-
Postów
637 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
O Isharoth
Ostatnie wizyty
2 913 wyświetleń profilu
Osiągnięcia Isharoth
Wyjadacz (4/5)
688
Reputacja
-
Uriziel bije mniej od np. Gniewu Innosa, bo sprawdzałem na przeciwnikach w ostatniej lokacji. Prawdopodobnie nie skaluje się z siłą wcale (jak w oryginale), albo wpływa na to jeszcze jakiś inny czynnik.
-
Czyli w NO też mogę zostać magiem w 3 rozdziale? Dzięki
-
Mi się też podoba, mimo że nie lubię UE. Nawet stutter jest jakiś mniejszy niż w innych grach na UE5 w jakie grałem.
-
@Slayer Gameplayowo słabsza od 2. I balans też leży (zwyczajnie za łatwy jest). Fabularnie i klimatem 1 jest lepsza, tak jak pisze @Radio Tirana Jak grałeś w 2 to polecam zagrać w Kroniki Myrtany: Archolos. Akcja dzieje się w świecie Gothica i mod ten jest pod każdym względem lepszy od oryginalnej 2.
-
Mam pytanko, bo chcę zacząć grać drugi raz, tym razem magiem. Ale nadal nie znam wszystkich różnic remake vs oryginał. Wiadomo że w oryginale na ścieżce maga najlepiej było dołączyć do SO, bo tam najszybciej można było zacząć się uczyć kręgów. Ale w remake do SO dołączyłem przy pierwszym podejściu i chętnie zmieniłbym obóz. Problem w tym że w oryginale w NO magiem zostawało się dość późno, a w OB był max. 4 krąg magii. Czy w remake coś zmieniło się pod tym względem na lepsze? Ktoś coś? I tak pewnie przejdę grę jeszcze kilkanaście razy, więc ponowne przejście drogą SO nie będzie mnie aż tak bolało, no ale wolę zapytać zanim zacznę
-
Z tego co pamiętam to decyzję o dalszym rozwoju podejmuje się przy rozmowie z Thorusem. Tam mówimy że chcemy zostać strażnikiem (i dostajemy zadanie), albo magiem i wtedy odsyła on nas do kogoś innego. W oryginale chyba można było zmienić zdanie, choć tu już słabo kojarzę. Więc możliwe że tu też. Może jeszcze nie miałeś w ogóle tej rozmowy z Thorusem? Ona w remake aktywuje się chyba po wątku z kopalnią albo nawet cmentarzyskiem. No i prawdopodobnie trzeba mieć co najmniej 10 poziom.
-
Gry z PlayStation nie będą trafiać na PC
Isharoth odpowiedział(a) na azgan temat w Gry komputerowe (PC)
Trochę kontrowersyjne, ale dla mnie ten komentarz jest prawdziwy. Pograłem w kilka tych legendarnych, współczesnych exów od Sony i dla mnie one niewiele różnią się od Ubigierek, którymi tak dużo osób gardzi. Spora część tych gier ma w sobie więcej filmu, a gameplay to jest coś wciśniętego na sam koniec, bez pomysłu. Gry dla ludzi którzy tak naprawdę gier nie lubią. Ghost of Tsushima kupiony na Steam już dawno temu, pograłem kilka godzin i do tej pory leży i nie mam ochoty wracać. Typowa Ubigierka, o ile nie nudniejsza PS4 to był schyłek czasów świetności Sony. PS5 to najnudniejsza generacja pod względem gier. -
