-
Postów
378 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
O Kaczkofan
- Urodziny 1983.12.17
Ostatnie wizyty
Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.
Osiągnięcia Kaczkofan
Bywalec (3/5)
360
Reputacja
-
@Paw79Tak jak piszesz, trzeba umieć w narrację. Japończycy robią to niemal bezbłędnie. Był czas, gdy czytałem trochę mang poruszających tematykę yaoi, np "X", "Tokyo Babylon". Finał historii Sumeragi i Seishiro wyciska łzy z oczu. Polecam kanał Laury Fryer (pracowała przez lata min. przy "Gears of War") na YT, sporo ciekawej wiedzy z zakresu game devu, ocena branży przez pracownika z ogromnym stażem i doświadczeniem. Na spokojnie, na chłodno mówi o tym, co jej zdaniem psuje branżę i co nie działa tak jak powinno.
-
@MroczneWidmoJasne, te dane są tylko za rok 2025, trzeba by posprawdzać dane od czasu 2018-2020 i uśrednić. Generalnie koszty GD w ostatnich latach są wysokie, nic dziwnego, że parcie na AI srogie, byle tylko koszty obniżyć (lub też próbować wykazać oszczędności w Excelu;) ). Oceniam z perspektywy konsumenta i powiem Ci, że w mojej ocenie za często koszty produkcji nijak się mają do jakości produktu końcowego. W ostatnich latach jest to mocno widoczne. Jasne, zarobki pracowników to część wydatków. Marketing, licencja na silniki graficzny, koszty utrzymania budynków etc. - nic nie jest za darmo
- 4 830 odpowiedzi
-
- 4 830 odpowiedzi
-
Treść artykułów na PPE jest zależna od dyżurującego BOTA Raz dane AA są ok, innym razem wróżeniem z fusów. To, że GoW:E-Day sprzeda się niezbyt dobrze można był przewidzieć, w końcu gra dostępna w GP. A Logan? Czekamy na update, ale za grzyba tam nie będzie 6 milionów sztuk w pełnej cenie. Najgorsze, że z dużych studiów AAA mało które jest w stanie podołać takim tytułom, więc jeśli INSOMNIAC straci licencję...cóż, to już problem Sony.
-
Fizyka wody faktycznie tak z tyłka jest, jak na YT? Mógłbym w sumie w GP sprawdzić, ale wiecie...honor nie pozwala
-
Póki co ostatnia oficjalna wiadomość z Sony z 18.09.2026 - 1.9 miliona sztuk, z czego połowa to preorders.
-
Czekam na grywalna wersję remake'u Demon's Souls. Pogoniłem mojego PS5 (była okazja sprzedać w dobrej cenie - GTA6 za pasem i ludzie są w stanie zapłacić duuuuużo), nie pogardziłbym DS na PC Jasne, że można ograć oryginał na emulatorze PS3, jednak styl graficzny remake'u bardziej mi odpowiada.
-
Tak, to były żarty z Hudsona, doskonale pamiętam ten film, oglądam go przynajmniej raz do roku - kocham cykl "Aliens". Raz, że była to riposta na docinkę Hudsona i dobrze wpisywało się (w mojej ocenie) w dynamikę grupy, relacji panującej w jednostce itd. Dwa - Vasquez nie musiała podkreślać swojej fantastyczności itd., była częścią grupy i nie musiała udowadniać na każdym kroku, że jest "supreme" etc.
