Witam
Komp Ryzen 1600
MSI X370 gaming pro
Corsair cx450m
1050ti
SSD sata z systemem Win10
Problem z włączaniem kompa. Od jakiegoś czasu przy włączaniu pikał brzęczyk na płycie (3 krótkie piski czyli ram), ale losowo; raz normalnie sie włączał raz pikał i się włączal po chwili namysłu a raz piknął i koniec, brak sygnału do ekranu. Wtedy były pamięci kingston hyperx 2x8gb. Dzisiaj nie chciał się włączyć przez cały dzień to podmieniłem pamięci na takie same tylko 2x4gb, nadal nic. Wyciągnałem baterie z płyty, po 10min wsadziłem to znowu 3x krótki pik i się włączył na 2x4, na 2x8 nie wstaje nie ważne który slot obsadze i czy jedna czy dwie kości wsadzone. W którymś momencie przy tym przekładaniu piknął krótko 6 razy (kontroler klawiatury, cokolwiek to jest?) ale nie pamiętam dokładnie w jakiej sytuacji. O co tu chodzi, płyta umiera?
Dodam że czasami jest problem z portami USB z tyłu na płycie, tzn jak odłącze coś np myszke i podłącze spowrotem przy włączonym kompie to już nie zadziała, musze włączyć kompa od nowa i wtedy działa.
Jakieś pomysły?