Cześć,
Zaznaczam od razu na wstępie – to moje pierwsze słuchawki bezprzewodowe, więc może to jest normalne. Choć takie zachowanie mnie się normalne nie wydaje. Mianowicie słuchawki wyłączone, a bakterię wpierdzielają równo. Ja się tylko zastanawiam - na co?
Zrobiłem sobie zestawienie:
2026-09-04 13:04 - włączone po ładowaniu, aplikacja pokazuje 99% (nigdy nie widziałem 100%), wyłączam po zapisaniu stanu;
2026-09-04 15:06 - wychodzę z norki, odpalam słuchawki, słucham muzy z telefonu, po uruchomieniu słuchawek stan baterii - 97%;
2026-09-04 15:14 - wyłączone (w sklepie akurat byłem, parę słów zamienić trzeba było), stan baterii - 97%;
2026-09-04 15:23 - wyłażę ze sklepu, odpalam pchełki, muzyka z telefonu, stan baterii - nadal 97%;
2026-09-04 16:32 - power off, stan baterii - 94%;
2026-09-04 22:59 - włączone kontrolnie, stan baterii - 87% (ki wuj?!);
2026-09-05 10:07 - włączone, odtwarzanie muzyki z telefonu, po uruchomieniu stan baterii - 82%;
2026-09-05 10:44 - wyłączenie, stan baterii 80%;
2026-09-06 20:08 - włączenie kontrolne, stan baterii - 29%!
To normalne w bezprzewodowych słuchawkach, że nawet jak są wyłączone, to najlepiej je trzymać wpięte cały czas do kabla ładującego? Czy to taki „feature” używanego przeze mnie modelu? Czy też może mam jakiś trafiony egzemplarz?
Jeżeli trzymać wpięte w kabel USB - jak to się odbije na żywotności baterii?
Dzięki za wszelkie odpowiedzi / podpowiedzi.