Skocz do zawartości

michasm

Użytkownik
  • Postów

    437
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez michasm

  1. Używam. Rozmawialiśmy o demografii. IMO jakby ktoś podjął identyczna pracę 5 lat wcześniej i jego kariera toczyła by się tak samo, ale 5 lat wcześniej to w wielu przypadkach ktoś by się MÓGŁ zdecydować na dziecko, na które się nie zdecydował. Czy to pierwsze, drugie czy trzecie. Nie twierdzę, że każdy. Twierdzę, że jakiś procent na pewno.
  2. Wciąż uważam, że studiowanie kierunku, który nas nie interesuje i nie liczymy na to, aby pomógł nam kiedyś w znalezieniu pracy czy awansie, nie ma najmniejszego sensu. Jedynie opóźnia to o 5 lat stabilizację finansową.
  3. Jestem ścisły. Ścisłe studia zawsze szanuję. IMO w wielu przypadkach taki papier to benefit. Nawet jak ktoś na niego nie zasługuje. Przedmioty elementarne na studiach technicznych otwierają horyzonty. Dopiero na studiach zainteresowała mnie fizyka. W termodynamice się zakochałem, a matematyka stosowana o dziwo mnie nie urzekła pomimo, że zawsze lubiłem matematykę. Ale co do tego mają studia jak na filologii nie uczysz się języka? Pracujesz na książkach tlumaczonych na język polski.
  4. @Suchy211ale filologia to nie jest jakaś wzmożona nauka języka. Języków obcych tam jest tyle godzin co wszędzie i na filologii niemieckiej możesz się uczyć wyłącznie hiszpańskiego jeśli masz ochotę. @GordonLamemanosoba którą znam chciała to studiować. Jej zdaniem to większość studentów poszła ta, aby uczyć się języka. Pozostałych studentów. Nie ona sama. Uczelnia techniczna przynajmniej być może jako papier umożliwi jej podjęcie jakiejś pracy. Ludzie po filologii nie szukają pracy z tym związanej tylko pracują jako trener personalny na siłowni, programują, pracują na stacji benzynowej. Ta filologia niczego im nie da. No chyba, że kogoś to faktycznie zainteresuje w trakcie studiów. Takie osoby też na pewna są. Wątpię, że większość, ale chociaż garstka. No bo myśleli, że będą się uczyć niemieckiego 🤣 a na ostatnim roku na zajęciach prowadzący próbował rozmawiać z nimi po niemiecku to się okazało, że prawie nikt po niemiecku nie rozmawia.
  5. @GordonLamemanod osoby, która te studia skończyła. Fililogia niemiecka nie wymaga znajomości języka. Literatura niemiecka przerabiana jest w wersji polskiej. Po prostu studenci mieli nadzieję, że na tych studiach będą głównie uczyć się języka.
  6. Po prostu nie widzę sensu w opłacanie studiów nie przydatnych na rynku pracy osoba, które te studia nie interesują i są na nich tylko dlatego, że są łatwe i nic z nich nie wyniosą. Jakby były zgodne z zainteresowaniami danego studenta to spoko nawet jak poziom jest żenująco niski, bo może lepszych w danym mieście niema. Jakby dany student wyciągnął jakąś wiedzę lub się rozwinął dzięki studiom w jakikolwiek sposób, nawet mimowolnie, bo ma to gdzieś, ale musiał się uczyć, aby zdać, to też spoko. Po prostu nie rozumiem po co płacić za studia studentom, których one w ogóle nie interesują, nie muszą się uczyć, aby je skończyć, niczego z nich nie wyniosą i nawet na papierze nigdy nie dadzą mu możliwości podjęcia ciekawej pracy. Studiują tylko dlatego, bo wszyscy coś studiują albo rodzice chcą, aby poszli na byle jakie studia. Masa osób kończy filologię niemiecką, bo myśleli, że nauczą się tam języka niemieckiego za free! Ale tego tam nie uczą! Ale jak już zaczęli to skończyli. Co dają takie studia osobie, która ma gdzieś niemiecką kulturę i literaturę?
