tekkno
Użytkownik-
Postów
108 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Ostatnie wizyty
Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.
Osiągnięcia tekkno
Bywalec (3/5)
31
Reputacja
-
Nad PMR studio intensywnie pracuje i poprawia zgłaszane błędy. Miałem jeden problem, który już został usunięty. Wyszedł patch 1.5.0.5 na PC i 1.5.0.6 na konsole. Gra wciąga
-
Ja jak zwykle pod prąd 😉 Nordschleife jest nudne jak flaki z olejem. Lata temu, kiedy jeszcze nie było dobrze zrobionego Nordschleife i była to nowość, wtedy czuło się ten mistycyzm. Teraz ten tor jest dla mnie nudny jak droga do pracy. Zdecydowanie wolę krótkie tory wymagające precyzji i powtarzalności dla uchwycenia przygotowania mojego i samochodu. Nordschleife jest za długie na częste rozkminy czegoś. Można się czasem przejechać, ale żeby się tym ekscytować? No i Evo... samochody które są albo za szybkie na ten tor, albo jeszcze za słabo dopracowane żeby jazda po nim była czymś więcej niż kolejnym zaliczeniem.
-
Ale czasy się zmieniły i złote lata gier wydanych kompletnie i dla graczy, już nie wrócą. Za chwilę pęknie bańka AI i tak zatrzęsie lasem, że problem simracingu to będzie nic nie znaczący epizod pod warstwą leśnej ściółki.
-
Przez pandemiczną nasiadówkę, simracing z niszy dla entuzjastów wszedł pod strzechy każdego kowalskiego i stał się swoistą bańką. W ACRally pisałem że "dużo sprzętu, ale czy starczy talentu?" I teraz parafraza "jeździć każdy może, trochę lepiej lub trochę gorzej". Dlatego problemy są być może nie przez nie dowiezione gry, ale przez niską jakość entuzjazmu.
-
Chciałbym, naprawdę chciałbym, żebyście odnaleźli iskrę życia w tym co jest na rynku. Mój młody jeździ i co chwilę z pokoju słychać bluzgi. A to na boty, a to na innych graczy. Raz gra (F1'25) jest dobra, raz jest do bani. Z żoną mówimy że jest masochistą, po co gra w grę która go wk... Ale to gra modna, taki must have. Dla przeciwwagi mówię mu, ja za każdym razem gdy jeżdżę wygrywam i mam banan na twarzy. Obecnie jestem casualem i nie chcę żadnych ograniczeń czasowych. Wchodzę jak mam czas, a znajduję go najczęściej późnym wieczorem. To jest już po wszelkich ligach, ludzie idą spać. Znalazłem swoją niszę w wirtualnym garażu. Kuję setupy. Podkuwam mechaniczne konie.
-
Jak wszystko... to zależy. Są aktywności wymagające mniej lub więcej, tanie i drogie, pracochłonne i łatwe, czasochłonne i okazjonalne czy sezonowe, itp., itd. Każdy z nas inaczej do tego podchodzi. Każdy ma własne cele, sympatie i pomysły. Z mego doświadczenia mogę przytoczyć, że to co dawniej było ważne, może obecnie być mało znaczące. Zmieniają się mody, my się znudzamy. Kiedyś chciałem się tylko ścigać. Ale potem zrozumiałem że konkurencyjność wymaga pracy. Kiedy zaczynałem zabawę w gry symulacje, dla społeczności na simracing.pl było jasne, że samochody "z pudełka" nie prowadzą się dobrze. Pytaliśmy o wskazówki, zawsze ktoś podpowiedział. Wyścigi ligowe czy towarzyskie, wszyscy rozumieli że trzeba się trochę przygotować. Społeczność się formowała z entuzjastów. Tacy chcą sami być fer wobec innych. Teraz chęć strzelenia sobie "simracingowej działki" ma być przez nikogo niekwestionowanym przywilejem. Dokładnie. To samo mówię swemu synowi. Tak lubisz, nic nikomu do tego. Ja natomiast lubię ustawić pod siebie i unikam FIXED. I teraz, jadąc przypadkowym samochodem walczymy z innymi kierowcami, czy także z samochodem?
-
W odniesieniu do niechcianych wypadków o których rozmawiamy. Powiedzmy że tylko garstka ustawi setupy, a cała reszta nie i ta cała reszta chce sobie bezstresowo pojechać pół godziny. Nie są zupełnie przygotowani, nawet niektórzy oczekujący multiplatformowości będą w niektórych grach jechać padem. Ta niekonsekwencja prowadzi do luźnego prowadzenia i zwiększa ryzyko wypadków. Wszyscy wiedzą że nikt nie zginie i nikt nie zbiednieje i nie będzie to ani pierwsza, ani ostatnia kraksa. Jest tak dużo problemów przez okazjonalnych lub beztroskich graczy.
