Skocz do zawartości

Misticzx

Użytkownik
  • Postów

    60
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

Osiągnięcia Misticzx

Zielony

Zielony (2/5)

12

Reputacja

  1. Ukończyłem grę po 72 godzinach (nie spodziewałem się tak długiej gry). O ile pierwsza część była doskonała pod każdym względem (jak dla mnie bez wad czyli 10/10) to za fabułę w kontynuacji, a szczególnie za zakończenie fabuły był odpowiedzialny kompletny idiota. Po prostu imbecyl jakich mało. Nie wiem dlaczego do tak doskonałej gry zatrudnili kretyna, który rozwalił fabułę i sens działania głównej postaci. I jeszcze ten debil coś bredził na usprawiedliwienie (już po krytyce), że takie zakończenie jest bardziej logiczne i lepiej pasuje do Ellie. Nie, nie pasuje lepiej, bo tworząc takie zakończenie zrobił również z Ellie kretynkę do potęgi. Cała gra poświęcona dla jednego wroga, żeby dureń który wymyślił fabułę powiedział na końcu "odpuszczamy, Ellie nie jest taka, to do niej nie pasuje". To zakończenie jest pośmiewiskiem wśród graczy i nie dziwię się temu. Ellie zabiła osoby na których zbytnio jej nie zależało, a tej na której jej najbardziej zależało już nie, bo kretyn do potęgi piszący fabułę tak sobie wymyślił i rozwalił cały sens gry i tej postaci. Jej zabicie nic by dla Ellie nie zmieniło (nie w tym świecie). Nie byłaby ani gorsza ani lepsza gdyby ją zabiła. W ogóle cała ta walka na końcu bez sensu, bo mogła ją zabić w dwie sekundy. Jednym słowem kretyn i jeszcze raz kretyn wymyślił zakończenie tej gry.
  2. Grałem w Windows 11 i nie dokonywałem żadnych zmian. Po prostu zainstalowałem Steam, a potem grę przez ten Steam. Jak gra oryginalna to antywirusy nic nie blokują w niej. Gubienie save? Nic takiego nie miałem. Zawsze instaluję gry na dysku C.
  3. Coś mi się pokręciło z innymi grami. Grałem w tą grę ponad rok temu, więc zapewne czasy przejścia innej gry pomyliłem z nią. Podsumowanie przejścia mojej gry na poziomie Standardowym masz poniżej.
  4. Wyspa to będzie końcówka gry. Jeden z najlepszych rozdziałów z gry to jak grałeś wyłącznie Ashley bez Leona Wtedy był taki straszny klimat, bo ona bezbronna była Trzeba docenić że uratowała życie dla Leona i to więcej niż raz. Bez niej Leon już by nie żył. A co do samej sztucznej inteligencji, to nigdy nie jest idealna w żadnej grze. Nie tylko w tej, ale w każdej. Tutaj są dwie opcje, czyli że ma być bardzo blisko ciebie lub trzymać dystans.
  5. Zależy czy twoim celem jest pędzić do przodu i nic poza tym czy twoim celem jest wczucie się w klimat gry i zbieranie wszystkiego co w niej jest. W tym drugim przypadku minimalny czas przejścia RE 3 to 20-25 godzin. Tyle że właśnie w RE4 Remake w przeciwieństwie do RE4 to praktycznie w ogóle nie trzeba ją niańczyć Ty już jesteś w zamku?
  6. Do takich gier trzeba mieć natchnienie i nie może być przesyt podobnych produkcji. Jak w ostatnich miesiącach grałeś w podobne gry, to potem kolejna z nich już nie tworzy tego klimatu. Niestety zgodzę się z tym. RE3 było dużo słabsze niż RE2 Remake czy RE4 Remake. To było tak naprawdę tylko takie dokończenie fabuły RE2 Remake ze strony Jill. RE2 to była wersja ze strony Leona i Claire. Grała była fajna, ale bardzo krótka, z jedną postacią i z jednym zakończeniem. Znaczy jak grasz dokładnie to z 25-30 godzin zajmuje przejście RE3 Remake. To kwestia twojego podejścia do bohaterów gry. Jak masz ich gdzieś to gra ci się nie spodoba.
  7. Czy jestem jedyny który czarodziejkę w Diablo II nazwał po prostu Czarodziejka, czyli takie dał jej imię?
  8. Misticzx

    Diablo 4

    To twórcy gry tak sobie robią wbrew woli graczy? To znaczy nie grasz, nic nie zmieniasz w swojej postaci, a potem włączysz grę po miesiącach i już jest inna niż wcześniej?
  9. Misticzx

    Diablo 4

    Pokonałem ją czarodziejką rok temu nawet na poziomie Udręka II, a na Udręka I bez większego problemu się udawało regularnie ją pokonać. Dosyć dziwne że pojawiają się zmiany w sile wroga jak się włączy grę po jakimś czasie. Tak było u mnie właśnie jak wcześniej grałem to znaczy PIERWSZY ETAP WALKI to były sekundy (pojawiła się i ginęła), a dopiero II etap był trudny (zabrałem jej całe życie i nie umierała), czyli było trzeba przejść całą walkę i ganiać się z nią. Trzeba unikać tych latających pocisków zdalnie sterowanych i jeszcze uciekać jak teren się niszczy. To było już trudne.
  10. Misticzx

