Jestem klientem Orange ponad 20 lat. Od wielu lat korzystam z pakietu Orange Love. W jego ramach mam także multiroom i bardzo wiele lat korzystam z - mocno przestarzałego - dekodera WHD80. Do niedawna mi to nie przeszkadzało. Problem w tym, że ostatnio mój Tv LG OLED z 2018 r. zaczął bufforować na aplikacjach (bezpośrednio podłączonych) Netflixa i innych, mimo internetu 600 MB. Mimo , że zrobiłem wszystko co można, wygląda na to, że procesor nie wyrabia zwłaszcza na starcie streamingu. A ,że właśnie kończy mi się 2-letnia umowa , poprosiłem Orange o zmianę (wreszcie) dekodera, na Dekoder 4 K DUO lub przynajmniej Dekoder 4K Stream , które działają pod Androidem i mają dostęp do sklepu Google Play. Pozwoliłoby mi to oglądać serwisy streamingowe poprzez dekoder.
Niestety - zarówno w salonie przy ul. Marszałkowskiej w Warszawie jak i na infolinii - doradcy Orange, stwierdzili że mogę otrzymać w ramach wymiany tylko tzw. dekoder 4 K (Sagemcom IWU200 ). To także sporo starszy typ dekodera, który działa na Linuxie i chociaż ma własną aplikacje Netflixa, to nie ma dostępu do Sklepu Google Play, a więc nie ma innych aplikacji streamlingowych.
Najciekawszym jest jednak - co potwierdziłem u konsultantów (bo wcześniej wiedziałem ) - że gdybym był nowym klientem Orange , to otrzymałbym .... cały sprzęt najnowszy. W tym oczywiście dekoder 4 K Duo z 3 Gb RAM, 32 Gb pamieci, Android TV 14 - nieporównanie szybszy, stabilniejszy, płynniejszy... lepszy nawet od poprzednika (4K Stream), a co dopiero od dekodera 4K (IWU200).
Najwyraźniej stary klient , to znacznie gorszy klient.
No cóż, pozostaje mi wiec przed grudniem br. wypowiedzieć umowę z Orange i poszukać wśród ofert innych operatorów, lub.... innych ofert Orange, abym stał się - nowym klientem. Bo niekoniecznie chciałbym wyrzucać mojego OLEDA LG na śmietnik i kupować nowy.
Pozdrawiam
Andrzej Cudak (Warszawa) - jeszcze klient Orange