Ale 2.5", czy 3.5" bez znaczenia? Bo 2.5" będzie wygodniejszy przenośny w kieszeni, jeśli będzie tylko okazjonalnie podpinany.
Nie rozumiem przesłanki stojacej za wyborem akurat 500GB w tym wypadku. Większa pojemnośc, to większa prędkość, większy cache też zazwyczaj. Konstrukcja, a także czy to SMR czy CMR są bardziej ważne, a wybór modeli 500GB jest raczej bardziej ograniczony, więc jest mniejsza szansa dostać lepszy model.
Do tego nawet, jak nie potrzebujesz tak dużego dysku, a obawiasz się o dane, możesz sobie zrobić sobie ich kopię na tym samym nośniku, że jak wystąpią jakieś bad sectory, to masz większą szansę, że już masz kopię jakiegoś fragmentu danych sprawną (kopię możesz bez pakowania rarem z danymi naprawczymi po prostu pakerem systemu plików NTFS potraktować - np. frontendem do tego - CompactGUI z lepszymi algorytmami od domyślnej kompresji w opcjach folderu.
WD Blue WD10EZEX 1TB - 3.5", 64MB, CMR, dlaczego ten - bo obstaję za tym, że jeden talerz, to mniejsze ryzyko awarii, mniej głowic, mniej części mechanicznych, do tego to CMR, które też uchodzą za bardziej żywotne, w razie draki też mniej kosztowne odzyskiwanie danych, np. żadnego tam helu w środku nie ma jak w drogich dyskach, że nie podbija to wspomnianych kosztów odzyskiwania, do tego model powszechnie dostępny, więc i za tym części.
Model na rynku od lat, nie mający historii powszechnych awarii jak kiedyś słynne serie Seagate.
Za to napotykałem się na awarie innych 1TB jak wspomniany WD Red (a są też odpowiednio droższe), i różnych Toshib o tych pojemnościach, Green są na ogół serią pozycjonowaną niżej (aczkolwiek przesunięto tam półki swego czasu i porobione rebrandy starych modeli), najczęściej SMR (z wyjątkami), lub 5400 RPM - choć to niekoniecznie wada w kwestii trwałości, Purple do pracy ciągłej w rejestratorach (raczej odradzane do ciągłego włączania i wyłączania), Gold są drogie, Hitachi przejęło WD, potem przekształcone w HGST z lepszych marek nie ma od dawna, Samsunga od jeszcze dawien dawna, Seagate'a z uwagi na renomę bym nie ruszał conajmniej w tym segmencie. Na placu boju pozostało już ogólnie niewielu producentów HDD.
WD Green WD10EZRX 1TB - 5400 RPM, 64 MB, CMR, 1 talerz. Akurat o nim wiem poza tym niewiele, ale wydaje mi się, że był jednym z popularniejszych z WD swego czasu, więc może się go udać łatwiej czy taniej dostać od niektórych, ale jeśli zaczną się problemy z dostępnością, to poniżej wklejam alternatywy od WD.
Jeżeli dysk jest sprzedawany przez popularną sieć na ich stronie, to raczej nie obawiałbym się, że jest kręconą używką z kręconymi licznikiem S.M.A.R.T.
Wpisujesz numer seryjny na https://support-eu.wd.com/app/Warranty_Status i masz wszystko na dłoni. Kręcony dysk nie będzie miał gwarancji, albo znacznie krótszą, niż w opisie produktu/parametrach. Ale jak jest z pewnego źródła, ma z rok, był rzadko włączany i wyłączany, i nawet jak ma trochę przebiegu w S.M.A.R.T., to można się połakusić. Oni mają bufor gwarancyjny, więc jeśli okres bodaj dłuższy jak 5 lat tam będzie od wyprodukowania, to wiadomo, że raczej używka i nie będzie miał gwarancji (nie dostają poza własnym sklepem, kiedy dysk był ukupiony, tylko dają datę wygaśnięcia od wyprodukowania, a Ciebie i tak obowiązuje paragon).
Dla większej żywotności
Polecam poczytać o wyłączeniu parkowania głowicy (mniejsze zużycie elektroniki, mniejsze ryzyko awarii za trochę większe użycie energii).
Nie zostawiać dysku długo bez włączenia - podręcznikowo, przy nieużywanym HDD, ładunek magnetyczny zachowuje się przez ok. 5-10 lat (nowsze dyski z większym upakowaniem na talerz gubią ładunek szybciej).
Nadpisać dysk najpierw formatowaniem długim, a potem tymi samym danymi co 3-4 lata celem wzmocnienia ładunku magnetycznego i polepszenia czasu dostępu sektorów (zwykłe nadpisanie pozostawi wolne bloki, których nadpisanie osobno pod korek spowoduje fragmentację MFT). Ew. na mniejszą skalę skanowanie długie przez chkdsk.
Należy przed całym zabiegiem zawsze zgrać najpierw najważniejsze dane, jeśli nagle okaże się, że mechanika dysku jest w złym stanie, i jej nagłe obciążenie spowoduje większą awarię.
Śledzić na bieżąco logi/S.M.A.R.T. w trayu obok zegara odpalając aplikację diagnostyczna razem z Windowsem (np. Hard Disk Sentinel), która powiadomi nas o bad sectorach w miarę używania dysku.
Gdy ogólne wolne miejsce na partycji spadnie poniżej tych ~12,5%, system Windows zostaje zmuszony do zapisywania zwykłych plików użytkownika bezpośrednio wewnątrz rezerwy MFT. Powoduje to fragmentację samego indeksu plików, co drastycznie spowalnia pracę całego systemu.