Wielkim fanem jRPG nie jestem, ale trochę ich ograłem (Persona 5, prawie cała seria Trails, Xenoblade itd..). Prawdą jest że ten gatunek jest mocno zacofany i nikt nie wykorzystuje w pełni jego potencjału. Ba, po Ekspedycji 33 jestem w stanie twierdzić że europejczycy zrobili lepszego jRPG niż japończycy. To ogólnie jest problem z całym japońskim gamedevem, nie tylko tym gatunkiem. Od wielu lat obserwuję u nich brak jakiejkolwiek chęci do rozwoju, czy wręcz kompletną ignorację w pewnych aspektach. Może są wyjątki typu Capcom, ale jest ich mało. Dla przykładu - zacofanie technologiczne. From Software w Elden Ringu nadal ma zbugowany tryb HDR, a dodatkowo nakładają czarne paski na ekran jak ktoś ma 21:9, mimo iż silnik gry wspiera 21:9. Te paski są nałożone sztucznie w postprocesie bo tak. I trzeba je specjalnie ściągać modem, co wiąże się z koniecznością grania offline. Więc ja nie widzę moich ukochanych wiadomości od graczy Jak widzę że gra jest z Japonii to spodziewam się już zestawu następujących cech: brak 21:9, lock fps (kiedyś na 30, dziś na 60), słabą optymalizację. Jakoś koreańczycy czy chińczycy potrafią wypuścić gry w akceptowalnym stanie technicznym. Japończycy w większości przypadków nie. Mam nawet taki śmieszny przykład z nowymi Trailsami, które mają 21:9 i trochę fajnych opcji w ustawieniach. Ale mają je tylko dlatego że w implementacji tego pomógł pewien człowiek z zachodu, który kiedyś tworzył moda naprawiającego Dark Soulsy (DSFix) Tutaj mamy do czynienia z konsolami, więc część z tych mankamentów odpada. Ale nadal pozostają pewne archaizmy w samej strukturze gier. I to najbardziej było widać chyba w Xenoblade 2. Gdzie przeklikiwanie się przez menusy było czasem uciążliwe. Jest tam nawet taki system, że postać uczy się kolejnych perków poprzez używanie jakichś skilli. Np. 'użyj 20 razy tego skilla, żeby odblokować ten perk'. Niby spoko, ale do czasu aż zobaczyłem że perk się odblokuje dopiero jak wejdę do menu, do widoku perków tej konkretnej postaci. Jeśli tam nie wejdę, to będzie cały czas zablokowany i perk na kolejnym poziomie nie będzie się odblokowywał Genialne. Tak czy inaczej - kończąc ten mój przydługi wywód. Seria Xenoblade wciągnęła mnie głównie fabułą. No i jednak były to też zawsze jedne z ładniejszych gierek na Switcha. Systemy walki we wszystkich Xeno też są spoko. Sama eksploracja często kuleje, świat wygląda ładnie ale jest pustawy. Na pewno nie jest to seria gier która przypadnie każdemu do gustu. Po prostu trzeba tutaj przymknąć oko na pewne rzeczy.
- 3 odpowiedzi
-
- 1
-
-
Teraz pytanie czy 500k to rzeczywiście tak dużo i czy już są na plusie, czy jeszcze nie. Bo nie wiem jaki był budżet na grę. Od tego zależy czy w ogóle jest szansa na remake G2, a jakby nie patrzeć, pierwszy tydzień sprzedaży jest zwykle najważniejszy.
-
Obejrzałem jeszcze kilka razy ten trailer nowego Xenoblade i aż morda mi się uśmiecha. Początkowo byłem sceptycznie nastawiony do tego co pokazali, szczególnie twarze postaci wydawały mi się dziwne. chociaż główna bohaterka wygląda fajnie. Ale zwróciłem też uwagę na to że mimo iż jest to gra tylko na Switcha 2, to nie widać jakiegoś dużego upgrade graficznego. A Monolith przecież zawsze wyciskało z konsoli tyle ile się da. Ale teraz mi się bardzo podoba. I muzyka też jest super. Podobno będą kompozytorzy z poprzednich Xenoblade m.in z dwójki. Co myślicie o tym trailerze?
