-
Postów
2 278 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez caleb59
-
Poprawka, w dzisiejszych czasach w 90% przypadków wersja beta = demo przedpremierowe. Od łatania gry to oni mają co najmniej 2 lata po premierze.
-
Panie co pan, będzie jak w 2042 - stawiasz, określasz jakieś tam warunki i siema.
-
Im więcej pozytywnych zmian tym lepiej, za jakiś czas będzie warto wrócić do tej gry.
-
Na forum Nvidii odpięli temat o 580.88 co oznacza, że dzisiaj będą nowe sterowniki.
-
Ten sam gówniany matchmaking co w 2042 zostaje, jeden z producentów się nawet wypowiadał na Twitterze.
-
Jeśli to jest prawda to powraca znienawidzona mechanika losowego recoila z BF 5, sporo ludzi odpadło i porzuciło BF 5 właśnie przez randomowy i za każdym razem inny odrzut w broni.
-
W sumie też racja, sam przecież co zresztą wspominałem przed betą BF 6 odświeżałem sobie BF 4 i jest ogromna różnica. Naturalnie brałem poprawkę na fakt, że BF 4 jest kompletny a BF 6 to dopiero beta.
-
Właśnie nie ma spojrzenia. Aby mieć punkt odniesienia trzeba znać obie gry.
-
Najgorsze, że ja muszę dopasowywać playstyle pod nich i czuję się wypompowany jakbym grał spocony mecz w CoD MW 2019 swego czasu.
-
@Phoenix. wspominał o Kromce, który odnosi się do podobieństw z CoD. W materiale padają moim zdaniem słuszne słowa, że stary klimat z Battlefieldów już nie wróci - BF 6 musiał być unowocześniony, rozgrywka musiała ulec zmianie pod nowe pokolenie graczy i stare dziady to nie jest główny target. Dlaczego na evencie było zaproszonych tylu graczy CoD? EA oficjalnie twierdzące, że "chcą mieć swoje CoD"? No ludzie, wystarczy połączyć te kropki...
-
Sam szkielet i podstawy są dobre, pomijając podobieństwa do CoD to beta sama w sobie spełnia swoje zadanie i zachęca do kupna gry. Świadomy gracz lub weteran serii raczej zaczeka i zobaczy jak to się będzie rozwijać po premierze - to jest multiplayer a nie singleplayer, tutaj wiele spraw może być zmieniane/balansowane wiele razy, jest dużo zmiennych i albo ktoś to akceptuje albo czeka.
-
To jest ogólnie paradoks bo Activision chciało wtedy przyciągać ludzi z Battlefielda, a teraz to EA chce przyciągać ludzi od CoD. Normalnie spisek stulecia!
-
W trybie King of The Hill jest jeszcze gorzej.
-
Połowa z Was nawet nie wie, że już w CoD MW 2019 był taki tryb jak Ground War. Dla mnie zbyt dużo podobieństw do obecnej bety, życzę BF 6 jak najlepiej ale grą zacznę się interesować po dłuższym czasie, tak samo jak zrobiłem z 2042 i wyszło mi to na dobre.
-
Wcześniej pisałem co mi się nie podoba i co rzutuje na moją opinię i podobieństwa z CoD.
-
Ja Ci niczego nie zabraniam ale nie pisz, że "to bzdury" bo sporo osób widzi jednak tego CoD, coś jest na rzeczy.
-
Dużo - punkt widzenia.
-
Twoja opinia nie powinna tutaj mieć znaczenia bo jesteś wielkim fanem Warzone, akurat dla Ciebie elementy CoD w Battlefieldzie to zaleta.
-
Klasyka matchmakingu - tak samo było w 2042.
-
No tak, uniwersalna odpowiedź na każdy problem w strzelance multiplayer.
-
Nie chce mi się powtarzać ale to jest Call of Duty a nie Battlefield. Najgorszy jest ten kontrast bo na świeżo przed open betą grałem w Battlefielda 4 i to co jest tam a tutaj - nawet biorąc pod uwagę zwykłą Dominację - to jest niebo a ziemia. Większość rzuca się w tej becie jak gówno w przeręblu, chaos totalny, ADHD style gameplay, wszyscy spoceni, balans leży i robi pod siebie. Tak, wiem, że to beta jednak w 90% dostaniecie to samo na premierę. Ja wysiadam, dla mnie to kurwidołek a nie Battlefield. Każdy kto się tym jara powinien obić sobie mordę i zastanowić się czym był Battlefield i do czego przykłada rękę robiąc preordera w tym wypadku bo nie wiem czy wiecie ale ta gra póki co wygląda na konia trojańskiego, który z czasem zmieni Battlefielda w całkowite CoD made by EA, durne skiny też się w końcu pojawią - może nie w 6 bo tutaj będą badać teren i co można a co nie by nie irytować graczy ale przy BF 7 uderzą pełną parą z głupotami - tak samo było z CoD MW 2019, historia uczy.
