-
Postów
654 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Ostatnie wizyty
3 233 wyświetleń profilu
Osiągnięcia Isharoth
Wyjadacz (4/5)
701
Reputacja
-
O ironio u mnie ostatnio 5800X3D wyzionął ducha... Na płycie Asusa A przynajmniej tak przypuszczam, bo nie mam jak sprawdzić go na innej płycie. Wiem za to że na tej samej działa mój stary 2700X. Ale to tylko taki śmiech przez łzy, bo miałem nadzieję że przesiedzę na tej platformie do AM6. Niby człowiek mógłby kupić znów ten sam proc, skoro wznowili produkcję, ale stwierdziłem że skoro ceny nadal rosną, to nawet jak AM6 w końcu wyjdzie i będzie w miarę sensownie dostępne, co może być nawet w 2030, to ceny będą wyglądać jeszcze gorzej niż dziś. Jutro kurier przyjeżdża ze sprzętem, ale sygnaturka już zaktualizowana Pierwszy raz wziąłem płytę od Gigabyte. Wcześniej miałem Asusa, Asrocka, MSI i znów Asusa. Zakup na szybko, bo backlog gier rośnie, a 1% i 0.1% low jednak są odczuwalne na tym 2700X. Liczę że jakby (odpukać) miał padać, to jeszcze w trakcie gwarancji. Potem wymieni się na coś z ostatniej serii jaka wyjdzie na AM5 i cała platforma trochę pożyje. Tak jak @lukadd nie lubię już zbyt często grzebać przy kompie. Swoją drogą ciekawostka, że ten 5800X3D padł po tym jak wymieniłem mu pastę. Oczywiście przy zdejmowaniu AiO, ostrożnie obkręcam zamiast podnosić, zresztą stara pasta akurat tak mocno tym razem go nie trzymała. Proca nie wyjmowałem z socketu. Po wymianie pasty komp wstał za 1 razem, z czego za wcześnie się ucieszyłem, bo po kilku minutach na pulpicie złapał zwiechę i już potem nie działał. Nie przechodził POST. Kilka godzin walczyłem z tym żeby dojść do tego co jest nie tak, z socketu wyciągałem go już wielokrotnie. Czasem się zdarzało że za którymś razem wstał, po czym jak złożyłem wszystko do kupy, to znów nie działał. Doszło do tego że zasilanie w ogóle przestało wstawać, tak jakby w ogóle go nie było w sockecie. 2700X sprawdzałem i za każdym razem wstawał bez problemu, więc tak go zostawiłem na przeczekanie. Nie wiem co mogłem rozwalić, tym bardziej że wszystkie pecety składałem zawsze sam i nie raz już wymieniałem pastę. Wszystkie piny proste, socket wygląda ok, nic nie jest ubrudzone. Jedyny trop mam taki, że już przed tym jak padł, to miałem czasem jakieś dziwne crashe w niektórych grach, ale zwalałem to na kochane UE5 Na 2700X nic takiego nie ma, ale to może być też przypadek, tym bardziej że przez ten tydzień mało grałem.
-
A jak tam doświadczenia z 9850X3D jeśli chodzi o CO? Na ile udało się wam zejść i czy coś przy okazji jeszcze zmienialiście?
-
Ja chyba mam już jakiś filtr korpo bełkotu w mózgu, bo nawet nie zwróciłem na to zbytniej uwagi. Bardziej na to że cokolwiek powiedziano o TES VI po takiej długiej ciszy Możliwe że w najbliższym czasie w końcu zaczną coś pokazywać. Ale myślę że do premiery jeszcze spokojnie z 2-3 lata jak nie dłużej.
-
Aż się zdziwiłem że jeszcze nie było takiego tematu, więc założyłem teraz na szybko. Chyba coś w końcu zacznie się dziać. Zgadujcie tytuły póki jeszcze nie wiadomo! TES VI: High Rock? TES VI: Evermore? Zamiast nazwy prowincji nazwa miasta.
-
Dobra karta sieciowa 10G to koszt ok. 400zł. czyli wychodzi niewiele drożej niż za tą GIGABYTE X870E Aorus Pro X3D, która jest dość podobna do wersji Master. Ja już miałem odpuszczać z tym wbudowanym 10G, bo widziałem same płyty za 3-6k, ale w końcu tą znalazłem i nawet będzie pasować do białej obudowy Ano, chociaż to i tak trzeba się postarać żeby wszystko zapełnić. Pewnie w większości konfiguracji będą 2 dyski NVMe max.
