-
Postów
406 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez michasm
-
To nie jest prawda. W Polsce pije się coraz mniej. Jeśli łapanych jest teraz więcej pijanych kierowców niż 10 lat temu to tylko dlatego, że jest więcej kontroli. Całkowita sprzedaż alkoholu w Polsce spada. Coraz bardziej popularne są piwa, a nawet inne trunki, bezalkoholowe. Generalnie za 20-30 lat problem z osobami pijącymi z samego rana dramatycznie spadnie, bo odpadnie ostatnie pokolenie wychowane w takiej kulturze, gdzie picie przed pracą i w pracy było za normalne Kazuto spoko. W sumie niczego innego się nie spodziewałem po nich. Skąd wiesz, że to ona? Baba owa szklarnia jest w innym miejscu Szczecina.
-
Ale ludzie to robią. Ludzie też piją bezpośrednio przed wyjściem z domu do pracy. Tego nie powstrzymasz. Bardziej chodzi mi o sytuację, gdzie ktoś wraca z kolacji, na której pił piwo. Jeśli uważamy taką sytuację za niedopuszczalną to przestępstwo powinno być od 0,01 promila, a nie od 0,5 Nie rozumiem. Uważasz, że delegalizacja alkoholu jest jedynym rozwiązaniem? Nie jesteśmy w stanie tego wprowadzić. Nie sądzę, aby posiadanie alkomatu sprawiło, że ktoś będzie pić więcej. Uważam, że będzie pić mniej, bo będzie wiedział ile może, aby wziąść tego samego lub następnego dnia za kółko.
-
U nas też tak jest. Może nie taka skala. No ale to chyba oczywiste, że jak tyle czasu trwa wojna to produkcja zbrojenia ma jakiś priorytet i muszą przyciągnąć fachowców nawet z innych miast. IMO to akurat prawo rynku. A co do wzrostu cen to jest bardzo zróżnicowany. Podobno ziemniaki rok ro roku 90 procent drożej, ale żywność ogółem kilkanaście. Ile w tym prawdy nie wiem. Jakiś jest to punkt zaczepienia, a cena ziemniaków daje do myślenia, że może to dane realne.
-
@adashi nie pisałem nic na ten temat i takie rozwiązanie (alkoblokada) moim zdaniem nie ma sensu. Jest drogie, łatwo je oszukać (może dmuchnąć ktokolwiek, nie wiem czy zwykły balonik tego nie obejdzie). Co jak ktoś w trakcie zmienia auto? Łatwo pewnie to obejść bez zdejmowania (50 zł u zaufanego mechanika). Jak weryfikować czy to rzeczywiście działa? U niektórych wystarczy, że się autem zamienią z żoną. Póki co nie ma sposobu na elektryczne przepustnice, a tutaj jeszcze większą komplikacja, bo nie wystarczy obejrzeć auto od spodu. IMO jakby zakaz za nie więcej niż 0,5 promila był na tydzień to ludzie faktycznie by mogli go przestrzegać. Jeszcze można tyle komunikacją miejską i taksówkami. Ale też jestem zdziwiony, że w tym zakresie wciąż prawo jazdy jest zabierane... Jak większość osób byłem przekonany, że nie. Samo 2500 zł mandatu czy grzywny to dosyć sporo. Z drugiej strony osoby z tym zakazem to nie tylko 0,21, ale też 0,49... Chyba już na to nie można przymykać oka... Może dolne widełki zakazu powinny być niższe u długość zakazu zależna od wyniku... Niestety znając nasze sądy jak zmniejszymy widełki to zarówno ten z 0,21 jak i ten, 0,49 dostaną najniższy możliwy wymiar kary.
