ja nie chce argumentować brutalności policji, ale przedstawiane są tutaj jakieś idiotyczne argumenty o wolności w przykładzie, gdzie baba chce "odjechać" (uciec) z miejsca przed policją, jeden z nich stoi przed maską - ta rusza z impetem wali w niego zderzakiem mimo, ze zrobił unik - ten reaguje strzałami, a wielcy oświeceni wolnościowcy mówią, że to jest morderca bo zabił niewinną babę
przecież nawet W POLSCE gdzie policja bardzo rzadko po broń sięga, podobne sytuacje się zdarzały. Choćby sławetne nie strzelaj w instrybutor. Tyle, że w Polsce strzela się wszędzie, byle nie w osobę która stwarza zagrożenie.