  7. Uczelnie mają płacone od studenta, a nie za poziom nauczania. Są wysyczne jakie mają być przedmioty. Nikt nie mówi czego dokładnie mają tam uczyć. Jeszcze za moich czasów typowym zagraniem uczelni było fizyczne uniemożliwienie złożenia pracy w terminie co wiązało się z utrzymaniem statusu studenta na następny semestr. Czyli więcej kasy dla uczelni. Wymagający program nauczania czy egzaminy i kolokwia, na które trzeba się uczyć skutecznie zniechęcają studentów. Teraz każdy ma magistra w moim wieku. Humana skończył ten co robi na taśmie i ten co jest programistą.
  8. Na uniwerku w Szczecinie egzaminy bez nauki zaliczał osoby, których nigdy nie było na wykładach 😂 kierunek zarządzanie.
  9. Na studia medyczne mamy limity, bo nie ma kto uczyć. Uczelnie nie są w stanie przerobić więcej studentów. Ale humanistów produkować możemy w opór 😅 Bo byle magister humanista może prowadzić zajęcia ze slajdów. Lepsze uczelnie i tak mają więcej chętnych niż są w stanie przyjąć. Problemem są te gorsze, które kończy w terminie każdy kto ich w trakcie nie rzuci. Bez wysiłku. Na tych uczelniach nie ma problemu z nadmiarem studentów, bo zajęcia może prowadzić każdy.
  10. A gdzie ja napisałem o zakazie? Niech studiują za free to co potrzebne. Na filologię niemiecką np. 1000 miejsc w skali kraju bezpłatnych, najlepsi nie płacą. Reszta niech sobie studiuje dziennie, ale płatnie. Dla wielu osób studia to po prostu przedłużenie dzieciństwa i jest im bez różnicy co studiują. Byle nie było trzeba się uczyć.
  11. Przy obecnym modelu finansowania uczelni "płatne per student" prestiżowym uczelniom jest ciężko konkurować z uczelniami, które można skończyć w terminie bez jakiejkolwiek nauki, a opłacanie takich studiów przez państwo to rozdawnictwo. Ale to jest offtopic. W Niemczech popularne są po liceum szkoły, gdzie musisz w ich trakcie pracować. Jak masz być na uczelni to masz wolne w pracy. Nie pamiętam jak to się nazywa.
  12. Ograniczenie na uczelniach wyższych darmowych studiów na wszystkich kierunkach do ilości zbliżonej do zapotrzebowania na rynku pracy. Ludzie po liceum idą na bezsensowne studia, które kończą w wieku 24 lat i wtedy zaczynają pracować w branżach totalnie nie związanych z tym co studiowali. To samo mogli by robić zaraz po liceum w wieku 19 lat. Ich studia zabierają im jedynie 5 lat życia. Przez to ludzie osiągają stabilność finansową 5 lat później, np. w wieku 30 lat zamiast 25. IMO późna stabilizacja finansowa jest jednym z problemów dlaczego ludzie nie decydują się na dzieci. Darmowe studia powinny być regulowane, bo robienie setek tysięcy bezużytecznych magistrów rocznie jest bez sensu. Ludzie studiują to co łatwo skończyć. Na niektórych uczelniach poziom zajęć jest zbliżony do gimnazjum. Oceny końcowe za prezentacje zrobione w 2h. Wtf.
