Witam. Przychodzę z zapytaniem w stronę jakiegoś PRAWDZIWEGO eksperta co naprawdę czai bazę. Mianowicie podczas zwykłego korzystania z kompa ni z tego ni z owego sam się wyłączył. I to nie na zasadzie, że od razu go odcięło tylko tak jakbym kliknął w systemie start, zasilanie, zamknij. Po czym już nie mógł się uruchomić. Komp ma 2 lata i działał bez problemów i jest na I5-14600k, Z790 Sonic, Corsair HX 850 Platinum, G.Skill 7200Mhz, RTX 4070, 1TB KC3000 2x2TB Renegade. Oczywiście zrobiłem diagnostykę i ba nawet go odpaliłem i przeszedł do systemu ze wszystkim na default ale po chwili znowu dokładnie to samo jakbym go sam wyłączył. Potem wpada w loopa i nie może wystartować (włącza się na parę sekund po czym się wyłącza) od czasu do czasu można wejść do Biosa ale nawet w biosie go odcina. Spotkał się ktoś z czymś takim? I wie może gdzie jest przyczyna? Albo dokładniej w jakim komponencie na płycie głównej tkwi problem...?