u mnie jednak trochę lepiej
jest nadzieja w narodzie (ale nie polskim); napisał gościu z za wschodniej granicy czy można dzisiaj odebrać jeden z przedmiotów, przyjechał, obejrzał, zapłacił i tyle. bez pierdolenia, pytań, itd.
ale też trafił się gagatek co godzinę po wystawieniu innego przedmiotu zapytał czy aktualne i tyle (nawet mu odpisałem). nic dalej nie napisał.