Skocz do zawartości

tekkno

Użytkownik
  • Postów

    182
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

Osiągnięcia tekkno

Bywalec

Bywalec (3/5)

47

Reputacja

  1. Simy jak Ogry, mają warstwy. Większość graczy nie dochodzi do rdzenia. Mam większość popularnych gier simrace, a najczęściej wchodzę do FM2023. Bo doszedłem do rdzenia gry i się z nim zestroiłem. Dlatego twierdzę że to dobra gra w aspekcie jazdy i prowadzenia. Mnie warstwa powierzchowna mniej interesuje. Kariera to tylko jeden z konceptów. Siedzę w garażu i dłubię w mechanice. I cieszę się z późniejszego prowadzenia się samochodu. Jestem po przeciwnej stronie całej simracingowej subkultury. Nie interesuje mnie rywalizacja i miejsce na podium. Ale jak pracuje maszyna, już tak.
  2. Nie rozumiem jednego. W gry samochodowe gracie będąc kierowcami, czy pasażerami ? Do AC mam zastrzeżenia co do FFB. Ale budynki? Na torze Poznań jeden jest mojej roboty ... i co z tego. Dostaję piki na kierownicy. Na budynki nie patrzę, tylko na apexy. Ta moda na "realistyczną grafikę w grach komputerowych" zabrała nam już dekadę rozwoju. Nie dostajemy dobrych gier. Ale dostajemy grafikę dla wąskiej grupy kart graficznych. Za chwilę każą nam się przenieść do usług takich GeForce NOW, bo tylko tamte serwery pociągną nowe gry, bo GPU w sensownej cenie już nie będzie.
  3. FFB inaczej się zachowuje w widoku ze zderzaka niż z widoku kierowcy. Chcesz mieć handicup, wchodź na zderzak. W GT7 wszyscy jeżdżą ze zderzaka. Z tego samego powodu ?
  4. Kiedy zaczynamy grę, nic o niej nie wiemy. Wybór samochodu przy starcie gry, to jak wybór żony po jednej imprezie. Z perspektywy czasu spędzonego w grze, nie ma to żadnego znaczenia. Jeśli gra cię odrzuci, trudno. Jeśli zostaniesz, będziesz dalsze rozgrywki budował po swojemu. Mam 160 samochodów, 45mln na koncie, robię 3 tysiąc w rankingu i mówię ci, nie ma to żadnego znaczenia. Przestałem przejmować się karierą w grze oraz eventami, które proponuje. Od czasu do czasu wchodzę na Online i się ścigam w drugiej stawce z ludźmi którzy nie używają meta. Ostatnio podczas wyścigu stwierdziłem, że nudno się tak samemu jedzie na przodku, to zaczekałem na samochód za mną i miałem frajdę z szukania okazji do wyprzedzania, na już zużytych oponach. Zużyłem je mocno i w efekcie wypadłem, ale ukończyłem wyścig. Bo mnie jara dobre prowadzenie się, kiedy mogę wykorzystać samochód, a nie z nim walczyć.
  5. Jestem w obozie AMD i nie uruchamiam RT bo nie działa sensownie. Wszystko co związane z okluzją i super cieniami mam zminimalizowane lub wyłączone. 3440x1440 155FPS BTW Dwa dni po kolei testowałem Mazdę MX-5 Cup na FM8 i ACEvo w bardzo podobnych zawieszeniach i FFB. Jeździ się bardzo porównywalnie. Brands Hatch FM8: 1:44.coś (płynniej) ACE: 1.45 coś (szarpiąco) Prowadzenie nawet na plus w FM8, bo ACE daje piki w kierownicę (ale to może być problem z Headroom, więc nie oceniam definitywnie)
  6. Horizon to gra na pada. Motorsport już raczej nie. Już samo to wprowadza pewne reguły. W PMR jeszcze próbują lajkonikom sprzedać grę multiplatformową i multi peryferyjną. Że niby da się mieć na padzie dobre doświadczenie w ściganiu z kierownicami. Echchchchchchhhhhhh
  7. Podobnie jak teraz z PMR. Wydana gra za pełną kasę w wersji mocno niedokończonej. Bardzo spłycasz pod tezę. Jesteś zafiksowany na swoich wyborach. Rozumiem że nie chcesz tracić czasu na grę niskich lotów symulacyjnych, ale przez to dyskutujemy z zupełnie różnymi doświadczeniami z tej konkretnej gry. Mijasz się mocno z prawdą o tym jaka jest ta gra i co można w niej robić, dlatego że brzydzisz się tą grą. Twoja opinia jest mocno subiektywna. Moja też, ale przypominam, opowiadamy z różnego doświadczenia z gry. Nie chce mi się po raz kolejny tłumaczyć co można robić w grze, bo to większości nie interesuje i to jest moje unikalne doświadczenie. To jak kosmonauta który był w kosmosie, ale nie wszyscy mu wierzą na słowo. Moje doświadczenia wiążą się mocno z konfiguracją FFB. Mało ludzi w to wnika, a więc i wiedza jest unikalna, trudna do potwierdzenia u innych. Główny problem gier typu FM i FH, to za duża ilość samochodów, przez co są mocno nierówne w konfiguracji i prowadzeniu. Nie ma tam lepszych i gorszych klas. Są lepsze i gorsze modele samochodów. Można trafić na dobrze prowadzące się, ale nie tak popularne. I odwrotnie. To też powoduje różny odbiór. Gra porzucona i nie doszlifowana.
