Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Pusto tu trochę (w ekstremalnym). Pomyślałem, że wypełnię pustą przestrzeń moją krótką historią sprzed Świąt. Robiłem porządki i znalazłem dwie sztuki 7900 GTX od Asusa z King-Kongiem na radiatorze. Film IMHO trochę słaby, ale GPU w latach 2005/2006 dawało radę całkiem nieźle, do czasu aż nie przyszedł 8800 GTX i pozamiatał. No, ale jak już znalazłem karty, to wpadłem na pomysł, żeby je sparować z 6600k celem dominacji w kategorii sprzętowej na tym GPU. Mobo to Maximus VIII Hero, CPU robi 5100 pod Noctuą, pamięć to 2x8 GB G.Skill RipjawsV 3600C17 (B-die, ale nie jakieś rewelacyjne, 3733C12 robią, potem się zaczyna gorzej). Wszystko zasila Thermaltake Toughpower 850. Tak to wygląda w cywilnej konfiguracji:

bLSAn94l.jpg

Na początek wziąłem się za testy na powietrzu. Szybko okazało się, że rdzeń GPU mnie mocno ogranicza (memki robiły okolice 1000 MHz bez problemu) i max, który jestem w stanie osiągnąć na stockowym chłodzeniu to jakieś 720-730 (zależy od bencha), przy czym temperatura wg odczytu z diody nie przekraczała 55 stopni. Następnym krokiem był voltmod i na powietrzu z domyślnego 1.35V podbiłem z miejsca do 1.55V. Temperatura w stresie wzrosła do 70 stopni. Pozwoliło to na podniesienie zegara GPU do 800 MHz i takie ustawienia dały mi 92186 w 2001 (link) i 15638 w 2005 (link), co już wystarczało na 6-e miejsca w odpowiednich benchach.

Na scenę wkracza azot. Po krótkiej chwili ekscytacji związanej z pojawieniem się pierwszych oparów i oznak zaszronienia okazało się, że GPU nie ma coldbuga i mogę lecieć fullpot. Obniżenie temperatury roboczej o 250 stopni i ustawienie vgpu na poziomie 1.7V pozwoliło na uzyskanie dodatkowych 150-200 MHz na rdzeniu, co poskutkowało następującymi osiągnięciami:

Po opublikowaniu przez tydzień miałem 3 pierwsze miejsca (AM3, 2005 i 2006), drugie w 2001 i trzecie w 2003, ale przez Święta spadłem o jedno w dół przez takiego jednego Rumuna z 4770k latającym na 5500. Mam w planach poprawić wyniki, bo wyższe zegary CPU spowodują na pewno widoczną poprawę wyników, zwłaszcza w AM3 i 2001, a CPU zrobi 5600 bez problemu na single stage :)

Poniżej jeszcze to, co tygrysy lubią najbardziej (czy aby na pewno?):

SR5dbebl.jpg 

KxUaD8dl.jpg

Dziękuję za uwagę :) 

