Ja często na samo otwarcie do przedszkola jeżdżę, na 6:30, bo u mnie dzieciaki potrafią sobie wstać o 5 rano, pobawią się, zjedzą i one chcą już do przedszkola. O 15 do domu, ale u mnie to jest 15-20 minut cała operacja. Do tego jak już inni pisali, widać, że im tam się podoba, rozwijają się i bawią z rówieśnikami. Mogliśmy ich nie puszczać w ogóle, albo na pół dnia, ale ja z kolei pracuję w domu i to też duży plus dla mnie jak w domu jest trochę ciszej i nikt nie wbiega do pokoju albo nie puka co chwilę do drzwi