pavlo950
Użytkownik-
Postów
37 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez pavlo950
-
Panie i Panowie, problem z brakiem dostępności 9p dla Windowsa na tą chwilę można ładnie obejść wykorzystując... linuksowe ssh. Co prawda, domyślnie i natywnie jest dostępny tftp (ale według manuala tylko do odczytu) i dodatkowo samba ale nie do końca mi to pasowało XD FTP mi nie trybiło bo domyślnie wymaga dwóch portów co powoduje problemy z przekierowaniami, ale sshfs jest ok. Wstępnie ogarnąłem, muszę sobie tylko to rozpisać ładnie. Jakby ktoś chciał instrukcji to zapraszam na PW. Rozpiskę może jeszcze dziś uda mi się zrobić. A gdyby ktoś miał inny pomysł to zapraszam do dyskusji.
-
Cześć! Ogarniam sobie qemu/kvm w taki sposób, żeby pracował bez uprawnień root'a na Debianie. Docelowo bez virt-managera bo chcę w miarę sensownie poznać i jako tako obyć się z qemu. Finalnie i tak postawię proxmoxa na innym sprzęcie, ale dopiero jak ogarnę "podstawy". Ogarnąłem sobie współdzielenie katalogu między VM a hostem pod Linuksami. Pięknie działa dzięki virtio-9p-pci Aktualnego sterownika 9p dla winzgrozy nie ma i nie mam pomysłu jak to rozwiązać. Tzn teoretycznie mogę zamontować obraz dysku w loopie i tak mi to będzie hulać, ale równocześnie chciałbym mieć możliwość udostępniania danych między kilkoma VMkami jednocześnie (wliczając w to hosta, bo między samymi VMkami wystarczyłby FTP). Sterownik znalazłem, ale sprzed kilkunastu lat, więc ciężko stwierdzić czy to ruszy. Czy macie pomysł jak ten temat rozwiązać?
-
Temat posunął się do przodu XD Zależało mi z grubsza nad kontrolą nad VMkami, ale w jaki sposób dokładnie sposób, to mi było obojętne. Finalnie zadziałał u mnie vde_switch, mam łączność między VMkami. Wrzuciłem tam też openwrt z routingiem na zewnątrz, ale finalnie pewnie wleci jakiś Debian czy coś innego. Te wszystkie "sockety", "streamy", "mcasty" (ten ostatni akurat u mnie w ogóle nie ruszył) docelowo mają niby obsługiwać łączność między dwiema VMkami. Tak sobie kminię, że jeżeli miałbym NASa albo jakiś sprzęcik na którym pracowałby mi proxmox to prawdopodobnie mógłbym sobie zmostkować VMki poprzez wifi do jakieś wirtualki na proxmoxie. Średni pomysł. tpm udało mi się ogarnąć swtpm czy jakoś tak. Tyle że ja i tak siedzę na wersjach serwerowych (bo są licencje na pół roku i mniej prądu żrą, znaczy mniejsze obciążenie generują), a te są bardziej "skalowalne" i domyślnie przechodzą instalację bez żadnych sztuczek tpmem. Zostało mi tylko ogarnięcie współdzielenia katalogu między hostem a VMkami i tyle.
-
Teraz patrzę, że po zmianach w kompie i systemie dmesg w ogóle mi nie pokazuje żadnych błędów (tylko komunikaty po odpaleniu i przełączenie się sieci w między czasie). Uptime'u póki co 13 godzin. To zapewne jakaś i5 2/3/4 generacji. Ruszy z marszu. Linuksy to nie Windows. Poszanowanie prywatności jak najbardziej na miejscu, szczególnie na Debianie.
-
Cześć! Czy ktoś z Was próbował odpalić Androida na qemu/kvm? Da się? Docelowo arm64. Od razu uprzedzam: żadnych android studio i innych wynalazków.
-
Nie doczytałem że on ma jakieś swoje dziwne GUI o którym nigdy wcześniej nie słyszałem. Na Twoim miejscu, jak chcesz mieć bezproblemowego Linuksa, to przesiądź się na Debiana Stable z KDE. Klikalne, ładne i baza w miarę bezproblemowa. W miarę bezproblemowa -> u mnie po 20 godzinach w idle'u wieszał się xorg, problemy też powodował fwupd, jedna z opcji kernela (miałem pcie_aspm=off) i prawdopodobnie virtualbox. Jak wywaliłem wszystko powyższe (fwupd, opcję i virtualboxa) problemy, mam nadzieję, że ustaną.
-
@VRman możesz spróbować wyczyścić ustawienia użytkownika (to co jest w /home/twoj-user/, zazwyczaj w katalogu .config) i cache. Jeśli to nie pomoże to uciekaj na coś innego.