Edytowane przez phobosq
  • Like 1
  • 5 lat później...
  • 7 miesięcy temu...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • U mnie na wszystkich murach jest 10cm wełny, która ma właściwości tłumiące. Filc PET też takie ma, ale jest cienki, więc zadziała tylko na najwyższe częstotliwości. Jego rolą nie jest u mnie tłumienie. To robi wełna. Filc to tylko maskownica, wierzchnia warstwa. W miejscach, gdzie na wierzchu jest filc, tłumi cała objętość wełna + PET, a w miejscach, gdzie na wierzchu są zwykłe płyty GK, dźwięk się odbija. Na tych płytach GK będą też dyfuzory. Są zarówno przed, jak i za słuchaczem oraz po bokach. Aczkolwiek, czy będą to tylko dyfuzory, czy może coś jeszcze i ile, okaże się po kolejnych pomiarach.   Nie jestem pewien, czy mamy na myśli tą samą ścianę, pisząc "tylna", ale płyty diamant są na ścianie z oknem za kolumnami a przed słuchaczem. Tam też będą pułapki basowe. Nie umiem Ci opisać, dlaczego akurat ta ściana tak pracuje pod kątem basu. Akustyk celowo tak to zaprojektował, bo widział, że będzie mało miejsca na bass trapy w rogach ze skosami. Ściany kolankowe mają 160cm. W ostatnich pomiarach wyszło, że działa. Przy następnej rozmowie dopytam o szczegóły rozwiązania. Akurat Pan Bartek jest mega spoko i chętnie rozmawia o całym temacie bez ukrywania swojej wiedzy. Jak coś mnie ciekawi, to pytam i tyle.   Wracając do filca PET, żeby tłumił więcej pasma, musi być go gruba warstwa. Można tak zrobić. U mnie jest ~40m2 takich powierzchni. 1m2 filca PET o grubości 9mm od Mega Acoustic kosztuje jakieś 330PLN. Żeby napchać tego 10cm w głąb, wychodzi jakieś 150k PLN. Wełna ma podobne właściwości akustyczne, ale jest gazylion razy tańsza. Niestety jest też materiałem ostrym, szorstkim oraz pylącym, więc nie zostawisz jej jako wierzchniej warstwy. PET to tylko maskownica w takim projekcie. Tak samo, jak moje perforowane płyty GK obecnie. Tyle że te niestety zostały zamontowane na inne płyty GK (czyli twardą powierzchnię), więc wełna jest odcięta i nie pełni swojej roli. Perforowane płyty GK, czy cienka warstwa PET to za mało, aby zadziałały tłumiąco na szersze pasmo. Tłumieniu w takim scenariuszu ulegną tylko najwyższe częstotliwości, a większość się odbije od twardej płyty i nie dotrze do wełny za nią. Jest to u mnie właśnie w taki sposób skopane i pogłos jak w kościele pomimo tych śmiesznych dziurek z flizeliną w perforowanych płytach GK. Całkowicie nie działają. Na moje oko dokładnie ten sam temat i nawet odpowiedź od znajomej osoby: https://forum.audio.com.pl/topic/84961-filc-jako-materiał-poprawiający-akustykę/.     Podczas naprawy mógłbym usunąć tę nieszczęsną litą płytę GK pomiędzy GK perforowanymi a wełną i jeszcze raz zamontować tylko płyty perforowane od razu na wełnę. Nie przypadła mi jednak do gustu ta technologia perforowanych płyt GK i stąd zmiana na PET. Idea jest ta sama.   A czy będzie to brzmieć dobrze? Nie wiem, choć się domyślam. Jeszcze nigdy mi nic nie zagrało dobrze w takim mega mocno zaadaptowanym pomieszczeniu. Po prostu brzmi to zbyt odmiennie od tego, co jest na co dzień w zwykłym pokoju. Myślę jednak, że podobnie, jak kable, pomieszczenie po 100h się wygrzeje i będzie git.  Po czasie głowa uzna, że tak jest dobrze. A tak bardziej na serio, u mnie nie pokrywamy 100% powierzchni ustrojami, tylko jest to robione punktowo. Do tego Pan Bartek mówił, że będziemy ostatni pomiar robić już moim sprzęcie i niekoniecznie będziemy dążyć do płaskich wykresów by the book, tylko do czegoś, co jest ogólnie dobre i sensowne, a potem celować pod moje preferencje.  
    • @maxmaster027 w tego śledzia wkręcasz szybkożłączki QDC, ktore można rozpiąć bez ryzka wycieku. Szubkozłaczki są po to aby oddzielić chłodnicę zewnetrzną od obudowy. Np. dla wyczysczenia z kurzu albo transportu. Generlnie zew. CLC to najlepsze rozwiążaanie pod maksymalizację wydajności chłodnic. Obudowy je tłamszą.  
    • Ogarną to prędzej czy później. Do Gigabyte AM4 w pierwszych latach ktoś robił custom biosy i dodawał\ujawniał dodatkowe funkcje.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...