Przy czasach dostępu do sektorów w okolicy 20-50 ms kondycja HDD jest dobra. Powyżej jak zerowanie nie pomoże, może być zalecana nawet wymiana, zanim zacznie się coś dziać (tu akurat myślę, że to trochę na wyrost, bo mam mnóstwo takich dysków na chodzie)
Defragmentacja - głowica mniej skacze po dysku, mniejsze zużycie elektroniki przy intensywnym użytkowaniu w dłuższej perspektywie.
Po wgraniu wszystkich danych od nowa na raz, defragmentacja jest niepotrzebna.
Dla dobrej defragmentacji zwyczajowo potrzeba 15% wolnego miejsca, co przy terabajtowym dysku o pojemności (zwyczajowo 931GB) oznacza konieczność ok. 140GB, jednak jeśli mamy jakieś jeszcze większe pliki na dysku, najlepiej żeby wolnego było tyle co taki największy. Poniżej 10% defragmentacja będzie działać wolno, albo właśnie nie ruszy największych plików.
Windowsowy defragmentator ponoć nie rusza jednak domyślnie fragmentów większych niż 64MB, bo odczyt kilku długich fragmentów pliku będzie szybszy, a przeskok między fragmentami wynosi raptem 1-2% narzutu wydajnościowego.
Da się to wymusić w cmd. Wtedy defragmentacja przebiega jak za dawnych czasów XP.
Tylko to ponoć nawet przy rozmiarze dzisiejszych gier nie jest nadal potrzebne, a przy dużych plikach narzut wzrasta najwyżej do 3%, powodowany głównie większym transferem osiąganym przez współczesne HDD. Przy tym przypadku ładowania gry 5 minut, defragmentacja pełna da 7 sekund uzysku, podczas gdy ~"pliki poszatkowane na kilkukilobajtowe klastry potrafią spowolnić odczyt o 500%". Mimo wszystko zalecenie 10-15% wolnego miejsca nadal obowiązuje, bo do defragmentacji potrzeba dużo wolnych 64MB bloków, które przy małej ilości miejsca, należałoby najpierw stworzyć przesuwając pliki, bo obecnie wolne miejsce na więcej małych bloków, ergo - nie da się ich tam wsadzić.
Inne propozycje HDD (nie wyszczególnione 2.5/3.5")
Lista 1-talerzowych CMR WD (listopad 2024)
1TB CMR 7200 RPM (1 talerz/2 głowice)
32MB cache
Hitachi 7K1000.D HDS721010DLE630 1TB 7200RPM (wolniejszy niż EZEX, 2011 - CMR)
WD Blue WD10EZLX-xxK4KAx 1TB (1/2) 32MB cache (Q2 2012 - CMR)
64MB cache
WD Blue WD10EZEX-xxRKKAx/xxZF5Ax/xxBN5Ax/xxKUWAx 64MB cache 1TB 7200RPM (Q2 2012 - CMR)
WD Blue WD10EZES-xxUFAAx 1TB 64MB
WD Green WD10EURX-63FH1Y0 1TB 7200RPM 64MB (seria pod AV, ≤ Q4 2013 - CMR)
WD Black WD1003FZEX-00MK2A0 1TB 7200RPM 64MB (seria pod AV, Q4 2013 - CMR) (1/2)
WD SE WD1002F9YZ-09H1JL0 (xxH1JLx) 1TB 7200RPM 64MB (Enterprise, seria pod NAS, 2013 - CMR) (1/2)
128MB cache
WD Gold WD1005FBYZ-xxYCBBx-xxRRWBx 1TB 7200RPM 128MB cache (1/2) (Enterprise, CMR, January 2018)
WD Gold WD1005VBYZ-xxRRWBx 1TB (1/2) 7200RPM, 128MB cache
WD Re WD1004FBYZ-xxYCBBx 1TB (1/2) 7200RPM, 128MB cache (datacenter, 2016 - CMR)
1TB CMR 5400 RPM 64MB cache
WD Blue WD10EZRZ-xxHTKBx 1TB 64MB 5400RPM CMR (to tak naprawdę rebrandowany Green sprzed 2015)
WD Blue (CRMLRP2L) WD10EARZ-xxC5XBx 1TB (1/1) 64MB cache
WD Red WD10EFRX-68JCSN0 (xxJCSNx/xxPJCNx/xxFYTNx) 1TB 64MB 5400RPM CMR (1/2)
WD Red Plus WD10EFPX-xxC4TNx 1TB (1/1) 5400RPM 64MB cache (chyba CMR, bo nie pisze na rml527, że SMR)
WD Purple WD10PURX-64D85Y0 (xxD85Yx/xxE5EYx/xxKC9Yx) 64MB 5400RPM 1TB CMR
WD Purple WD10PURZ-xxU8XYx/xxBDSYx 1TB 5400RPM 64MB cache CMR
WD Purple WD10EJRX-xxN74Yx 1TB 64MB cache (1/2)
WD Purple WD10EVRX-xxNXNYx 1TB 64MB cache (1/2)
WD AV-GP WD10EURX-xxFH1Yx/xxUY4Yx/xxC57Yx 1TB 64MB cache (1/2)
2TB 1-talerzowe CMR 5400RPM
WD Blue (CRMLRP2L) WD20EARZ-xxC5XBx 2TB (1/2) 64MB cache
WD Blue WD20EZAZ-xxGGJBx/xxL9GBx 2TB (1/2), 256MB cache
2TB 1-talerzowych nie było na tamtą chwilę