- 3 odpowiedzi
-
- 1
-
-
Będzie kusiło kupić wersje pudełkowe wszystkich części na NS2, ale tanio to nie będzie. No i nie mam pewności czy dam radę wszystko jeszcze raz przejść
- 144 odpowiedzi
-
Quest powinien mieć miejsce na placu wymian, ale jeszcze musisz zabrać z sobą 3 kopaczy. Na miejscu powinien być Kirgo. Problem w tym że u mnie zostawał on w Starym Obozie. Jak z nim pogadałem w SO to quest przeszedł do kolejnego celu i cała reszta się psuła. Potem wczytałem parę razy save z początku questa i próbowałem różnych rzeczy. Pomogło przespanie się przed zaczęciem questa. Wydaje mi się że problemem był deszcz, którym mógł pospuć rutynę Kirgo. Ale nie mam 100% pewności że to była przyczyna. Po prostu zrób sobie ręczny save przed pogawędką z Thorusem. Nie. W 3 i 4 mi się nie zrespiły. Chyba dopiero w 6 widziałem nowe, ale już olałem.
-
Zbroja strażnika
-
Właśnie skończyłem! Na razie nie chce mi się jakoś szeroko rozpisywać, tym bardziej że większość osób nie jest nawet blisko końca gry, więc dyskusje o szczegółach nie będą miały sensu. Rozpiszę tylko plusy i minusy póki mam to w głowie Grałem pod broń jednoręczną a potem dwuręczną. Trochę postrzelałem z łuków i kusz, ale mało. Magii używałem głównie ze zwojów i to bardzo okazjonalnie, więc się o niej jakoś szeroko nie wypowiem. + Bardzo wierne odwzorowanie oryginału. Czasem aż zbyt wierne, ale o tym napiszę w poszczególnych minusach. Naprawdę niesamowite jak udało im się oddać Górniczą Dolinę pod względem jej konstrukcji. Wszystko jest prawie tak samo jak w oryginale. Niektóre lokacje są jedynie mocniej rozbudowane, szczególnie te z 3 rozdziału. + Całkiem przyjemny gameplay, który nie jest spłycony naleciałościami z nowych gier robionych dla ludzi którzy tak naprawdę nie lubią grać w gry. Naprawdę czuć że gra się w Gothica, bo mechaniki są identyczne. + Dodano więcej możliwości do eksploracji: wspinaczka (w wyznaczonych miejscach), nurkowanie (to umiemy od początku, ale zwiększamy limit czasu jaki możemy spędzić pod wodą), a nawet... jazda na oswojonym ścierwojadzie - bardzo ułatwia backtracking, bo ten niestety po czasie może być uciążliwy i był też w oryginale. Niestety G1 ma mało teleportów, a te z run dostajemy dość późno. + Rozszerzono kwestie dialogowe w niektórych wątkach. Niektóre wątki pozmieniano tak, że mają więcej sensu. Niektóre wydarzenia w świecie gry mają teraz swoje uzasadnienie. + Dubbing w większości przypadków jest świetny. + Optymalizacja. Jak na UE5 gra chodzi znakomicie. Oczywiście nie warto dawać suwaków na eksperymentalne, a ten preset przed. Na 4080 S mogłem grać bardzo płynnie bez FG, z DLSS Q. A i nawet DLAA dałby radę. Stutter typowy dla UE5 jest tu minimalny, więc moim zdaniem dobra robota. + Dodali trochę pobocznych zadań. Ale to nie jest od razu tak że będziemy nimi zasypani. W dalszej części gry nadal miałem wrażenie chodzenia jak po sznurku, jak w oryginalnym G1. Ale może nie aż tak mocno, bo jednak jakieś pojedyncze zadanka wpadały w każdym rozdziale. + Szczegółowość i architektura lokacji. Jest przepięknie. A ostatnią lokację, każdy kto grał w Gothica wie jaką , to wręcz podziwiałem, co rzadko mi się zdarza w grach. - Balans gry mimo że poprawiony, to moim zdaniem nadal leży. Niepotrzebnie zbyt wierni odwzorowali to co było w G1. Nawet ilość PN jaką trzeba wydać na naukę broni dwuręcznej to 70 (30 + 40). Tak samo jak w oryginale. To aż 7 