Skocz do zawartości

mazi636

Użytkownik
  • Postów

    3
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez mazi636

  1. Niby zmian nie ma jakoś szczególnie dużo, ale jednak ta mapa wygląda rewelacyjnie
  2. Ja ostatnio przechodziłem GTA III, VC, IV, V. Tylko SA mi zostało, bo po VC skusiłem się od razu na IV. I muszę powiedzieć, że przy IV bawiłem się najlepiej. Klimat jest po prostu niepowtarzalny, dużo łatwiej wczuć się w losy bohaterów. Może w V misje są dużo bardziej różnorodne i złożone, ale jednak to właśnie ten klimat, historia i ten brudny świat spowodował, że w IV bawiłem się najlepiej i nie mogłem się oderwać. A do tego są jeszcze przecież dwa bardzo dobre dodatki, które dopełniają historie z podstawki.
  3. Ja w zasadzie regularnie to skończyłem grać gdzieś parę lat temu. Przypomniałem sobie jednak, że mam coś takiego, jak Nintendo Switch w szafce od którego się kiedyś odbiłem. I tak zacząłem sobie ogrywać GTA III - na początku grało się dość topornie i nudno. Jednak im dalej szła fabuła tym bardziej się wciągałem. W końcu gdzieś w 1/3 gry juz miałem tą frajdę z grania, sporo misji było całkiem wymagających muszę przyznać. Nadal to dość grywalna gra, a dodam, że w III wcześniej nie grałem praktycznie w ogóle. Zachęcony odpaliłem potem GTA VC i tutaj już przepadłem. VC już chodzi sporo płynniej na Switchu, nie ma tyle tych stutterów i tutaj klimat miasta, w końcu mówiący bohater, bardzo różnorodne misje zrobiły robotę i w zasadzie przeszedłem grę w 2-3 dni Miałem się zabierać za SA, ale jakoś nie mogłem się zebrać wiedząc, że to długa gra i nie będę miał raczej tyle czasu, żeby w nią wsiąknąć. Akurat na Steamie było GTA IV Complete Edition za 25 zł w promocji (dzisiaj też jest) i stwierdziłem, że kupię, żeby sobie kiedyś ograć, bo nigdy fabuły nie ukończyłem w tej grze - jak zresztą w każdym GTA wcześniej poza V. Zrobiłem tutaj research i wgrałem Fusion Fixa i spolszczenie i kurcze po tych starych GTA to IV zrobiła na mnie mega wrażenie. Wszystko poustawiałem na najwyższe i ta gra na prawdę nadal bardzo ładnie wygląda, klimat miasta jest świetny - szary i brudny. Dodam, że na początku gra się dość wolno rozkręca i pierwsze misje mogą się wydawać powtarzalne, ale potem im dalej w fabułę tym bardziej się dzieje i jest dużo zwrotów akcji. No wprost świetnie się bawiłem, postać Nico bardzo fajnie napisana - nie jest to jakis typowy zbir, a człowiek z ludzkimi odruchami mający bardzo sarkastyczne poczucie humoru. A zostały mi jeszcze dodatki, które są uważane za bdb. I tak udało mi się przywrócić radość w grania, co kiedyś było moim hobby. Jak mógłbym Wam coś doradzić to jeśli granie Wam się przejadło to spróbujcie grać tylko w jedną grę jednocześnie. Nawet, jak Wam się wydaje, że nie macie ochoty to pograjcie pół godzinki i coś potrafi zaskoczyć i nagle się wciągacie. Paradoksalnie mam też wrażenie, że dużo pomogło iż nie używam praktycznie social mediów typu Instagram/Tiktok - mózg nie jest przebodźcowany ciągłym scrollowaniem i dużo łatwiej skupić się i wsiąknąć w granie. To w zasadzie ma zastosowanie do całego życia i wszystkich czynności
×
×
  • Dodaj nową pozycję...