Skocz do zawartości

Recommended Posts

Ja polecam Green Hell polskiego Creepyjar.

 

Fabularyzowany survival. Ladujesz w amazonskiej jungli jako czlowiek, ktory z survivalem wiele wspolnego nie ma, fabularne wydarzenia rozdzielaja Cie z towarzyszka, a Ty probujesz przetrwac i ja odnalezc, odkrywajac przy tym co w zasadzie dzieje sie w okolicy. Przyznam, ze nigdy nie gralem w zadna gre survivalowa, ale ta jest dokladnie taka, jak sobie ten typ gry wyobrazalem. I nie mam do niej watow. Na poczatku zresz robale i owoce, bo nie masz czym upolowac zwierzyny, latwo wlezc na weza czy skorpiona, a wtedy wykitujesz, bo nie wiesz, jak sobie z tym poradzic. Eksploracja poplaca, bo mozna znalezc np. luk, a wtedy mozliwym staje sie polowanie. A miesa potrzebujesz, by sie trzymac, bo nie wystarczy napchac sie czymkolwiek, by napelnic pasek najedzenia. Musisz spozywac weglowodany, tluszcze i bialka oraz pic najlepiej czysta wode. Zarcie czego popadnie poplaca tym, ze co Cie nie uszkodzi, to dowiesz sie jak dziala i np. odkryjesz rosline, ktora pozwoli Ci przezyc, gdy dziabnie Cie wspomniany skorpion. Gra to zapisuje i wygodnie wyswietla przy danej rzeczy, wiec nie trzeba pamietac. Pijesz brudna wode ze strumyka, dostajesz pasozytow, ale rozkminiles, ze wczesniej jedzone grzybki je usuwaja. Wiec zbierasz pomaranczowe grzybki i chlejesz ta wode bez konsekwencji. Pozniej ogarniasz, ze mozna rozlupac kokosa i uzyc go do zbierania czystej deszczowki podczas deszczu, a potem znajdujesz bidon i go sobie tym uzupelniasz. Teraz juz nie musisz pic ze strumyka. I tak ta gra dziala i to fajne jest. Zadnej mapy (chyba ze znajdziesz), zadnych wskaznikow czy przygrywajacej muzyczki, interfejs ograniczony do niezbednego minimum. Po prostu jestes w pieprzonej jungli i mozesz rozsadnie dzialac albo umrzec :D

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chłopaki ode mnie z discorda grają widziałem streamy wrzucali spoko gierka, gramy w sporo gier r conan exciles ark scum apex legends WW3 padlo puste serwery wofenstein Young Blood syf że szok. Gier nie polecam nikomu bo jestem chory psychicznie wszystkie gry widzę że są robione na jedno kopyto a po wiedzminach to już ewidentnie. Red děd teraz walchalla systém gry ciągle ten sam czekam na cyberpunku i ironharvest. 

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@Dziarson Masz racje z tym na jedno kopyto. Rynek gier sie nam po prostu skomercjalizowal, wiec klepie sie to, co sie sprzeda. Tak dwadziescia lat temu i wczesniej kazdy chcial zrobic najfajniejsza gre na swiecie. Jak do czegos doszedl, to byl dobry, bo zaczynal w garazu. W branzy byly nazwiska typu Romero, Kojima, nawet Molyneux ze swoja specyfika i gwarantowali dobre gry. Tera sa korpy, ktore kupuja nazwiska zanim te nazwiskami sie stana i kaza im robic ,,to sie sprzeda", a z kolei dziadki-nazwiska zbieraja kase na kickstarterze i roznie to wychodzi. Korpy, niedofinasowane indie, ktorzy klepia gry z lat 90, a do tego dzieciaki, fortnajty i inne onlajnowki, ktore odciagaja studia od robienia porzadnych singli (ile czekamy na kolejne GTA?). Spieprzylo sie po prostu. Dlatego fajnie jest wrzucic sobie cos innego, najlepiej wczesniej nieprobowanego - nie kolejny fps, nie kolejny sandbox. Takie wyjscie z growej strefy komfortu :D

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 8 months later...
  • 1 month later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wkleiłeś treść z formatowaniem.   Przywróć formatowanie

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Utwórz nowe...