  13. Związek deweloperów już od lat zaleca to swoim członkom w myśl etyki, więc problem solved Kilku członków czasem to robi, ale pewnie dopiero jak ostatnie mieszkania wypychają. Generalnie deweloperzy podobno nie pokazują cen, aby nie odstraszyć klienta (?) i aby miał możliwość zapoznania się z pełną ofertą i promocjami (?). Po części chodzi o utrudnienie rozeznania w cenach, bo bez wycieczki do kilku biur nie masz szans na poznanie cen nowych inwestycji, a po drugie promocje, np. piwnica za free czy 5 procent cashback Nie wpływa na cenę transakcyjną, a oni koniecznie chcą utrzymać możliwie wysokie ceny transakcyjne. Cashback W przypadku mieszkań to jakaś paranoja 😂 A co do mieszkań 100m2 to w Szczecinie nawet jak robią takie rodzinne apartamentówce z ogródkami to ciężko znaleźć mieszkanie większe niż 80m2. W niektórych na najwyższych piętrach jest inny rozkład mieszkań i tam można liczyć na 100m2 jak nie więcej, ale to są np. 4 mieszkania ponad 100. W Szczecinie trochę patola z wynajmem. Za 1600-1800 plus opłaty masz jakieś dziwne "kawalerki" 7,5m2 (!) do 30m2, ale rudery czy schowki gospodarcze przerobione na mieszkania, a za 2200 plus opłaty możesz wynająć normalne mieszkanie 50m2 w tej samej lokalizacji. Różnica w komforcie życia jest gigantyczna. Zdaję sobie sprawę, że dla niektórych to 400-600 zł różnicy to kwestia tego czy będą miały co jeść i nie mają innego wyboru, ale ciekaw jestem co by było z tymi mikro mieszkaniami jakby się rynek najmu ustabilizował kiedyś. My chyba mamy aktualnie za dużo mikrokawalerek, bo chyba każdy kto to kupuje to z myślą, że to tymczasowe.
  14. Ale to był komisariat w piątek o godzinie 14. On sobie nie poradził z klamką? Nie mógł sforsować otwartych drzwi?
  15. Na szczęście nikogo za sobą nie pociągnął. Na drogach odrobinę bezpieczniej, ale można było tego uniknąć. Mam nadzieję, że sędziowie co dawali mu zawiasy lub odstepowali od kary dowiedzą się o tym i będą mieli wyrzuty sumienia, że nawet nie odwiesili poprzednich wyroków. To jest krew na ich rękach. Na szczęście tylko winnej osoby, ale mogło się skończyć gorzej.
  16. Prawda jest taka, że poza pojedynczymi wyjątkami ręka rękę myje. Każdy ma za uszami, więc w mediach nagonka, a jak się widzą to piona i się z nas, biedaków śmieją. Bardzo ciekawy artykuł. Swoją drogą zawsze mnie dziwiło, że jak ktoś przechodzi z UoP na B2B to zaczyna żyć na kredytach. Dopiero w momencie jak zamiast 10 przy UoP zostaje mu 18k na B2B po opłatach. Zaczynają się leasingi i życie ponad stan. Człowiek wpada w spiralę wydatków i przepala całe zyski wynikające z B2B. Większość pewnie odkłada, jak moi znajomi. Kupują ziemię, robią inwestycje długoterminowe. Ale spora część JDG nie ma gotówki ani środków trwałych. Potem zarabiają jeszcze więcej, ale pojawiają się dzieci i kolejne wydatki. Czy trzeba to regulować? Trochę się to kłóci z B2B, ale jeśli mogą oni liczyć na starość na jakąś pomoc państwa (nie wiem czy tak jest obecnie) to powinno być to uregulowane. W najgorszym wypadku mogą na starość sprzedać dom/mieszkanie, wynająć kawalerkę i pewnie im nie zabraknie do końca życia jeśli będą żyć skromnie.
  17. Za 99 zł masz od nich t-shirt 65% poliester, 35% wiskoza
  18. Nieprawda. Akurat wymieniona w artykule firma robiła wała, bo oni mówili, że w całości są produkowane w Polsce. W praktyce, aby coś ometkować legalnie Made in Poland wystarczy, aby ostatnia istotna zmiana w produkcie wykonana została w Polsce. Może być to np. nadruk, bo ludzie kupują koszulkę dla nadruku. Śmiesznie, że w takim wypadku wystarczy też w Polsce nanieść logo, bo masa Polaków kupuje drogie ciuchy z Bangladeszu właśnie dla loga, nawet jeśli te same ubrania w USA sprzedawane są w Walmart za ułamek polskiej ceny.
