I co z Kierwińskim teraz? Ryży obiecał mu prezydenturę stolicy, ten wrócił porzucił parlament europejski, a teraz siedzi jako minister bez teki i bąki strzela.
Niesamowity jest ten rząd.
I najlepsze w tym wszystkim jest to, że teraz dopiero widać czarno na białym, że Platformersi jedyne co mają to nawet nie Antypisizm (bo to by oznaczało istnienie jakiegokolwiek programu, którego jak wiemy nie było, nie ma i nie będzie), a straszenie Pisem, które właśnie przestało działać.
I właśnie obecny czas jak i ostatnie lata tego rządu, że Tusk to fatalny przywódca bez grama pomysłu na rządzenie. Jak dla mnie piękne widowisko.