Skocz do zawartości

Jaycob

Użytkownik
  • Postów

    3 126
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Ostatnia wygrana Jaycob w dniu 9 Kwietnia

Użytkownicy przyznają Jaycob punkty reputacji!

Ostatnie wizyty

3 384 wyświetleń profilu

Osiągnięcia Jaycob

ITH Sigma

ITH Sigma (5/5)

2,5 tys.

Reputacja

  1. Bez kombinowania możesz kupić PC GP za 54 zł , który zawiera już EA Play. Jedyne czego nie masz to EA Play Pro. Jak chcesz mieć także gry Ubisoftu to musisz kupić Ultimate. Szukaj ofert w linku wyżej +na stronie łowców gier.
  2. Możesz stworzyć nowe konto MS i połączyć ze starymi EA/Ubi. Nie tracisz swoich starych kont ani gier ze Steama, a działa to na zasadzie łączenia usług.
  3. Musisz połączyć konta - tzn. mieć też EA App i Ubisoft+ (czy co tam jest), żeby korzystać z nich w Game Passie. Ten klucz TRIAL będzie działał, ale tylko na nowych kontach. Sprawdź: https://tanigamepass.pl/
  4. Nie lepiej kupić Xbox Game Pass Ultimate na jakichś kluczykach? Masz tam EA Play/Ubi + gry z tej usługi, a koszt na PC jest niewiele większy - ~40 zł/msc można wyrwać.
  5. A co z wodą do picia? Kranówka, dzbanek czy filtr pod kranem?
  6. Jaycob