-
Też, ale działa również na obrazie. Flyoobe jest ok ale tylko dla nośnika usb (nie mam jak sprawdzić, nie mam żadnego kompa z fizycznie zainstalowanym Windowsem). Dobra. Schemat działania jest taki, jakby ktoś potrzebował: 1. W trakcie instalacji, na pierwszym ekranie Shift F10, cmd.exe, regedit, przechodzimy do: KEY_LOCAL_MACHINE\SYSTEM\Setup\LabConfig Jak nie ma to utworzyć. Dodajemy takie wpisy dword 32 z wartościami 1 (domyślnie 0): BypassTPMCheck BypassSecureBootCheck BypassRAMCheck 2. Na stałe to albo flyoobe bo zakładam, że większość z Was i tak siedzi na Windowsach więc w razie potrzeby i tak sobie potworzycie bootowalne pendrive'y, albo może rufusem. Na Linuksie jest od tego wimlib-imagex (żeby się dobrać do jednego z obrazów z nośnika instalacyjnego), chntpw do zmiany rejestru (tutaj się dodaje takie same wpisy jak wyżej), znowu wimlib-imagex żeby zapisać zmiany i na końcu np xorriso do wygenerowaniu bootowalnego iso. I tyle. Trochę ładniejszy opis: https://pavlo950.blogspot.com/2026/04/qemukvm-instalacja-windowsa-bez-tpm.html
-
Mi to jest potrzebne testowo do maszyn wirtualnych, "produkcyjnie" i tak tego nie będę używał XD może uda mi się te bypassy zastosować jednocześnie do wersji serwerowych. Kombinowanie jak za czasów XP i 7 niestety nadal aktualne XD https://flyoobe.com/guide Jeśli dobrze to odczytuję, to ten program potrafi wyedytować instalacyjnego pendrive'a? Coś jak chntpw itp w linuksie? // bootowalne iso w trakcie, jak się uda to się tym zajmę pod wieczór
-
Też dobra alternatywa. Sprawdzę jak ogarnę znaleziony sposób z chntpw (ale utknąłem na tworzeniu bootowalnych obrazów). Muszę jutro doczytać co i jak.
-
Tak? A gdzie? Szukam rozwiązania działającego na Linuksie lub ew macOS.
-
Załóżmy że nie mam żadnego sprzętu z Windowsem i chcę zrobić taką modyfikację bezpośrednio na obrazie *.iso. Da się?
-
Cześć! Czy da się zrobić bypassy w trakcie instalacji Windowsa 11 tak, żeby ominąć wymóg tpm, secure boot i co on tam jeszcze wymaga? Kiedyś widziałem rozwiązanie na stronie M$, teraz tylko znalazłem rozwiązanie z tpm które u mnie nie chce ruszyć - czysto testowo.
-
@wowo89 Na tą chwilę działają. Z ciekawości wrzuciłem na Windows Server 2025 (który jest trochę bardziej "restrykcyjny") i tam też ruszyło i to bez niczego. Obydwie wirtualki działają z poniższymi opcjami: qemu-system-x86_64 \ -cpu host -m 16G -smp 4 -enable-kvm \ -machine q35 \ -drive media=disk,format=raw,file=$dir/srv2025.img \ -drive if=pflash,format=raw,readonly=on,file=$dir/srv2025.code.fd \ -drive if=pflash,format=raw,file=$dir/srv2025.vars.fd \ -usb -device usb-tablet \ -audiodev alsa,id=snd0 -device ac97,audiodev=snd0 \ -vga std \ -display gtk,gl=on \ -device VGA,vgamem_mb=2048 \ -nic user
-
Błąd zniknął ale jest jakiś problem z podpisami cyfrowymi. Na szybko: bcdedit.exe /set nointegritychecks on Nie działa. Logi w załącznikach. Installation_Result.txt Installer.log PnPUtil.txt
-
W skrypcie ps1 z InteractiveLogon czy jakoś tak zmieniłem na Interactive żeby instalacja w ogóle ruszyła. Ale finalnie i tak mam taki błąd: To problem z tym trybem testowym, czy o co chodzi? Instalacja z konta Administrator. Może chodzi o podpisy sterowników czy coś takiego? (sprawdzę jutro) No może to baza pod powyższe, sprawdzę jak się powyższych nie uda wgrać.