-
Tak, ale rozmawiałem już wielokrotnie na tym i innych forach, i generalnie panuje niechęć do ustawiania. Mój młody jeździ w F1'25 i narzeka na jazdę botów. Mówię mu że to przez słaby setup i boty próbują się dostosować, i słabo im to wychodzi. Nie chce mu się angażować, młodzież nie poświęci tyle czasu, a to wymaga sporo pracy.
-
Jasne, jednak widoczny jest trend kolekcjonowania samochodów, wręcz ich "zaliczania", i całkowite olewanie przygotowywania ich do ścigania. Dzięki temu samochody nie są wydajne i nie są łatwe w prowadzeniu, co często prowadzi do wypadków, których nie ma tak dużo w prawdziwym motorsporcie.
-
To tylko pomysł burzo-mózgowy. Wszystkim przeszkadza że margines psuje zabawę większości. Przesada, nie przesada. Czasem trzeba nierealnych pomysłów żeby odpaliło coś rabialnego.
-
Mam takie marzenie... że sim jest tani ale pusty... samochody trzeba dokupować... i są bardzo drogie... tak drogie, że zastanawiasz się który kupić. Tory są w podstawie. Każda rozwałka jest analizowania i jeśli nie zawiniłeś, samochód jest przywracany. A jeśli okazuje się że jesteś kamikadze, zniszczenia wymagają napraw za kasę, albo tracisz samochód w ogóle. Nie pay2win, ale pay4drive. W tym duchu zaczynam trochę przychylniej oceniać drogi iRacing, w wyższych ligach. Ale nie chcąc poświęcać czasu na regularne ścianie, nie ma rozwiązań penalizujących graczy. Bezpieczeństwo zawsze kosztuje.
-
Oczywiście mnie nikt słuchał nie będzie na tym uber simracerskim odłamie forum, gdzie jeździ sama elita 😉 To że jest dużo Nm nie oznacza jednocześnie że kierownica będzie szarpać. Wszystko sprowadza się do zarządzania clippingiem i umiejętnością stosowania tłumienia. Mojemu synowi ustawiłem w G923 tłumienia i bardzo poprawił się feeling jazdy. Nie ma tam niutów, ale wytłumienie niekontrolowanych szarpnięć jest kluczowe.
-
Skrobnę jak zwykle "pod prąd" Jeździłem dzisiaj dłużej w EVO. Jeździłem ponownie w PMR (regularnie mi się wyłącza po około 10-20 minutach). Pomijając jakoś całości obu gier i która ogólnie lepsza, w miejscach gdzie PMR jest zrobiony dobrze, wrażenie "prawdziwości" prowadzenia jest znacznie lepsze niż w EVO. EVO prowadzi się luksusowo. PMR prowadzi się surowo. EVO mnie dzisiaj znudziło. PMR gdyby się nie wyłączał, jeździłbym cały czas. PMR ma coś takiego, że nie można przestać jeździć. I wcale nie chodzi o to cholerne Nordschleife. W PMR symulacja znacznie bardziej zanurza w prowadzenie, czuć masę lub lekkość karoserii. W dohamowaniach i przy przyśpeszaniu widać nurkowanie i przysiadanie karoserii i jednocześnie czuć to na kierownicy. Ta synergia jest tak sugestywna, że immersja nabiera głębi. EVO jest przy tym kluchowate.
-
Kończę swój udział w obecnej fazie dyskusji tym linkiem Gamers Muscle Videos | If This Continues, Creators Will Stop Reviewing i polecam komentarze pod filmem. Macie zbiorowo rację i ja też ją mam, chociaż jestem tutaj tym jedynym który chce i akceptuje tą szarość o której w komentarzach mowa. W obecnym kształcie gry nie mamy żadnej wspólnej przestrzeni i dyskusja stała się toksyczna.
-
Wkleiłem @DaveCam Nawet cytowany @Jardier zachował się prawie tak samo niekonkretnie. Mam ci wyszukać wszystkich żeby zaspokoić twoje ego ? Chyba obaj nie wypełzliśmy spod jutubowego kamienia. Wkleiłem linki twórców, którzy uważam że coś wnoszą, testują głębiej James Baldwin, @GamersMuscle Zaraz zaraz, ja narzekam ? Narzekają wszyscy których nadzieje nie zostały spełnione. A potwierdzeniem tego punktu widzenia mają być jutubowe opinie. No to punktuję co to za osobistości będące autorytetami. Jak jeżdżą w kółko w ukochany iRacing ... dobrze. Jak przejechali się w PMR i zjechali go od góry do dołu ... też dobrze. Jak zwracam uwagę, że to nie ma żadnego znaczenia ... już nie dobrze.
