@Badalamann Ja nawet rozumiem , że sympatia może być po stronie kraju zaatakowanego. Warto jednak zachować realizm. Rosja nie zrezygnuje. Za dużo już zainwestowała w tę akcję i finansowo, i mentalnie. Poparcie dla wojny spada bardzo powoli. Kreml zdaje sobie jednak sprawę, że musi przyspieszyć. I gra już nie idzie o cztery obwody. Nawet w przypadku jakiegoś zamachu stanu w Rosji, nie ma tam zorganizowanej grupy mogącej się oprzeć lobby prowojennemu.
Jest faktycznie spektakularne, że oni są w stanie tak długo walczyć. Niestety w końcowym rozrachunku, różnica będzie tylko w liczbie ofiar.