leveli. Czyli tutaj broń dwuręczna też jest naturalnym upgrade po broni jednoręcznej, zamiast osobną kategorią w którą można pójść. Przez to też sporo broni traci na wartości, bo jak tylko nauczymy się walczyć dwuręczną, to wszystkie jednoręczne robią się już bezużyteczne z powodu niższych obrażeń. Dodatkowo przy walce w zwarciu, gra była dla mnie zbyt łatwa w 3 i 4 rozdziale. Nawet mimo tego że nie władowałem siły na max. na chama, jak to można było zrobić w oryginale, to i tak miałem jej dość sporo, a rozwijałem wiele innych umiejek przy okazji. W rezultacie nie miałem już problemu z większością stworzeń, poza cieniostworami. Bo te potrafiły sprawiać problem nawet do końca gry. - Nawet nie pomyśleli żeby naprawić ten głupi problem, który był już rozwiązany w wielu modyfikacjach do Gothiców np. w Archolos, gdzie bonusowe statystyki (z pierścieni, amuletów i eliksirów) mają osobny licznik. Przez co nadal, tak jak oryginale, należy odkładać picie eliksirów trwale zwiększających siłę, zręczność i manę, do samego końca gry. A jak dobijamy do limitu nauki, to trzeba też specjalnie zdejmować pierścienie i amulety, bo one się zaliczają do limitu - Czasem jednak czuć to niedoszlifowanie, ale tragedii nie ma. Czasem niektóre kwestie są nieprzetłumaczone, czasem tekst jest zupełnie inny niż dubbing. Najgorsze jest to że znam osoby, które trafiły na takie bugi, które uniemożliwiają dalszą progresję, a przynajmniej do czasu wydania odpowiedniej łatki. Bugi te są częstsze w dalszym etapie gry (od 3 rozdziału), więc była ona prawdopodobnie gorzej przetestowana. Sam natrafiałem na bugi, ale na szczęście głównie w pobocznych questach. A do większości znalazłem jakieś obejście. Najgorszy bug uniemożliwiał mi zostanie strażnikiem. To też rozwiązałem, ale gdybym nie tworzył dość często ręcznych save to byłbym w du... - Tak jak mi się podoba wiele zabiegów fabularnych z 4 podpunktu w plusach, tak niektóre zmiany zrobili dla mnie zupełnie niepotrzebnie. Tyczy się to głównie lore Śniącego. Miałbym do tego konkretne uwagi, ale nie chcę spoilerować na ten moment. - Czasem nowe dialogi brzmią sztucznie. Bezi w nich też trochę stracił swój dawny pazur. W dodatku przewija się ciągle do znudzenia kwestia 'To długa historia...'. Kilka razy byłoby śmieszne, ale mam wrażenie że twórcy tak pokochali ten żart iż zaczęli go nadużywać. - Jak już o dialogach mowa, to niestety ale gra aktorska pana Mikołajczaka w wykonaniu Beziego była tragiczna. Przez całą grę większość kwestii wypowiadał w bardzo sztuczny sposób. Zastanawiam się z czego to wynika, bo chodzą słuchy że w niemieckiej i angielskiej wersji też był problem z dubbingiem Beziego. - To już czepialstwo, ale dlaczego w dialogach nazwali Beziego 'Bohater' zamiast 'Bezimienny'? Raczej każdy zna go już pod tą drugą nazwą i bohater brzmi dla mnie trochę dziwnie. Niech was nie zmyli ilość minusów. Gra mi się bardzo mocno podobała. Dawno się tak nie wciągnąłem, żebym grał od rana do nocy. A przyznam że mimo niskich oczekiwań i obaw, wziąłem sobie urlop na Gothica. I nie żałuję Nawet w moim najlepszym scenariuszu nie sądziłem że ten remake wyjdzie im aż tak dobrze. Liczę że dostaną zielone światło na remake G2 i G3. Czasem miałem wrażenie że wręcz sobie szykują grunt pod nie.
-
Ale to jest super zrobione. Jestem już w 5 rozdziale i wszedłem do świątyni. Bardzo się postarali. Mega mi się podoba, a dopiero zacząłem
