Ok, teraz czaję.
To absolutna prawda, że nie ma dla publiki znaczenia czy ona jest sygnalistką czy nie, bo oni już widzą, że się nei opłaca. Dodatkowo ochrona sygnalistów to trochę fikcja, bo w ustawie zapisali, że nie można kogoś zwolnić za to, że zrobił zgłoszenie. Tylko, żę 5 lat temu też nie mogłeś kogoś zwolnić z tego powodu
Musisz sobie znaleźć inny powód i cała ochrona się sypie.
Myślałem, że ty w IT pracujesz. Jak mi powiesz, że zajmujesz się czymś dla największego dostawcy systemu dla whistleblowingu (tego hamerykańskiego) to padnę, bo ten system to takie drogie gówno jak nic innego na tym świecie