Już jeżdżąc Opel Corsa D z silnikiem 1229ccm, o mocy maksymalnej 80KM, ze skrzynią EasyTronic, przy mojej łagodnej jeździe (pochodne e-CVT są dead quiet), zauważyłem, że po zapaleniu się zielonego i rudzeniu, musiałem odpuszczać przyśpieszanie, by nie wjechać samochodowi przede mną w tyłek (przed nim NIC nie było). Działo się to notorycznie. I mam teorię czemu tak jest:
... ludzie mają zwykle skrzynie manualne (w Polsce) i przy zmianie z biegu 1 na 2 i 2 na 3, zajmuje im to po prostu dużo czasu (robią te manipulacje ślamazarnie). I to jest standardowa jazda aut które ruszają przede mną.
Tym sposobem Corsa D w kiepskim automacie, czy tam Toyota Yaris z e-CVT, przy jeździe łagodnej (takiej, że CVT NIE wyje ... jest wręcz niesłyszalne), przyśpiesza w praktyce, przy standardowej jeździe kierowców manuali szybciej do tych 30 km/h, niż robi to większość aut i ich kierowców w PL (z manualami).