'owego", jednak w przypadku podkręconych jednostek pod obciążeniem szala powinna przeważyć się na stronę LC-CC-120-X3. Niestety dostępny nam (dość chłodny) procesor Intel Core i5 2400 z zablokowanym mnożnikiem nie pozwolił nam na pozwolenie temu monstrum w rozwinięciu skrzydeł. Niebawem mamy nadzieję na zdobycie procesora i5 2500K lub 3570K, które umożliwią nam pokazanie potencjału największego z LC-Power Cosmo Cool'i. Niemniej reasumując za kwotę około 275 zł dostajemy wydajnościową bestię dla której żaden procesor nie jest wyzwaniem, ale nie jest to król ciszy nawet na minimalnych obrotach wentylatorów. Zalety ???? wyposażenie dodatkowe ???? bardzo wysoka wydajność ???? backplate i system montażu ???? design ???? aż trzy wentylatory Wady ???? nienajcichsza praca w spoczynku
  9. LC-Power LC-CH-USB oraz LC-CH-USB-QI , to ładowarki USB z czterema portami. Co więcej - jedna z nich posiada opcję bezprzewodowego ładowania. Opakowanie Opakowanie obu ładowarek jest praktycznie takie samo, zarówno opakowanie modelu LC-CH-USB, jak i LC-CH-USB-QI jest klarowne i przejrzyste, w jasny sposób przedstawia podstawowe dane techniczne urządzenia oraz pozwala nam zapoznać się z grubsza z wyglądem produktu. Zawartość W środku obu modeli ładowarek LC-Power znajdziemy oprócz samego urządzenia kabel zasilający oraz instrukcję obsługi. Ładowarka Sama ładowarka, zarówno LC-CH-USB, jak i LC-CH-USB-QI już od pierwszego kontaktu sprawiają pozytywne wrażenie. Obie wykonane są z wysokiej jakości plastiku, całość jest estetyczna i bardzo ergonomiczna. Na spodzie znajdują się cztery gumowe, antypoślizgowe nóżki. W modelu LC-CH-USB-QI, który umożliwia bezprzewodowe ładowanie telefonu niebieska obwódka na górze urządzenia także pokryta jest antypoślizgową gumą. Z tyłu urządzenia znajdziemy wejście dla zasilacza. Z przodu natomiast to, co powinno nas w głównej mierze interesować - cztery porty USB do ładowania urządzeń. Dwa o natęzeniu 1A oraz dwa o natężeniu 2.1A. Ładowanie Ładowanie urządzeń przebiegało bez żadnych niespodzianek. Cieszy szybkość ładowania przez porty 2.1A. Niestety nie mieliśmy okazji sprawdzić na własnej skórze jak działa ładowanie bezprzewodowe, jednak posiadając odpowiedni telefon - nie powinno być przeszkód dla prawidłowego działania tej technologii. Podsumowanie Co można napisać o ładowarkach USB? Na pewno jest to przydatne i wygodne w użyciu urządzenie, które sprawdza się kiedy okazuje się, że musimy szybko naładować telefon, tableta oraz bezprzewodowego pada. Oba urządzenia spełniają swoje zadanie - ładują. Wykonanie stoi na wysokim poziomie. Cena podstawowej wersji wynosi ok. 60 zł, z kolei wersji z funkcją bezprzewodowego ładowania - ok. 100 zł.
×
×
  • Utwórz nowe...