Pobawiłem się tym DLSS5, a w zasadzie NR i doszedłem do jednego wniosku. Ładnie, nawet czasami bardzo ładnie to wygląda. Do momentu aż nie ruszy się kamerą albo scena się nie zmieni. Przecież tego nie da się używać w normalnej rozgrywce. Traci się wtedy całą spójność sceny. Ta sama twarz może zupełnie inaczej wyglądać pod różnymi kątami, w innej scenie i przy innym oświetleniu. Tak samo z cieniowaniem otoczenia. Pomijam już zasobożerność tego systemu. Wysypało teraz tych filmików pokazujących działanie DLSS NR w starszych grach i w zasadzie w każdym są widoczne problemy opisane powyżej. A prawda jest taka, że i 10 lat temu potrafiły powstać gry, które miały zrobione twarze na wysokim poziomie, a dzisiaj i wychodzą takie, które mają twarze ciosane toporem. Widać w którą stronę pójdzie trend. Nie są to dobre znaki dla starych graczy.