-
Nie chcę drążyć tematu, bo cisną mi się na usta niecenzuralne słowa. Jest to niestety element wojny kulturowej, czego aktywiści pokroju SBI nawet nie kryją. W przypadku The Coalition - poleciało już kilka osób, kolejne zwolnienia w drodze. Najgorsze, że ci aktywiści bez talentu pójdą psuć inne projekty w kolejnych studiach. Co z tego, że gra będzie ładnie wyglądać (nie ukrywam, GOW:E-DAY wyglądają fantastycznie), tylko co z tego, skoro inne elementy są zepsute...komuś się to podoba, mi nie. GOW to zawsze była bro-story, z lekkim przymrużeniem oka - napakowani testosteronem goście tłukący obcych, rzucający mięsem i żartami na lewo i prawo. Gracze to pokochali, po co zmieniać coś, co działa dobrze? Po co wciskać wątki i postacie totalnie rozwalające dynamikę relacji znaną z poprzednich części? To mnie irytuję będę przeciwko takiemu psuciu gier protestował. Najgorsze, że aktywiści nie potrafili nawet napisać dobrego back story dla tej kobiecej postaciNiedoścignionym wzorem jest tu dla mnie Vasquez z "Obcy: decydujące starcie". Vasquez walczyła u boku facetów, nie musiała nikogo poniżać by być cool, poświęciła życie dla ratowania Ripley & Newt.
-
Studia AAA muszą zrozumieć, że aktywista niekoniecznie będzie dobrym fachowcem w swojej dziedzinie. Ta gra jest (pomijając 20 flag, bossy girl pomiatającą Markusem i rozpierniczająca dynamikę grupy) w pewnych aspektach technicznym krokiem w tył w stosunku do Gears 1-3. Fizyka wody chociażby...masakra. 400 milionów spuszczone w WC przez scammerów i patałachów
-
Normalny gracz zwraca uwagę na nachalną propagandę i przejmuje się głupotami, bo wpływają one na finalny odbiór gry i wynik finansowy. COALITION skończy potencjalnie jak 343 - i dobrze, słabe gałęzie się podcina/usuwa
-
Te Gearsy ponoc 400 baniek kosztowały Leżę i kisnę. Nic dziwnego, że "reżyser narracji" poleciał w pi*** dzień po tym, jak gra uzyskała status gold. Ten sam syf w Coalition zrobili co w HALO. Wujaszek Phill kompletnie nie miał kontroli nad wydatkami i treścią. Zobaczymy, czy cioteczka Asha poskłada to do kupy. Tam już po Gears 4 powinni się srogo zastanowić, czy idą w dobrym kierunku. Wracając do samej gry: od pierwszego trailera /pokazu gampeplaya MP czułem kupę do potęgi N. Co z tego, że strzelać się będzie spoko, jak pełno tryploidów kolorowych biega i psuje immersię? Kolejne hatfu. Branża AAA właśnie się uczy jak nie robić gier i jak nie zarządzać projektami.
-
Odpaliłem wczoraj na komputerze syna (9800x3d + RTX 5070ti), w 2560x1440 mimo DLSS na balance kombinacja HW i RT + GTA0 po pierwsze: mocno ubija wydajność, po drugie - włosy świecą się jak psu jajca, wyglądają dziwnie (jakby składały się z nakładających się na siebie prostokątów). Może kwestia sterowników, ale grafa chodziła na tym na 100% , fps rzędu 29-35.
- 3 518 odpowiedzi
-
@VulcInaczej: chyba mało kto pisał tutaj o roli Bonnie z tego co pamiętam Jak dla Halo 4 było jeszcze ok, ale już czuć było spadek formy. To samo zresztą dzieje się w przypadku "Gears of War". Najnowsza odsłona może być piękną katastrofą, bez powodu nie wywalili "story directora" tuż po ogłoszeniu, że gra jest w statusie "Gold".
-
Problem ze Sweet jest taki, że oni baaardzo sprytnie wplatają pewne elementy w grach, zmieniają znane postaci/wątki etc. i nie każdy wychwyci od razu co i dlaczego śmierdzi. Dziwnym trafem, gry, które celują typowo w społeczność, z której wywodzi się Sweet są giga flopami - stąd też sweetaśni niszczą/modyfikują symbole pop kultury. Ha-tfu. Koniec, naprawdę już się zamykam