  19. https://pl.andersen.com/blog/czy-na-pewno-made-in-poland/ Jesteś w błędzie. Można kupić najtańszą koszulkę w Chinach, w Polsce wyciąć metki, zrobić nadruk i sprzedawać jako made in Poland.
  20. Jesteśmy tępym narodem, bo znak chroniony "produkt polski" nic nie znaczy. Powinien to być oficjalny znak dla towarów wytworzonych w Polsce. Nie tylko spożywka, która została w Polsce przepakowana. Kwestia surowców... Czy produkt z chińskiej bawełny uszyty w Polsce jest polski? Skąd my mamy wziąć bawełnę? Z ubraniami widzę ten problem, że nie ma przełożenia ceny na jakość. Polskie firmy chętnie kupują chińskie koszulki i nazywają swoje metki i robią swoje nadruki. Czy to jest produkt polski? Noszę spodnie jedynie wrangler. Nade in Bangladesh sa zdecydowanie lepsze niż te z taiwanu chyba. Jedne mają 96-99 procent bawełny, a drugie 70... Już nawet płacąc 350 zł za parę spodni musisz patrzyć gdzie to zostało zrobione i z czego... Kupując jeansy...
  21. A kiedykolwiek 4F szył poza Azją?
  22. @Camiswięc ten gość z filmiku też dobrze robi stojąc tam i czekając aż ktoś będzie chciał pod prąd jechać. Nawet jeśli robi sobie przez to liczne problemy. Nie ważne jakie ma ku temu powody. Raczej nie monetyzacja jak konfitura. Nie twierdzę, że konfitura robi coś źle. To jest śmieszne, że tak medialne sprawy są ignorowane przez straż miejską i policję. Oby takich kanałów było jak najwięcej. Niemniej kanał żyje, bo przynosi ogromne zyski. Czas gdy była w tym misja minął z pierwszym milionem wyświetleń. Nie twierdzę, że to źle. Po prostu tak działa internet i mam nadzieję, że więcej osób zauważy w tym zarobek i się tym zajmie zamiast etatu. Pomyślcie sobie, że straż miejska zakłada taki kanał. Kilku funkcjonariuszy jeździ po mieście i wystawia mandaty oraz słucha, że wszyty stanęli tylko na chwilę pomimo, że 15 minut tam stoją strażnicy. Wpływy z mandatów i wyświetleń.
  23. Może nie 300k, ale 150k tak. Mogli za to budować masę TBS dla osób, co za mało zarabiają na kredyt, a wynajem jest dla nim bardzo dużym obciążeniem budżetu. Rynek najmu by się wyregulował. Najem u osób prywatnych by kosztował mniej niż rata. Uważacie, że jak spadną stopy procentowe to spadną koszty najmu? Czy finalnie najem będzie 2 razy droższy od raty za mieszkanie jaką płaci właściciel?
  24. A można było dać kwotę wolną od podatku równą pensji minimalnej... Straty ograniczyć mniejszym procentem za drugi próg podatkowy, aby mniej osób przechodziło na B2B.
  25. @dunieknasze sądownictwo to śmiech na sali. Nie pełni funkcji prewencyjnej, a kary są zdecydowanie niewspółmiernie niskie w porównaniu do win. Sama sytuacja pokazuje po raz kolejny, że w sytuacji awaryjnej, jak ktoś na nas wymusi pierwszeństwo, to nie można próbować takiej osoby ominąć. Odruch ucieczki jest niepoprawny. Jest masa filmików na YouTube, gdzie ktoś jedzie poprawnie, a jak ktoś wymusza na nim pierwszeństwo to zjeżdża pod prąd na czołowe zderzenie. A sprawca odjeżdża jakby nigdy nic. W mieście to pop biedy, ale w trasie może to kosztować życie. Lepiej komuś wjechać w bok lub w tyłek, bo to zawsze większa amortyzacja.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...