Ja dosłownie wszystkie Residenty uwielbiam czyli te od 1 do 9 oraz poboczne Revelations 1 i 2 oraz Zero. Nie grałem jeszcze jedynie w Code Veronica i czekam na remake, który wyjdzie w przyszłym roku. Nie rozumiem do końca krytyki szóstej i piątej części. Owszem, te dwie gry kompletnie odeszły od bycia horrorem i poszły w akcje, ale wciąż mają fajny gameplay, eksploracje, klimacik i świetne udźwiękowienie. Moje uwielbienie do tej serii zaczęło się właśnie od Residenta Evil 5 bo to był pierwszy Resident w jakiego zagrałem. Potem grałem w szóstkę i w obie części Revelations a następnie w 7 i 8 cześć a w międzyczasie remake 2 i 3. Niektórzy twierdzą, że piąta i szósta część może wielu graczy odstraszyć od tej serii a u mnie było wręcz na odwrót bo te gry mocno zachęciły mnie do grania w tą serię Za najlepszego Residenta uznaje Residenta Evil 4 Remake. Na 2 miejscu Village a na trzecim miejscu, tu wielu zaskoczę, ale dałbym szóstkę. Na razie przechodzę Requiem i kończę ośrodek. Na razie jestem zachwycony. Jeżeli Requiem utrzyma ten świetny poziom do końca gry to wskoczy u mnie na 2 miejsce w rankingu. Gram na poziomie klasycznym bo ponoć na współczesnym gra jest trochę za łatwa a na klasycznym okazało się , że i tak jest sporo tuszow do znalezienia i craftowania więc z miarę częstym zapisywaniem gry nie ma dużego problemu.