    Diablo 4

    Jaki balans? Normalnie włączyłem grę. Poszedłem do bossa lilith i jest o wiele silniejsza niż na tym samym poziomie niecały rok temu.
  11. Misticzx

    Diablo 4

    Włączyłem ostatnio (po roku czasu) Diablo 4 moją Czarodziejką i ku mojemu zdziwieniu poziom gry został zwiększony. Normalnie uruchomiłem poziom Udręka, a bossowie są o wiele silniejsi niż rok temu na tym samym poziomie. Nie wiem dlaczego twórcy gry zmieniają siłę przeciwników mimo tego że gracz poziomu trudności gry nie zmienił.
  12. Niestety, ale musiałem to czytać przed odpisaniem i to nawet kilka razy. Po prostu czytanie tego co napisałeś nie powoduje, że zmienię zdanie na temat tych gier. Chciałem odpisać maksymalnie kulturalnie żeby ciebie nie urazić. Oczywiście nie musisz mi odpisywać jak nie masz czasu i ochoty. Nie obrażę się.
  13. Ty to sobie nazywasz tanią emocjonalnością. Jednak świetnie to polepszyło dramatyzm gry (tamtej sceny), za co tylko mogę pochwalić. Ty wiesz że nawet zawodowy filmowy krytyk wystawia swoją opinię? Są po prostu tacy którzy cechują się większym obiektywizmem lub większym subiektywizmem w recenzjach, ale ocena każdego elementu gry (na zasadzie czy był dobry czy nie) to opinia. Opinią nie byłoby natomiast czyste porównaniu starego RE4 z Remake. Rozumiesz co mam na myśli? To znaczy wypisywanie w punktach SUCHYCH FAKTÓW pokazujących różnice pomiędzy grami. Wtedy to już nie byłaby opinia, ale fakty. Natomiast jeśli coś oceniasz (bez względu na argumenty) i mówisz "to było lepsze, a to gorsze" to znaczy że wystawiasz swoją opinię. Według CIEBIE. Dla mnie natomiast gra była bardzo klimatyczna, wciągająca z ciekawymi postaciami. Od lat nie gram w gry więcej niż JEDEN raz. Nie. Po prostu mnie interesuje fabuła. Gdy ją poznam to drugi raz nie chcę grać. Ale ten pierwszy raz gram maksymalnie dokładnie czyli robię wszystko żeby przejść grę na 100 procent. Bzdury. Znam graczy którzy grają na Wspomaganym w Resident Evil i w tym przypadku to prawda że psują sobie klimat gry (na tym poziomie praktycznie nie da się przegrać czyli zginąć), ale już poziom Standardowy który wybieram czy w Silent Hill czy w Resident Evil to optymalne wyzwanie. Podziwiałem świat i jesienne drzewa na przykład Zresztą było wiele możliwości grać wolniej, bo to nie wyścigi. Sorry, ale z 90 procent opinii, które napisałeś nie mogę się zgodzić. Podałeś jak można to według ciebie zrobić w Remake, aby według ciebie scenariusz był przyzwoity. Jak widzę, to dla prawie wszystkich graczy spodobało się zrobienie z Ashley zaradnej w dużym stopniu bohaterki, w porównaniu do starego RE4. Uważam raczej że dosyć sensownie to przedstawili. Tam gdzie mogła pomóc to pomagała, a tam gdzie była bez szans (jak walki to uciekała lub się ukrywała). To zacznij grać w starocie, bo widzę że jesteś ich fanem. Są gracze tacy jak ty, którzy wolą stare gry i na nowe narzekają. Nie jesteś sam. No i tak właśnie było w porównaniu do oryginału. Mnóstwo pozytywnych zmian w Remake odnośnie Ashley. Było to już przedstawione i to dosyć szczegółowo przeze mnie kilka razy. Nie. O wiele więcej zmienili niż 10 procent na korzyść Ashley. A ty już skończyłeś Remake? Widzę że kolejny raz powtarzasz tą swoją OPINIĘ, bo nie pierwszy raz to czytam. Nie możesz po prostu zaakceptować zmian, więc usilnie wymyślasz krytykę Remake. Trudny z ciebie rozmówca. Zapewne bez grania w stare RE4 byłbyś o wiele przyjemniejszy do rozmowy. Albo przynajmniej bez takiego zafiksowania na punkcie starego RE4. Trochę porównywałem oryginał pod względem postaci czyli czym się różniły w zachowaniu względem Remake. Jak mogłeś cierpieć skoro nie grałeś? Nadal oceniasz na podstawie demo? To była świetna lecz dosyć trudna scena którą ukończyłem za 3-4 razem chyba, bo tych wrogów było bardzo dużo, a do tego lecieli nie tylko w stronę Ashley, ale później również w moją stronę, co mocno utrudniało bronienie Ashley. Na szczęście miałem silne bronie bo na Poziomie Standardowym mocno oszczędzałem amunicję i głównie używałem pistolet żeby strzelbę mieć na trudniejsze momenty. To możesz już odlecieć. Pa. Raczej ty się po prostu czepiasz. I tyle.
  14. Jak się nazywa, bo absolutnie nie kojarzę?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...