Gdzieś wcięło mój komentarz. Może błąd przeglądarki.
Nie zobaczę całości, bo nie lubię tematyki nastoletnich latających Azjatów z supermocami, ale napiszę opinię na podstawie dużego fragmentu.
Z komentarzy pod filmem i popularności wynika, że ludziom materiał się podoba. Nie ma mowy o AI slopie.
Pod względem znajomości kinematografii to fakt, jest źle, ale film, zakładam, nie zrobił filmowiec, ale jakiś przeciętny użytkownik z internetu z abonamentem. Pierwsza scena to już fail, bo księżyc na każdym ujęciu jest inny i zmienia się pora wieczoru. Potem wiele niepotrzebnych ujęć pokazujących to samo z różnej perspektywy, więc też się zgadzam.
Walka wygląda jednak całkiem nieźle pod względem oświetlenia, ruchów i fizyki. Montaż i ciecia filmowe są proste, monotonne, ale zakładam, że osoba, która to robiła, to tak na szybkiego, by wrzucić prędko materiał na YT. Akurat to, co jest w filmie, łatwo wygenerować: plastikowe twarze, dialogi, walki fantasy, sceny w mieście. Pewnie do tego była użyta jakaś prosta aplikacja z sieci. Praca kamery w AI daje wielkie możliwości, ale trzeba wiedzieć, jak pisać prompty.
Ogólnie taki poziom Power Rangers z lat 90, tyle że gorzej zmontowane sceny. Ale nie jest źle. Ogólnie widzę tendencję do porównania takich materiałów do poziomu Hollywoodu, a to robią raczej hobbiści dla monetyzacji. Może zobaczyłbym całość, gdyby to była jakaś ciekawa dla mnie tematyka.
Ostatnio jakiś filmowcy zrobili całkiem niezły film AI SF w Midjourney. Miał kilka milionów wyświetleń. Pamiętam, że postacie wyglądały jak Harkonnenowie z "Diuny" i była tam biała kosmiczna małpka. Kojarzy ktoś? Więc obecnie to bardziej kwestia czasu, pracy i cierpliwości moim zdaniem. Wiem z doświadczenia, że trzeba zmarnować masę zasobów i narobić dziesiątki, jeśli nie setki generacji jednego klipu, by wyszedł on przyzwoicie i bez ani jednego błędu, co oznacza siedzenie przy tym wiele dni, bo dzienne limity subskrypcji blokują prace.