    Subnautica 2

    Raz kupiłem grę w EA i szczerze mówiąc - nie było warto. Bardzo łatwo można sobie zepsuć wrażenie z rozgrywki lub frustrować się niedopracowanymi mechanikami. A co do Subnautiki 2, to ja jeszcze nie ograłem jedynki, podobno jest dość straszna w tych głębinach, a tego nie lubię.
  7. Właśnie ukończyłem (w Game Passie) Motorslice i szczerze odradzam. Skończyłem ten tytuł tylko dlatego, że starcza na zaledwie kilka godzin. Dawno nie grałem w tak nudną grę. Świat jest niby ciekawy, gigantyczne konstrukcje robią wrażenie, ale niestety przez cały czas wszystko wygląda praktycznie tak samo, opierając się na monotonnej, szaro-żółtej palecie. Fabuła w zasadzie nie istnieje - nic nie zostało wyjaśnione: dlaczego świat wygląda tak, jak wygląda, dokąd zmierzamy i po co... Jak na produkcję skupioną w 90% na parkurze, sterowanie jest wyjątkowo toporne. Parkour bardzo często sprawia wrażenie kompletnie nieintuicyjnego, a gra regularnie nie potrafi odróżnić biegania po ścianie od zwykłego wspinania się. Sama mechanika wbijania piły łańcuchowej w ścianę, by po niej jechać - tytułowe "motorslice" również kuleje. Można poruszać się pionowo i poziomo, ale przełączanie się między tymi kierunkami jest problematyczne, bo gra ma ogromne trudności z rejestrowaniem inputów. Sprawia to, że sterowanie staje się strasznie męczące, co w połączeniu ze słabą pracą kamery powoduje, że sekcje platformowe są bardziej frustrujące niż wymagające. Walki są kompletnie beznadziejne i płytkie, mamy trzy rodzaje przeciwników i każdego eliminuje się w dokładnie ten sam sposób, mashując jeden przycisk. Nic nie stanowi tu wyzwania, ale niestety trzeba zabić każdego na danym etapie, ponieważ gra blokuje postęp niewidzialnymi ścianami. Jedynie starcia z bossami były nawet ciekawe, przypominające nieco te z Shadow of the Colossus, gdzie trzeba wspinać się na ogromne konstrukcje i niszczyć ich kolejne części. Niemniej jednak nawet one są zbyt łatwe. Szkoda czasu.
  8. Jestem tutaj: Jak tylko zrobię krok, to coś mnie zabija. O co tu chodzi? To jest sam początek.
  9. Skończyłem grę w 27 godzin, robiąc po drodze trochę sidequestów i minigierek. I niestety jestem mocno rozczarowany. Początek jeszcze dawał radę. Był klimat, Majima robił swoje, nowe style walki wyglądały efektownie, ale im dalej w las, tym większa nuda. Gra jest absurdalnie łatwa i kompletnie brakuje w niej jakiegokolwiek wyzwania. Po kilku godzinach wszystkie walki zaczynają wyglądać identycznie. Sam combat nie jest zły, bo moveset Majimy jest naprawdę widowiskowy, ale sposób projektowania starć to nieporozumienie. Większość walk wygląda jak chaotyczny festiwal musou, gdzie klepie się dziesiątki przeciwników na małej arenie. Piraccy kompani biegający bez ładu i wrogowie z hyper armorem zamieniają wszystko w bezmyślne mashowanie przycisków. Fabularnie jest jednowymiarowo - nigdy wcześniej nie byłem tak niezaangażowany w historię w tej serii. Nawet słabsze odsłony miały intrygujące momenty czy świetne finały, a tutaj nie dostałem nic. Wątek amnezji sprawia, że w ogóle nie czuć, że gramy Majimą. Zamiast nieprzewidywalnego świra dostajemy ugrzecznioną wersję bohatera, która jeszcze przez całą grę niańczy irytującego dzieciaka. Side content to praktycznie recykling z Infinite Wealth, ale paradoksalnie właśnie to ratuje tę grę. Honolulu nadal oferuje świetne substories i sporo absurdalnego humoru, z którego seria słynie. No i najgorsze - piractwo. Gra o piratach ma tragicznie nudne żeglowanie. Ocean wygląda biednie, statek porusza się boleśnie wolno, a podróż co chwilę przerywają te same randomowe walki. Eksploracja wygląda praktycznie zawsze tak samo: dopłyń do wyspy, wybij przeciwników na małej arenie, zbierz loot i powtórz. Black Flag ponad 10 lat temu zrobił setting piractwa lepiej pod każdym możliwym względem. Tutaj momentami wygląda to, jak totalnie budżetowa minigierka. Szczerze odradzam. To tytuł dobry co najwyżej do sprawdzenia w głębokiej promo albo w Game Passie. Jak nie zagracie, to absolutnie nic nie stracicie - no, może poza tymi kilkunastoma minutami po napisach...
  10. Mnie też ta gra zmęczyła, ale bardziej przez gameplay niż "teenage dramę”. Ostatni LiS, w jakiego grałem, to Before the Storm i ta część bardziej mi się podobała, ale to było lata temu. Ja chyba już nie potrafię grać w takie walking simy. Mixtape wylądowało w Game Passie Day 1, więc może sprawdzę, bo mam akurat wykupione abo.
  11. Cuchnie mi to woke slopem. Dycha od IGN-u to raczej czerwona flaga niż rekomendacja.
  12. Cyberpunk 2077 nówka w folii. https://allegro.pl/produkt/cyberpunk-2077-playstation-5-ps5-pudelkowa-afbf2bd0-091f-47a2-9e89-75b173467f94?offerId=18564258074&dd_
  13. Nieoficjalne Bloodborne na PC to wiesz, gdzie możesz sobie wsadzić. Już nie wspominając o tym, ile zasobów pożera taki mod z emulacją, a i tak nie osiągniesz stabilnych 60 klatek. Za to remake Dark Souls II akurat by się przydał. I nie chodzi tu tylko o grafikę, a tym bardziej o path tracing - mogliby po prostu zmienić wiele rzeczy, jak level design, mniej zapychających bossów, lepsze hitboxy czy ogólny feeling walki. Nie mam tu na myśli remastera, tylko pełnoprawny remake, jaki zrobiło Bluepoint z Demon's Souls
  14. Kolejna plotka, ale już nie remaster trójki, a remaki całej trylogii. Źródło typu: trust me bro.
  15. Idealne, cała ta ekologia w pigułce.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...