-
Audyty obywatelskie / Konfitura i inne - "Prowokacje policji"
michasm odpowiedział(a) na Camis temat w Dyskusje na tematy różne
@Camisdziwne, że nic nie wspomnieli o pracowniku pkp, który przyklaskiwał ochronie. -
@adashi zgadzam się. Nie miałbym nic przeciwko zmianie wyższego limitu, aby ten wyższy pułap był od 0,4, ale zabrać prawko za 0,2 to trochę masakra... Tak w ogóle się zastanawiam dlaczego tak mało osób korzysta z alkomatów. Te droższe często stają się zabawką na imprezach lub po imprezie. Zawody kto ma więcej, ale takie proste pokazujące kolor czerwony, żółty i zielony powinny być w samochodzie każdego kierowcy, któremu zdarza się wracać do domu po kolacji z piwkiem. Ja generalnie wyznaję zasadę, że jak piłem to nie jadę i nawet na wydmucham 0 (kolega ma fancy alkomat) dnia następnego to i tak jak mam kaca to za kółko nie wsiadam, bo po prostu wiem, że koncentracja słaba. W wielu przypadkach posiadanie takiego alkomatu po prostu by człowieka nauczyło po jakim czasie od wypicia określonej ilości alkoholu może prowadzić (powrót z kolacji do domu) lub jak długo go trzyma po grubej imprezie (o której mogę jechać dnia następnego), więc nawet jakby kiedyś takiego alkomatu nie miał przy sobie to wciąż ma jakiś punkt odniesienia, a jak ktoś pojedzie godzinę czy 2 później to świat się raczej nie zawali. Jest masa osób, która nie wyobraża sobie, aby gdzieś pójść pieszo, do sklepu itp. Albo wrócić taxi do domu i rano wrócić po samochód, bo to problem. Z takim alkomatem po prostu by wiedział, że jeszcze godzinkę musi posiedzieć itp. A pomimo, że u mnie towarzystwo raczej pijące to alkomat ma jedna osoba. Raczej są to ludzie ogarnięci i odstęp od alko do prowadzenia jest raczej dwukrotnie wyższy niż rzeczywiście wymagany (dnia następnego) i tylko ten a alkomatem wsiada za kółko tego samego dnia (150kg+, szybko trawi i też za wiele nie pije). Wciąż dziwi jak mało popularne są alkomaty w kraju w którym prawie każdy pije... Czy nie było by dobrym ruchem promować alkomaty? W jakiś sposób poprowadzić kampanię, aby ludzie wiedzieli jakie są dobre, jak często rzeczywiście trzeba je kalibrować, ile to kosztuje. Nawet jak złapią kogoś po alko i ta osoba zapłaci mandat 2500 zł lub więcej to mogliby mu do domu taki alkomat za free wysłać i jest spora szansa, że sytuacja się nie powtórzy. Możnaby nawet wprowadzić możliwość odpisania zakupu alkomatu do określonej kwoty od podatku raz na x lat. Czy to by nie była dobra promocja racjonalnego rozwiązania?
-
Polityka w Polsce i na Świecie - wątek ogólny
michasm odpowiedział(a) na Spl97 temat w Dyskusje na tematy różne
Nie uważasz, że na tym polega demokracja? Ja rozumiem, że oprócz tego co chcą wyborcy trzeba zrobić masę ważnych rzeczy, która nie interesuje 80 procent wyborców, a połowa w ogóle tych rzeczy nie rozumie. Ale jak ludzie czegoś chcą i ktoś im to obiecuje to nawet jeśli dla kogoś ogarnietego w rządzie nie jest to rzecz najważniejsza to i tak powinno to zostać zrobione. Tutaj np. 800+. Większość osób chce, aby zostało, więc powinno zostać. Ja mam dosyć odmienne zdanie. Zapewne można było to ogarnąć znacznie mniejszym kosztem, ale jest jak jest. Jak większość chce to się nie ma czego czepiać. Jakby PiS zdobył 50 procent głosów bez łamania prawa wyborczego w kościołach i jakby w kościele starych ludzi nie namawiali na głosowanie na