-
Postów
930 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez tgolik
-
Ja zacząłem Tsushimę ale jak wyszedł Shadows postanowiłem potestować i wciągnął mnie na maxa.
-
UBI postawił na 5 gier: X Defiant, SW: Outlaws, Skull & Bones, Avatar i AC: Shadows. Seria Niefortunnych Zdarzeń. To jest tak, jak z gamepassem. Kolejne tytuły mają zatrzymać starych i pozyskać nowych użytkowników dla usługi. UBI w ogóle żyje jeszcze dzięki Rainbow Six Siege, The Division i Ubisoft +
-
CDR potrzebował sprzedać 8 mln preorderów, żeby pokryć koszty produkcji i marketingu. Pozostałe 25 mln szt. CP2077, które sprzedali w ostatnich latach to już czysty zysk (prawie, bo koszt naprawy gry wyniósł jeszcze ponad 200 mln zł). AC:S ma już wyższą cenę detaliczną ale i pewnie wyższe koszty produkcji. W każdym razie będą musieli sprzedać 7-10 mln szt.. żeby wyjść na zero.
-
Prawdziwe wyniki zobaczysz w raporcie finansowym UBI za 2024 rok. A ten obejmuje okres od 1 kwietnia 2024 do 31 marca 2025.
-
Myślę, że nie doceniamy siły abonamentu UBI+ i tego, że dla abo AC: Shadows jest system sellerem.
-
Ja odliczyłbym jeszcze z 15% procent podatku VAT. Czyli zostaje maks. 40 USD. I średnia cena na świecie to maks. 60USD. Zostaje więc 30-35 USD na pokrycie kosztów produkcji. Przy pudełkach w ogóle nie jest możliwy zysk wyższy niż 30USD.
-
Jestem miłośnikiem asasynów, a Shadows przypasował mi wyjątkowo. Bardzo podobał mi się prolog przez filmowość przerywników, ciekawi mnie fabuła chyba po raz pierwszy w tej serii. No i walka daje mi dużą satysfakcję, to jest taka lajtowa wersja walki z soulsów. Naoe porusza się bardzo zwinnie, fajnie się skrada. Dla mnie ta gra to olbrzymi progres w stosunku do poprzednich części AC.
-
A ja słyszałem że kolega mówił że znajomy widział jak ktoś patrzy jak gostek gra. Na moje ucho 0 na 10 na metacritic. Więcej bym nie dał.
-
Ooo, młody Jasuke.
-
Brawo UBI! Myślę, że te 7 mln pyknie w ciągu paru miesięcy. Nie chciałbym, żeby Assassyny zaczął robić jakiś miłośnik soulslikeów. Gdyby w Sekiro mechanika walk była tak fajna jak w przypadku Naoe w AC: Shadows, skończyłbym grę, za którą przecież zapłaciłem. Niestety bramkarz Genichiro zatrzymał mnie na wieży i nie puścił dalej. Co więcej, nie chcieli mi też zwrócić pieniędzy za Sekiro, bo miałem już 70 godzin za sobą.
-
Historii Japonii i tak nie uczy się w szkole. Więc to, czego dowiemy się z AC: S to i tak lepszą wiedza niż jej brak. O Jasuke przesłuchałem sobie ciekawy podcast Filipa z bez schematu. Wg niego gra dobrze trzyma się realiów historycznych. Z własnego rizerczu dodatkowo wiem, że większość samurajów-rozpruwaczy była żółta.
-
Co prawda na forum jest crunch (zapieprzamy po nocach) ale chociaż nikt nam za to nie płaci.
-
Też mam 15 godzin: 7 godzin w grze i 8 na forum.
-
Patostreamerzy poklepują się po plecach i cytują się nawzajem gadając o grze której nie ogarniają. To samo mamy tutaj na forum.
-
Pomyje, dla klików, wylewane na grę przez youtuberów zrobiły swoje. Ja jednak liczę, że gracze docenią grę i zobaczymy wyższe piki w kolejnych tygodniach.
-
Raczej nie. Spółka obecnie nie ma perspektyw. Kurs może się wahać, wręcz może wystrzelić (lub runąć), trudno jednak stawiać na UBI na długi termin. Guilemotowie nie mają pomysłu na biznes.
-
Jeśli tylko wypłynie informacja, że ktoś planuje kupić UBI, kurs wystrzeli na 3-krotnie wyższe poziomy. Nie jest łatwo tanio kupić duży pakiet akcji na giełdzie.
-
Cud, że firma jeszcze może płacić ludziom za pracę po takiej serii porażek.
-
Spróbuj w nvidia app wybrać zoptymalizowane ustawienia grafiki dla Valhalli. Może to coś pomoże jak mi w przypadku Ghosts of Tsushima.
-
Prawdziwą katastrofę wywołała seria niepowodzeń: - Avatar (ok 2mln sprzedaż) - Skull & Bones (porażka o nieznanenej skali - też pewnie 2 mln szt.) - SW: Outlaws (ok 2 mln sprzedaż) Wszystkie te trzy gry, które miały wznieść UBI na wyżyny, łącznie sprzedały się w nakładzie porównywalnym do sprzedaży Cyberpunka 2077 w jednym tylko 2024 roku czyli około 5 mln szt. Piszę to apropo głosów, że nie można porównywać CD Projektu do Ubi - można, pod względem zdolności do zarabiania na grach Redzi biją UBI na głowę i to od 7 lat. Wydali 1,5 mld EURO , odzyskali tylko na chusteczki do przecierania okularów. Ubi to kolos z zatrudnieniem ~16-18 tys. pracowników. Ich koszty bieżące (płace) są niebotyczne i od lat nie spina im się budżet. W zeszłym roku więcej zarobili na backatalogu niż na nowych premierach (tych wymienionych przeze mnie). Mają jeszcze znaczące zyski z The Division i Rainbow Six Siege. To jednak nie wystarcza na płace. Musieliby zredukować 3-krotnie swoje zespoły, żeby wyjść na prostą.
-
No, @crush Ostatnio z takimi de****mi miałem do czynienia w podstawówce.
-
@crush Nie, za dużo czasu spędzam na czytaniu durnych komentarzy. Brakuje czasu na granie. Jeśli gram 5 godzin tygodniowo, to Wiesiek 3 to gra na minimum rok.
-
Ja wiele gier przechodzę przez rok a nawet dłużej. W Valhalę gram od premiery, Cyberpunka ogrywałem przez 3,5 roku (co prawda 3 przejścia), podobnie Wiedźmin 3 a nawet Jedi Survivor (choć tutaj czekałem 3 miesiące na porządnego patcha.) Lubię grać w nawet 10 gier równocześnie, co daje wiele miesięcy na przejście dłuższych gier.
-
Przecież on ma tylko komórkę do pisania postów.
