Witam wszystkich.
Od kilku miesięcy planowałem upgrade kompa na ten miesiąc (prezent urodzinowy), ale ceny poszły w górę i teraz mam zagwozdkę, czy może nie warto na tę chwilę coś pozmieniać i dokupić tańszym kosztem, a jak może kiedyś sytuacja się unormuje, to zmienić?
Przeznaczenie komputera, to wyłącznie gry, głównie symulatory jazdy (Assetto Corsy, LMU, ETS2), ale też FPS'Y typu CS i czasami jakieś gry fabularne. Wszystko w rozdzielczości 2K.
Po głowie chodzi mi myśl, żeby poskładać/zakupić praktycznie wszystko, zostawiając tylko kartę graficzną, pamięć RAM, 1 dysk.
Chciałbym też ewentualnie dokupić drugi dysk 2TB, chociaż na tę chwilę to nie jest mus.
Przy złożeniu komputera pomaga brat, a budżet w miarę elastyczny i można go naciągnąć, żeby za rok czy dwa, pozostałe komponenty dalej dawały radę.
I czy w ogóle jest sens? Czy skok wydajnościowy po tym byłby co najmniej odczuwalny i zadowalający
Aktualny zestaw:
Pamięć RAM: DDR4 Patriot 32GB(4x8GB) 3600MHzCL17 Viper Steel
Płyta główna: MSI MAG B560M BAZOOKA Socket 1200
Procesor: Intel Core i5 Intel Core i5-11400F
Karta Graficzna: PowerColor Radeon RX 6700 XT Hellhound 12GB GDDR6
Zasilacz: OCZ ZT Series 650W
Dysk: Lexar 2TB M.2 PCIe Gen4 NVMe NM790
Obudowa: Zalman R1
Chłodzenie: SilentiumPC Fera 5
Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego w Nowym Roku.