-
Ja wziąłem Gigabyte X870E AORUS MASTER X3D ICE, ale przyjdzie chyba dopiero za tydzień . Wziąłem ją bo to najtańsza płyta jaką znalazłem z 10G Ethernet, a nie chcę niepotrzebnie zapychać linii PCI-e dodatkową kartą sieciową. Ma też całkiem niezłe recki i ogólnie full wypas. Mam nadzieję że to będzie coś co starczy mi na dłużej, potencjalnie kolejne 8 lat. Jak przyjdzie i trochę ją poużywam, to dam znać. O ile nie zapomnę
-
Też przesiadam się na AM5. Trochę z przymusu, bo mój 5800X3D chyba zrobił przysiad Niby mógłbym kupić go ponownie, skoro wznowiono produkcję, ale jakoś mi się nie widzi dłużej inwestować w tę platformę. Szkoda że tak wyszło. Siedzę teraz na 2700x na przeczekanie aż przyjdzie zamówienie. Pewnie dopiero przyszły tydzień. Kiepski okres na przesiadkę, ale nie ma co czekać na AM6 przy tak kiepskiej i trudnej do przewidzenia sytuacji na rynku. Zresztą jak wyjdzie AM6 to znów będą ogromne problemy z dostępnością DDR6, stabilnością platformy i cenami. Nie zdziwi mnie jak realistycznie przeciętny pececiarz będzie mógł się przenieść na tę platformę dopiero po 2030. Czekanie do BF też nie ma sensu, tym bardziej w Polsce. No i obawiam się że ceny pamięci będą nadal drożeć. Z płytami też racja, bo już powoli zapowiadają podwyżki.
-
Co się właściwie dzieje z tymi konsolami w Polsce, że dostępność jest na żałosnym poziomie? W mało którym sklepie można je znaleźć, nawet patrząc na te większe, a jak już się pojawią to właśnie w cenach jak na screenie wyżej, bo sklepy sobie wykorzystują obecną sytuację. Tydzień temu jeszcze za 4500zł schodziły, ale to i tak niezła przebitka. Normalnie powinny być za ok. 3900 zł, patrząc na Scentre i ceny za granicą.
-
Też się załapałem. Jeśli gierka będzie tylko na multika, to raczej długo nie pogram, ale to jest właśnie dobra okazja do testowania. W Nightreign bardzo krótko pograłem, zawiodłem się.
-
Czas też ma swoją wartość i nie każdy ma go tyle, żeby całymi dniami siedzieć i pilnować czy nie pojawiła się przypadkiem jakaś okazja na wielu różny portalach. Obecnie na OLX w tych cenach widzę najbardziej budżetowe moduły 4800. Jak już miałbym się bawić w zakupy na tej platformie i ryzykować pieniędzmi i zdrowiem psychicznym, to powinno to mieć chociaż jakiś sens No i to nadal bardzo drogo. A bardziej sensowne moduły kręcą się w okolicach 3k. Czyli o 1k taniej niż nówki w sklepie. Ale szczerze, kto przypuszczał że zakup pamięci będzie wiązał się z wydatkiem podobnym do zakupu karty graficznej? Argument w stylu 'pół roku / rok temu trzeba było...' nie ma sensu, bo rok temu sytuacja była inna niż dziś. Poza tym 5800X3D to nadal świetny proc i nie było powodu żeby zacząć zastanawiać się czy przypadkiem nie dociągnie do premiery AM6. Nikt nie przewidział że będą takie ceny, że będą opóźnienia, a większość produkcji pójdzie w datacenter. Trafienie z wymianą platformy w idealnym momencie to raczej nie przejaw głębokiej analizy tylko po prostu farta. Takiego samego jakiego miałem ja z zakupem większego SSD zanim podrożał dwukrotnie, albo z wyborem platformy AM4 w 2018 którą później mogłem upgradować do stanu obecnego, gdzie komp jest prawie jak nowy i daje sobie radę ze wszystkim w 3440x1440 >100 fps. Nie przewidziałem wtedy jak bardzo mi się to opłaci. I jestem pewien że ty również nie przewidziałeś że np. premiera AM6 może być opóźniona. A teraz nawet płyty główne podrożeją. Po prostu albo wymieniasz często sprzęt i tym razem było to w opłacalnym momencie, albo po prostu miałeś farta. Gratulacje.
-
No dobra, ale to sama cena CPU. Za to np. przejście z 5800X3D na 7800X3D/9800X3D/9850X3D wiąże się już ze zmianą całej platformy, co przy obecnych cenach RAM... Wyliczyłem sobie próbnie że taka wymiana kosztowałaby mnie ponad 7k. Nie wiem czy jest sens. Miałem przeczekać do AM6, ale z drugiej strony jak czytam że wsparcie AM5 może być wydłużone i w sumie nie wiadomo kiedy AM6 będzie to już sam nie wiem co robić. Chora sytuacja na rynku i trudno zaplanować jakieś sensowne, przyszłościowe zakupy.
