Żadna gospodarka świata nie była wtedy gotowa do wyparcia gazu i ropy z światowego łańcucha od Rosji. Samochodów elektrycznych nie było, USA nie produkowało tyle ropy, USA nie produkowało tyle gazu, nikt nie miał portów pod LNG, ropa wtedy to było ponad 100$ za baryłkę, rynek przy obecnych zawirowaniach wtedy by wystrzelił do 200$ za baryłkę (i to minimum) . "Reset" z Rosją został "wybłagany" przez elity z Europy, bo inaczej byłoby o wiele, wiele, wiele gorzej gdyby szeroko pojęty zachód zagrał mocniej w sprawie Rosji.
Chiny nie są zagrożeniem dla USA, już nie. Ostatnie dane z ich gospodarki pokazują że nie wygrają wyścigu do 2050 roku - bez szans. Jedyny reset w formie manipulacji rynkowych, i zarobku kasy jest przez Donalda Trumpa, gdyby nie on, demokraci by już dawno z Rosją sobie poradzili w formie - dowalić, ale tak żeby nie upadła, lecz by Ukraina wygrała. Pomoc zachodu szła jak szła, ale trzeba przyznać że masywna ilość błędów była popełniona przez C&C Ukrainy.