-
Zanim sprawdzę chciałem się zapytać czy ktoś nie miał podobnego problemu No właśnie te intelowskie powodują u mnie problemy. No dlatego AI jest z lekka głupie proponując hda / intel jako 'aktywacja' ac97 XD Gdybym miał więcej wolnych gniazd usb to chętnie bym wrzucił jakąś kartę i podpiął pod VMki XD
-
To qemu a nie virtualbox A przeczytał ze zrozumieniem? XD Właśnie pytam o źródło sterowników.
-
Cześć! Wrzuciłem Windowsa 11 do qemu/kvm. Hula ok ale okazało się, że jak przydzielę kartę dźwiękową jakąkolwiek inną niż domyślną AC97 to z automatu wiesza mi się cała VM'ka co finalnie prowadzi do kompletnego 'zamrożenia' się hosta po jakimś czasie. Ostatni driver jest chyba dla Windowsa 7. Czy da się uruchomić tę dźwiękówkę pod Windowsem 11 (i serwerowymi odpowiednikami? Gdzie ew szukać sterownika?
-
Mostek do wifi sobie odpuściłem całkowicie. Ale próbuję zrobić taki manewr, żeby VMki się wzajemnie widziały. Problem jest taki, że jak dostają adresację to się nie widzą, a jak nie dostają to przypisanie adresów na sztywno w konkretnych VMkach i tak nic nie daje bo nie widzą się nadal + nie mają wyjścia na świat. Qemu jest zajebiście szybkie i wyszło, że nie powoduje u mnie żadnych problemów (miałem jakieś dziwne zwiechy hosta, prawdopodobnie po aktualizacji do Debiana 13, problem powodował przywieszający się xorg i jakieś bugi w module od Virtualboxa), ale pod względem sieciowym sztucznie ograniczone XD Ogłupieć można XD
-
Pytanie nie głupie, ale nie sprawdzałem. Sprawdzę. Może jest tak, że mostek nie przenosi informacji dotyczących dhcp'a? Ogólnie z tego co sprawdzałem, to przy moim wifi raczej nie pójdzie. Przysiądę jak turę w pracy skończę.
-
Jeszcze nie. W ciągu dnia się tym zajmę Podziękuję, do klikania mam jeszcze aqemu. Z ciekawości wrzuciłem, dociąga masę zależności i z marszu sypie masą błędów (bo wymaga od cholery podwyższonych uprawnień). Nie o to w tym wszystkim chodzi XD przejrzę ewentualnie manuale proxmoxa, ale nawet tam się nie dało z marszu używać na wifi.
-
Finalnie przez Network Managera mi się nie udało tego zrobić, nawet jak mostki itp są widoczne to nie dostają adresacji XD także cienko to widzę. Póki co zostanę przy -nic user, do ftpa w lanie się mogę dostać ale nie działa to na czym mi zależało czyli np dostęp do wirtualizowanego windowsa przez rdp XD Chyba najmniej problemowym rozwiązaniem byłaby dodatkowa VM (1 rdzeń i 512M ramu, tego drugiego mam 64GB więc luz) z -nic user i mostkiem na sieć "wewnętrzną" qemu tylko muszę to wykminić jak to w miarę sensownie rozwiązać. A sam vpn to ostateczność i przerost formy nad treścią XD Z tymi modelami AI różnie bywa, pomógł mi ze 2, 3 razy a 5 razy gadał od rzeczy XD jak go zapytałem o Androida to za każdym razem była inna wersja.
-
Jakbym chciał klikać to zostałbym przy Windowsie także się nie zgodzę. I odbiegasz od tematu. Na Linuksach siedzę od nastu lat i pamiętam czasy sysvinit. Chyba miałem Debiana Lennyego przez chwilę na dysku, potem przeszedłem na susła. Virtualbox trochę mnie rozleniwił pod tym względem. Miałem przez chwilę tego virt-managera ale wydawał się strasznie problematyczny także podziękuję za propozycję. Kminię jak to w Virtualboxie było zrobione bo tam szło bez problemu taki manewr zrobić. Sprawdzę ale widzę że chyba nie przejdzie bo jeżeli nm zarządza wlanem to inne narzędzia mogą kolidować z nm. NM ma sporo fajnych możliwości.
-
Nie bo to przerost formy nad treścią. Potrzebuję pod jedną VM ze zdalnymi dostępami + soft Windowsowy na drugiej i do tego dwie trzy sztuki testowo. Niby jest swtpm ale nie do końca wiem jak tego użyć. Mam taki układ w mieszkaniu że nie mam opcji poprowadzenia ethernetu (i nawet nie chcę więc lecę po wifi 6). Tego macvtapa sprawdzę, ale network manager też ma możliwość tworzenia wirtualnych interfejsów - tyle że nie mam jeszcze pojęcia jak go ogarnąć.