  8. Czego nie uczy ?
  9. Nie, w tej grze nie ma żadnej inteligencji. Ktoś to celowo tak oskryptował.
  10. Dlatego uznaję fixowanie się na czymś za ucieczkę od trudności. "Prawo jest dobre jeśli to my je ustanawiamy." Wolę styl prawdziwego motorsportu. Chcesz jeździć, rywalizować ? Zdecyduj w co inwestujesz. Pamiętaj jednak, że wszyscy inni zbroją się, ale inaczej niż ty, każdy po swojemu. PGR4 urocza gra
  11. Piszesz o ekstremum, o podium. Z drugiej strony sceny jest gość, który też chce wygrać swoją niedzielną potyczkę. I staje na polu startowym otoczony podobnymi casualami, z padami, z kierownicami latającymi jak młot do łamania kończyn, albo takimi co pytają jak ustawić Mozę R3 żeby dało się jeździć. I to nie są te same seryjne samochody.
  12. Nie bierzecie pod uwagę, że w domu, ten niby "ten sam" samochód, każdy ma inny. Bo macie tańsze lub droższe zabawki, a przez to lepsze lub gorsze symulowanie prowadzenia. I jeśli rozpatrywać wirtualne wyścigi w walce na przewagi, to ja tu czystości nie widzę. A jeśli mamy jakieś ukryte przewagi, to niech każdy jakieś ma. I dlatego identyczne samochody seryjne, to wcale nie jest obiektywna identyczność. To już wolę rozwiązanie podobne do reala, gdzie każdy ma swój samochód homologowany w klasie. No i możliwość utwardzenia samochodu, zmiany kątów przedniego zawieszenia, to jest minimum minimów jakie robią amatorzy. Bo cywilniakiem nie da się ścigać. Jest w Polsce Radzio, który ma MX5-ki i je tuninguje na różne wyścigi. Ma fajne kanały na YT. Seryjna MX5-ka na Track Day ... zapomnij. Ale co w tym pięknego ? To jest życiowy pragmatyzm. We wszystkich tych grach albo podejmiesz zobowiązanie do regularnego ścigania, albo wchodzisz jak masz czas, casualowo. Dlatego te wyścigi są tak popularne, bo wchodzisz wtedy kiedy chcesz, bez spiny na terminy. To jest taki prawie "padzik przed telewizorkiem i piwko w ręku". Walniesz kogoś i zepsujesz mu wyścig: "oj tam, wejdzie se jeszcze raz na kolejny".
  13. Ta historia motoryzacji jest przereklamowana. Możesz se pooglądać @povagowani i styknie. Clou gry wyścigowej to jazda kierownicą. Pamiętam pierwsze F1 Microprose. Miałem takie marzenie, żeby móc jeździć na kierownicy, a nie na klawiaturze.
  14. Powtórzę się. Jest duża wartość w FM8 w sposobie pracy z Setup. Bezpośrednie wejście do zmian przy zamrożonej jeździe. Po zmianie od razu wracamy do pędzącego samochodu i nie tracimy wrażania jakie chcieliśmy poprawić. To szybko uczy pracy z zawieszeniem i budowania grywalnego samochodu. To w ogóle uczy jeśli chcemy się uczyć. Zawsze można nauczyć się czegoś nowego. Jest tam zalążek ciekawych pomysłów. Nie dowiemy się już o nich nic nowego. To że gra ogólnie nie dowiozła jest faktem. Ale nie musi to oznaczać ze jak już ja mamy, musimy być na nią obrażeni. Wielu z was którzy hejtujecie grę nie potraficie wejść w buty ludzi którzy dokonali takiego wyboru. Nie mam PS i nie będąc typowym graczem nie zamierzam kupować konsoli dla jednej gry, tym bardziej że to pół- symulacja. Dlatego wasze zachwyty nad GT7 nie są walką ze mną, że twierdzę że to gorsza czy lepsza gra. Po prostu nie mam jej i nie będę miał, bo tak chce SONY. Moje środowisko to PC i ponieważ FM8 jest w tym środowisku, chciałem ją, mam i używam maksymalnie jak się da. To że ktoś chce jej śmierci medialnej nie interesuje mnie wcale. I widzę jak mało ludzi zauważa prostą zależność. W wątku o grze regularnie pojawia się ta sama grupa osób która w nią nie gra, by tłumaczyć innym jak to zła gra jest, gorsza od ich uwielbianej na innej platformie. To jest coś jak: "Ty nie umiesz jeździć na rowerze, bo masz sztywnego górala, a ja mam fulla. Jak można jeździć na sztywnym góralu? Kupuje się tylko fulla i tylko w karbonie". Mój syn w swojej subkulturze musiał się ciągle tłumaczyć dlaczego ma rower "Nie taki jak chce lokalny bóg", a w efekcie ma najoptymalnie zestawiony rower i najlepiej go umie obsługiwać. Reszta albo już połamała swoje rowery, albo już wyrosła. I teraz rozpychają się w innym hobby. Także opinia to jedno, realia użytkowania to drugie.
  15. I mała podpowiedź. Jeśli zaczynasz utwardzać zawieszenie oraz zwiększasz ciśnienie w oponach, na kierownicy robi się ciężej/twardziej. Warto sprawdzić czy FFB nadal "leży" i ewentualnie skorygować FFB.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...