Witam
7800x3d
X870e taichi lite
Goodram 6400cl32
Corsair 1200hxi shift
Bios zaktualizowałem do najnowszego. Pendrive z win11 w momencie bootowania do instalacji systemu nagle wyrzuca wszystko i wyłącza całego pc. Nie można zrobić restartu ani włączyć ponownie. Dopiero wtyczka na zasilaczu 0/1 pomaga i włącza się poprawnie.
W biosie napięcia i temp w porządku.
Sam pendrive był robiony Rufusem i media toolsem oficjalnym, ten sam efekt.
Miałem jeszcze przygotowany przez Ventoy ze smartfona, tam mogłem wybrać system, i drugi sposób instalki. Lądowało do 100%, pojawiało się logo Windows i znów wyłączenie.
Ram domyślnie na 4800, obie kości niezależnie wkładane, zamieniane, a2b2, samo ą1 czy a2
Naprowadzcie mnie proszę
Edit...
Linux mint cynamon z pendrive działa bez zająknięcia, jakiś YT odpaliłem i śmigało. A instalka Windows nie leci. Nie miałem nic takiego nigdy.
Edit 2...
Już chyba próbowałem wszystkiego co mi znane. Na tym live Linux mint przeszedł spokojnie testy jakie mu puściłem z terminala
stress -c 16 -i 4 -m 2 --vm-bytes 4g -t 60s
Przeszło bez zająknięcia
EDIT 3...
Dziś oddałem na reklamacje, na sklepie okazało się że jednego pinu jakby nie było. A w domu patrzyłem specjalnie pod lampką, robiłem zdjęcia pod zoomem opt 3x i wsio ok było. A tutaj szok. Inne światło i widać było wszystko. Jeden pin tylko. Zakup na fundację dla
dziecka z niedosłuchem. Czyli faktura i firma, pewnie odrzucą bo rękojmia ma inne zapisy. Nie udowodnie im przecież ze taki dostałem. tyle siana w plecy. Zobaczymy.
Tak dla potomnych.