-
Ja nie wytrzymałem i mam NS2 już od dłuższego czasu. Ale nie żałuję. Do OLEDa na pewno jeszcze dość daleko, a już teraz zacznie coraz więcej exów wychodzić. Co prawda gier czysto pod NS2 nie mam za dużo, bo na razie na półce stoją jedynie 3 pudełka, ale nawet przy tytułach na jedynkę są jakieś korzyści np. wymuszenie trybu dock przy graniu w handheldzie. No i większy ekran, trochę wygodniejsze joy cony. Jedyny zarzut to że bateria szybciej pada. Rzeczywiście dziwne uczucie, że Nintendo dla którego Polska od zawsze była krajem trzeciego świata i była wręcz niewidoczna, dopiero wchodzi z językiem polskim, a inni się wycofują. Szkoda że coraz rzadziej widać nasz język w nowych grach. Rozumiem angielski, ale jednak czytanie we własnym języku to o wiele większy komfort i po prostu inne doświadczenie. Już o dubbing nie będę prosić, bo ten jest znacznie bardziej kosztowny. I jestem zadowolony że Nintendo nadal trzyma się wydań fizycznych. Mi teraz bardzo na nich zależy bo kolekcja na półce rośnie i zaczyna to już fajnie wyglądać. Żałuję że wcześniej sobie tak nie zbierałem gier. Wczoraj nawet zamówiłem sobie PS5 Pro żeby zbierać kolekcję niektórych tytułów multiplatformowych i tę parę exów które mi się podobają No i żeby mieć konsolę która zamyka pewną erę, bo PS6 to już full cyfra niestety. Ale ostatecznie po namyśle, dziś anulowałem zamówienie. Nie wiem czy będę żałować czy nie, ale doszedłem do wniosku że jak mam lepszego peceta i nie mam obecnie ekranu 4K, to taki zakup trochę bez sensu - oparty głównie na sentymencie. No i ta generacja i tak za 2 lata zacznie się kończyć. Może jeszcze jak potanieją (w co wątpię) to zastanowię się drugi raz. W tym roku na Switcha kupię jeszcze Fire Emblem, Trails in the Sky 2nd Chapter i właśnie tę Zeldę. W następnym koniecznie Xenoblade Genesis i pewnie jeszcze coś się pojawi do tego czasu na horyzoncie.
-
Zelda: Ocarina of Time będzie po polsku.
-
Tak, czekam na premierę. Niestety widzę że na Uniblo podwyższyli już cenę, a ja nie zamówiłem bo czekałem aż Trailsy będą dostępne...
-
Ta cała sytuacja z Sony pięknie pokazuje największą patologię współczesnego kapitalizmu. Po wybuchu afery, Sony w social mediach siedziało cicho i dopiero od niedawna nieśmiało wrzucają jakieś newsy. Nie odnieśli się w żaden sposób do sytuacji, po prostu grają na przeczekanie. Ale za to CFO tłumaczyła się przed inwestorami że w sumie to ta cała afera nie wpływa jakoś widocznie na ich wyniki finansowe Firmy coraz częściej opluwają swoich klientów, ale leżą na czworaka przed inwestorami. Produkty czy usługi są robione pod dyktando inwestorów, czyli krawaciarzy oderwanych od rzeczywistości, których jedyną życiową pasją jest patrzenie na wykresy w Excelu i jak ich 'portfele' puchną do absurdalnych wartości. Inwestorzy nie muszą się znać dobrze na danej branży. Często nie znają się na niej w ogóle. I nie czują do niej sentymentów. Wszystko w imię krótkoterminowych zysków. To właśnie od długiego czasu dzieje się z branżą gier. Ja przez długi czas zastanawiałem się czemu firmy często podejmują tak głupie decyzje, że zamiast starać się udobruchać swoich odbiorców, to robią czasem wszystko na przekór. Ale potem zrozumiałem co jest źródłem takiego stanu rzeczy. No i różnice widać nawet w obrębie tej samej branży. Wystarczy spojrzeć na podejście do konsumenta Sony i Microsoftu, a potem porównać np. z Valve, które przed inwestorami nie musi odpowiadać... Valve mimo że jest praktycznie monopolistą na rynku PC, to nie ma jakichś rażących monopolistycznych i antykonsumenckich praktyk. Ostatnio jeszcze bardziej polubiłem się z wydaniami fizycznymi. Mam coraz większą kolekcję gier na półce na Switcha/Switcha 2 i sporo starych pudełek na peceta. Naprawdę przyjemnie się na to patrzy. Może jestem nadmiernie sentymentalny, ale zaznaczam że to raczej żadna nostalgia, bo ja za dzieciaka nie mogłem sobie pozwolić ani na konsole, ani na zbieranie jakichś pokaźnych kolekcji gier. Zacząłem się nawet zastanawiać czy nie kupić sobie PS5, żeby zrobić kolekcję gier z 4 i 5, które mnie najbardziej interesują - w tym na multiplatformy. Ale niestety ceny i dostępność są teraz chore, a jak już to brałbym PS5 Pro. Jeśli PS6 nie będzie mieć napędu na płyty, to raczej nigdy jej nie kupię.
