Dyskusja kompletnie bez sensu, bo nie rusza istoty sprawy, która jest początkiem tego wielkiego dzieła. Osoby jeżdżące po chodniku i parkujące na nim powinny bezwzględnie dostawać wysokie mandaty. 1500 za pierwszym razem, 3000 za drugim i tak dalej. To byłby najlepszy element edukacyjny dla ludzi, którzy posiadają teoretyczne prawo jazdy. Jest jakaś dziwna niechęć wśród policjantów na wystawianie za to mandatów, więc kontent dla Maksyma będzie wieczny. Wiem, że w naszym państwie góra pokazuje, że ma prawo w dupie i to potem rozlewa się na resztę społeczeństwa, ale nie może być miejsca na taką systemową bezkarność. Nie przyjmuję żadnych tłumaczeń na jazdę po chodniku. Dlatego zostały ustanowione za to tak wysokie mandaty, bo uznano jak niebezpieczne jest to zachowanie. Jeśli kierowca nie ma gdzie zaparkować, to niech zostawia samochód na jezdni i ją niech blokuje. Zero taryfy ulgowej dla samochodozy. Samochód nie jest obowiązkowym elementem życia człowieka! Jeśli się nie umie z niego korzystać, to nikt do tego nie zmusza. Jeśli ktoś wykorzystuje pokazywanie łamania tak prostych zasad i na tym zarabia, to bardzo dobrze.