Wszystkie sklepy robią z dostępnością sprzętu jedną wielką tajemnicę, nie wiadomo, z jakiego powodu. Przecież już wiedzą, ile kart będą mieli na stanie, bo pewnie są już na magazynie. Pamiętam czasy premiery 3080 – nikt nic nie wiedział, a skalperzy sprzedawali po kilka sztuk dziennie... Ciekawe, skąd się te karty wzięły, eh eh.