PiS (łączenie wiary i polityki, aby wpływać na ludzi starszych jsst obrzydliwe) to też byłbym zdania, że większość wybrała. Mamy odmienne zdanie na wiele tematów, ale większość zadecydowała, PiS zdobył uczciwie ponad połowę głosów, więc ma obowiązek rządzić i nikt nie ma prawa tego podważać. Ale powinien mieć obowiązek zrobić to za co otrzymał te głosy. Czasem się nie da. Czasem jest problem (chociaż ludzie, którzy nigdy w pracy nie byli i zawsze byli politykami powinni wiedzieć przed wyborami co się da, a czego nie), ale powinni przynajmniej wykazać szereg starań, przekładać projekty ustaw do Sejmu i w razie potrzeby skutecznie je poprawiać. I powinna być infirmacja dla wyborców odnośnie realizacji planu wyborczego. Co pół roku. Co obiecaliśmy, co zostało wprowadzone, w jaki sposób i co jest w trakcie, a czego jednak nam się nie uda, więc sorry. -
Polityka w Polsce i na Świecie - wątek ogólny
michasm odpowiedział(a) na Spl97 temat w Dyskusje na tematy różne
Źle powiedział? Niech będzie odpowiedzialność za brak realizacji programu wyborczego. Nie twierdzę, że PO/KO jest zły czy super, ale Tusk też kiedyś obiecał obniżyć VAT, a podniósł. W Polsce kiełbasa wyborcza nie znaczy NIC. -
Ale to tak jak z Orlenem. To nie jest tka, że wszystkie zyski Orlenu lecą do budżetu państwa. Leci kasa z podatków, akcyzy. To już są gigantyczne wpływy. W gazpromu jeszcze większe, bo oni sami wydobywają. Zysk to różnica pomiędzy kosztem a przychodem. Zakładam, że zysk netto gazpromu to kwota po tym jak już każdy się najadł, bo 28 mld zysku za 2021 brzmi śmiesznie jak na takiego giganta. To niecałe 20 razy więcej niż Polska dopłaca do JSW.
-
Po części się zgadzam, ale taki gazprom może wykazywać straty, bo ma duże rezerwy finansowe. Warto zauważyć, że gazprom wydaje dużo kasy na rzeczy niezwiązane z działalnością. Stąd państwo ma część kasy. Jakby ograniczyć się do petrochemii to pewnie wciąż by byli na plusie. A Sama Rosja na paliwie nie zarabia tylko z zysku gazpromu, bo gazpromnpewnie też odprowadza gigantyczne podatki czy opłaty za wydobycie, a państwo pewnie jeszcze ma duży narzut na ceny końcowe. Coś mi się wydaje, że ten gazprom mógłby być 5 lat z rzędu na takim minusie, a wciąż by państwo nie musiało dorzucać do interesu, bo gazprom ma pewnie gigantyczne rezerwy. Ile na plusie był gazprom w 2021? 28mld dolarów. 4 razy więcej niż na minusie w 2023. Więc jeszcze ma na kilka-kilkanaście lat przepalania zysków.
-
Polityka w Polsce i na Świecie - wątek ogólny
michasm odpowiedział(a) na Spl97 temat w Dyskusje na tematy różne
Czasem mam wrażenie, że ludzie bawią się w politykę jedynie po to, aby ustawić firmy należące do ich najbliższej rodziny. Jeden ustawiony kontrakt to ogromne pieniądze i kilka ustawionych pokoleń. Kto tam znajdzie, że jest jedno zero za dużo i marża to 905 procent zamiast rynkowych 5? Raz na parę lat kogoś złapią to usuwany jest z polityki i trafia do kilku zarządów spółek państwowych. -
Konfederacja chyba za cel ma przyciąganie ludzi o skrajnych poglądach. Trochę szkoda tych ogarniętych polityków z konfederacji. Jeśli tacy tam są. Ale taki już mamy system. Najważniejsze zrobić szum. Najłatwiej zdobyć głos ludzi o ekstremistycznych poglądach. Takich tabu. Ich nie interesuje gospodarka itp. tylko czy ktoś jest za Rosją, aborcją, za tym czy ziemia jest płaska. Głos zdobyty.
