Dokładnie tak samo podchodzę do tego, jestem tu i teraz. Warto z tego brać garściami bo życie to pieprzona loteria, równie dobrze za 5 lat mogę leżeć martwy gdzieś w okopie. Jakiś czas temu trafiłem do szpitala z objawami neurologicznymi i leżałem na oddziale gdzie większość to byli pacjenci 60+. Miałem wystarczająco dużo czasu na przemyślenia.
Podałeś przykład chyba najbardziej agresywnego i patologicznego podejścia władz/społeczeństwa do kwestii emerytów. W skrócie, korpo przepala ciężką pracę starszego pokolenia włożoną w dźwignięcie tego kraju z kolan. W zamian emeryci dostają głodowe warunki życia.
Z jednej strony niski wskaźnik urodzeń, z drugiej walenie emerytów. Kraj który pięknie zaora się sam.