GoW: Ragnarok
Czuję, że tego nie przejdę. O ile poprzednia część momentami wkurzała przez gówniarza, to tu jest tego 5x więcej.
Wczoraj chciałem sobie ponaparzać wrogów Kratosem, ale wpadłem w jakiś pomarańczowy świat i serię cut-scenek Atreusa.
Wytrzymałem 30 minut i odłożyłem.
Dziś mówię sobie "pewnie dużo tego nie zostało zaraz będzie Kratos", ale... doszedłem do momentu, gdzie mam jeździć na krowie i zbierać jabłka... (jprd!), nie rozumiem "przytłaczająco pozytywnych" na steamie.