Witam, jakiś miesiąc temu kupiłem nowy komputer. Oczywiście nie siedzę w tym zbytnio, chciałem sobie po prostu pograć, więc padło na gotowca. W środku: Ryzen 7 7800x3d, RTX5070 Windforce od Gigabyte, płyta główna Gigabyte B650 Eagle AX, RAM Patriot Viper Venom 2x16GB CL30, 6000MT/s.
Przez jakieś 2-3 tygodnie wszystko działało spoko. Jednego dnia, jakiś tydzień po przepięciu RGB wentylatorów obudowy pod płytę główną, aby móc nimi sterować z poziomu SignalRGB, a nie upośledzonego HUB RGB od DeepCool, nagle PC bardzo długo się włączał, zawiesił się na jakieś 3-4 minuty na diodzie DRAM, w końcu wstał, a windows defender wykrył WinRing jako zagrożenie i je zneutralizował. Miałem już od jakichś 2 tyg ustawiony RAM na AMD EXPO czyli 6000MT/s. Zignorowałem to, nie mogłem przywrócić RGB wentylom, po prostu zgasły, przez Signala, przepiąłem spowrotem do HUB RGB.
Jakiś tydzień później podczas gry w LoLa dostałem freeze. Zgasły mi monitory, zapętliła się ostatnia mikrosekunda dźwięku, wentyle i RGB teoretycznie dalej chodziły, ale wyświetlacze temperatur na obudowie zgasły. Po paru próbach udało mi się go spowrotem włączyć, znowu bardzo długi post. Od tego czasu praktycznie non stop albo przy LoLu, albo przy Hogwarts Legacy wywalało albo BSOD page found in nonpaged area, albo pfn list corrupt, raz coś odnośnie memory.
Zazwyczaj jest tak, że pierwszych parę startów, tych zimnych, po około minucie grania wywala mnie albo do BSOD albo do deep freeze, natomiast już po "rozgrzaniu się" sprzętu jest w stanie ciągnąć czy to Hogwarts Legacy, czy Cyberpunka czy LoLa przez parę godzin, na stabilnych fps, bez freeze. Kilkukrotnie po takim freeze po długim POST wywalało mi boot failure, gdzie sprzęt, pomimo włączonego EXPO sam ustawiał RAM na 4800MT/s. Zauważyłem że komputer przechodzi POST na bazowych ustawieniach 4800 bez problemu, natomiast na 6000 ma problem, zwłaszcza przy zimnych startach po dłuższym wyłączeniu. 4800 też wydaje się stabilne w grach. Testowałem go na 5600, plus ustawienie vsoc na 1,25, oraz vdgg na 1000, to samo co przy EXPO. Aktualizowałem BIOS, najpierw z wersji 1.37, którą miałem "wgraną", do 1.40, następnie do 1.41, które teoretycznie mają fixy odnośnie kompatybilności z EXPO, nic to nie dało. Komputer, kiedy już złapie ten "dobry start" to jest w stanie działać długie godziny przy grze, ale uruchamianie, restartowanie go w czasie POST (nieraz po 20 minutach nadal się świeci dioda DRAM) to jest katorga.
Czy ma ktoś jakieś pomysły co tu może się dziać? Z góry dziękuję.