-
Co 2500 pracowników robi za różnicę w skali całego państwa? To mógł być nawet ruch dla uspokojenia społeczeństwa, że nawet państwowy gigant ma teraz ciężko i tam też są cięcia. Żeby ludzie nie truki dupy, że w gazpromie na bogato wciąż jak ziemniaki drogie. Gazprom może wciąż przynosić gigantyczne zyski, a to może być pokazówka. Porównaj sytuację gazpromu do JSW. U nas straty miliardy rocznie i żadnych cięć. W gazpromu też nie musieli nikogo zwalniać. Nawet jakby musieli dopłacać do gazpromu 2 mld dolarów rocznie (jak my). To dla nich nic. Przez omijanie sankcji zarabiają mniej, bo muszą dzielić się marżą z zagranicznym pośrednikiem, ale wciąż zarabiają, a importerzy udają, że nie widzą. Kasa wciąż płynie. Na tę inflację też patrzę z przymrużeniem oka, ale jak oficjalnie jest 11 procent to w praktyce nie ma 30. W Polsce za covidu było gorzej niż obecnie w Rosji.
-
Inflacja w Rosji niby jest niższa niż z czasów aneksji Krymu. Coś mi si wydaje, że oni by mogli tę wojnę ciągnąć bez końca. Za dużo złóż. Za dużo kasy z Europy.
-
Audyty obywatelskie / Konfitura i inne - "Prowokacje policji"
michasm odpowiedział(a) na Camis temat w Dyskusje na tematy różne
Nie mam nic przeciwko zakazom. Wiadomo, że jak ktoś robi zdjęcie ze znajomymi to luzik, ale jak ktoś robi dokumentację dworca to jak komuś to nie pasuje to niech zakazują. Ale jak jest regulamin, który precyzuje gdzie nie można robić zdjęć to powinny być tam też ujęte takie sytuacje, a nie, że robisz coś zgodnie z regulaminem i ktoś Ci mówi, że łamiesz prawo. A tekst, że PKP może dawać wyroki skazujące to w ogóle hit 😂 Dużo tam nie zarabiają. Harwardu Ci ludzie nie kończyli. -
Aż się prosi o podpis "kiedy po weekendzie wchodzisz do pracy i mówisz sobie, że to będzie spokojny poniedziałek" Za 2 tygodnie okaże się, że na policyjnych parkingach nie ma wolnych miejsc, nie ma kto zapłacić za parking prywatny, a z 48h czekania na sąd wyszło 18 miesięcy. OC to pokryje.
-
Tu chyba nawet nie chodzi o braki, a o równouprawnienie. Zawsze myślałem, że w szkołach policyjnych adeptów się "koci" dając regularnie po liściu itp., a na lekcjach samoobrony bywa ostro. Nie myślałem, że tam zaraz przygotowują do walki w oktagonie, ale że oswajają przyszłych policjantów z agresją fizyczną. Jak dostaniesz liścia czy z pięści to świat się nie kończy, ale jak ktoś nigdy się nie bił to nawet facet potrafi zareagować nieodpowiednio. Niby kobiety nie nadają się do prewencji, ale rzeczywiście potrafią załagodzić sytuację, więc jakiś tam procent może sobie być. Też myślałem, że policjantka lepiej się dogada z agresywną kobietą. Ciekaw jestem karnacji agresorki
-
Polityka w Polsce i na Świecie - wątek ogólny
michasm odpowiedział(a) na Spl97 temat w Dyskusje na tematy różne
@Winternie potrafię brać na poważnie kogoś kto tyle czasu zmarnował na skrajnie różne studia i żadnych nie skończył. 3/4 osób w żabce ma studia. A Bosak dla mnie dalej jest osobą, którą couche nauczyli ładnie mówić. To mija sybiektywna opinia, ale wydaje mi się, że to czyjaś marionetka bez własnego zdania (poza tymi skrajnym, etycznymi). -
Polityka w Polsce i na Świecie - wątek ogólny
michasm odpowiedział(a) na Spl97 temat w Dyskusje na tematy różne
Jeszcze niech Bosak skończy jakiekolwiek studia. Kilkanaście lat studiowania od politechniki po humana i żadnego tytułu to trochę wstyd. -
Wypożyczalnia samochodów Panek. Krótka (?) historia scamu. Są heheszki.
