Kochani, właśnie zmieniłem mobo z TUF B550-M PLUS WiFi na to co w stopce (TUF będzie do sprzedania :)) by móc wsadzić do kompa kartę 3 slotową.
Jadę teraz na RTX 2060 sprzed lat, dziadek hałasuje (wentylatory terkoczą a wymiana to jakaś paranoja) i już ledwo daje radę.
Gram w 1440p w 144Hz a przynajmniej do tego dążę.
Czy wg Was kupować teraz 4080S i spać w miarę spokojnie (DLSS3 używałem mając chwilowo 4070 i dla mnie to bajka) czy jednak czekać pół roku na serię 5000?
Wiem, że nikt nie ma szklanej kuli, przecieki są na razie znikome ale jakoś tak szukam motywacji.
Jutro Stalker 2 wchodzi, będę miał w połowie grudnia 2 tygodnie+ przerwy w pracy i mam mętlik w głowie.
Granie w FS2020/2024 na RTX 2060 jest możliwe ale chciałbym móc też "pooglądać widoczki" a nie jechać na low/medium by mieć te 60fps+.
Co byście zrobili na moim miejscu?
Dodam, że zawsze celowałem w karty Founders i teraz dostać 4080S Founders to jest w sumie niemożliwe i tak mnie korci poczekać na 5000...