michasm odpowiedział(a) na jagular temat w Dyskusje na tematy różne
A to nie jest tak, że jak panek chce ściągnąć od kogoś kasę to musi udowodnić komuś winę? Musieli by robić zdjęcia przed każdym wynajmem, aby wiedzieć kto dokonał szkody. Tak to chyba szukają jeleni, bo po 20 klientach jest 5 zadrapań i 4 wgniecenia, więc obciążmy nimi losowego z tych 20. Chyba wystarczy nie płacić. Korzystać z charge back I niech to oni udowadniają winy. Jak ktoś płacił inaczej i chce zwrotu to wtedy on chyba musi udowodnić, że pobrane zostało bezprawnie. Trzeba by mieć zdjęcia z momentu odbioru auta i zdania/odstawienia. Oni powinni mieć AC przynajmniej na drobne uszkodzenia, bo fizycznie nie są w stanie kontrolować samochodów tak jak wypożyczalnie. No chyba, że teraz panek działa na innych zasadach od kiedy nie robią tego na minuty w większości miast. -
Jak trafi się coś złożonego i interesującego to ciężko wyjść z ciągu. Praca, którą się lubi bywa krzyżem I logiczne aspekty rozumiem oraz się z nimi zgadzam. Po prostu nie potrafię wdrożyć ich w życie.
-
"chcę" a "muszę" to 2 osobne rzeczy. Ci co muszą mają koguty.
-
@Bono_UG masz rację, że od tego jest urlop. Najwyraźniej mocno mi siadło na gar w tym roku, bo po powrocie do pracy bardzo szybko ponownie wiele rzeczy zaczęło mnie wyprowadzać z równowagi... Ja poza pracą nie mam za bardzo problemów. Żadnych życiowych dram. Autentycznie chyba mnie robota wypaliła. Ale ten dodatkowy tydzień L4, spędzony autentycznie w domu, naprawdę mnie psychicznie zregenerował. Mam w sobie pierwiastek pracoholika (i lenia). To nie jest zdrowe, ale tak już mam i zapewnienia przełożonych, że jest luz, żebym się nie przejmował w ogóle do mnie nie trafiają. Wiele osób potrafi złapać work-life balance i pewnie te osoby tego nie zrozumieją. Nie myślą o pracy przed snem czy bezpośrednio po przebudzeniu. Coraz bardziej widzę, że prędzej czy później będę musiał zacząć chodzić do psychologa, aby złapać jakieś zdrowe nawyki czy techniki relaksacyjne 😂 Próbowałem sportu - nie za dużo mi to daje na gar. Ostatnio wakacyjny urlop spędziłem w Tatrach wysokich i 2 dni po powrocie do pracy znów rzucałem "krzywymi". Mocno widać jak praca potrafi destrukcyjnie wpływać na stan umysłu. Już parę razy myślałem o zmianie zawodu, bo admin IT naprawdę potrafi być stresującą pracą. Niezależnie od zarobków.
-
Ja tam gdzieś mam te premie. Umawiałem się na podstawę i tyle mi styka.
-
https://nowiny24.pl/dozywotni-zakaz-prowadzenia-pojazdow-ilu-kierowcow-na-podkarpaciu-stracilo-prawo-jazdy/ar/c4-19032494 Według stanu z 24 grudnia 2024 100k osób ma dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów. Ponad 250k posiada jakikolwiek czynny zakaz prowadzenia pojazdów. Te 250k to zapewne osoby, które stanowią ponad 1 procent kierowców ogółem. Zakładam, że są to osoby, które statystycznie jeżdżą dużo, spędzają za kierownicą więcej czasu niż statystyczna osoba nieposiadająca zakazu. Wyeliminowanie osób z zakazem prowadzenia z dróg pewnie by się przełożyło bardzo pozytywnie na bezpieczeństwie na drogach.
