Skocz do zawartości

larry.bigl

Użytkownik
  • Postów

    713
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

Osiągnięcia larry.bigl

Wyjadacz

Wyjadacz (4/5)

512

Reputacja

  1. Panowie czy Auris 2 FL z przebiegiem 150-170k km już może być miną? Wiadomo zależy od kondycji baterii itd ale ogólnie hybrydy te w miarę znoszą upływ lat?
  2. Tylko pewnie jak to w japońcach - ruda szmata lubi podchrupać.
  3. Dzięki. W sumie mi zawsze siedziało w głowie że benzyny 2.0 i 2.4(?) w Hondzie są spoko. Pytam z ciekawości. CR-V kiedyś brałem pod uwagę jako fajny SUV. Może nie budzi emocji ale chyba złym wyborem nie jest. A I cenowo wcale źle nie chodzą (okolice 2016-2018r).
  4. Pytanie do osób obeznanych w Hondach. CR-V z dieslem 1.6 ma 9 stopniowa skrzynie a nie ecvt? Jakie opinie są ogólnie o silnikach w CR-V (2016+)?
  5. Albo już liczą odsetki jakie im zapłacę Mnie generalnie w ING zaskoczyło (pozytywnie) jak łatwo było przenieść kredyt do nich. Porównując do Pekao to dużo mniej pierdół, deadline na wszystko długie itp.. Jedynie co to aplikacja banku mega kulawa jak dla mnie. Pekao ma lepiej przemyślana. No ale zbicie oprocentowania o 1,4% wygrało
  6. Gordon no właśnie to nie był numer rachunku kredytu bo osobę która znam z tej transakcji to sprzedający i dostał przelew na całość sprzedaży na główne konto (które ok, miał podpięte jako konto do pobierania raty) ale nie wpadło bezpośrednio na rachunek kredytu. No chyba że to specyfika ING. Ja teraz przenosząc do nich kredyt z Pekao też dostałem przelew na główny rachunek. W ogóle nie byli zainteresowani jaki rachunek ma kredyt. Dunno. Mówię z czym się ją spotkałem.
  7. @kanon7 no nie do końca z taką sytuacją miałem styczność jak w Twojej odpowiedzi na moja wiadomość. W przypadku ING (finansowanie kredytem zakupu mieszkania które miało kredyt na sobie) całość wpłynęła na konto sprzedającego i ten spłacał zobowiązanie (podobnie jak w przypadku zakupu mieszkania i dewelopera w budowie w akcie notarialnym był podany numer rachunku do wpłaty). W akcie notarialnym było wskazane na jaki numer rachunku kupujący (poprzez kredyt) musi dokonać płatności i w tym samym akcie notarialnym było wskazane, że w terminie X sprzedający musi dokonać spłaty kredytu w swoim banku. Podaje przykład z jakim się spotkałem w swoim życiu.
  8. Dokładnie tak jak mówisz. I to właściciel spłaca kredyt a nie nowy nabywca. Tak samo to wygląda przy przeniesieniu kredytu (co sam właśnie zrobiłem). Nowy bank wpłaca na moje konto z którego pobierana jest rata zgodnie z umową kredytową i ja w umowie jestem zobowiązany przeznaczyć środki na spłatę kredytu. W sumie nigdy nie spotkałem się z tym, że nowy bank przelewa bezpośrednio na rachunek kredytu hipotecznego w innym banku (ale mogę się mylić). I w sumie @Zasnie rozumiem Twojej reakcji do mojego postu. Przeszedłem przez taki proces, jestem w trakcie innego (zmiana banku), moi znajomi mieli z tym styczność też.
  9. No tak, oczywiście że musisz. Tego faktu ukrywać nie możesz ale zarazem nie jest to jakiś show stoper. To jest trochę jak "nie pasuje mi jednak układ pomieszczeń, nie chce kupić". Zawsze jakieś kryterium się znajdzie.
  10. Ale co to za skomplikowanie ze sprzedażą mieszkania z kredytem? 1. Sprzedajesz. 2. Dostajesz przelew od kupujących. 3. Spłacasz całościowo kredyt. 4. Dostajesz listy mazalne od banku i idziesz z tym do sądu zrobić aktualizacje ksiąg wieczystych. Nie wiem, może nawet za jednym wnioskiem usunięcie roszczenia i zmiana właściciela. W sumie to nie jest jakoś dużo bardziej skomplikowane niż np kupowanie czegoś na kredyt w budowie (gdzie wypłacane są transze wg etapów).
  11. @trepek dziękuję Rzeczywiście świeca całkiem całkiem. Nie są to matrixy ale wstydu nie ma. Myślę, że w zupełności mi wystarcza.
  12. No to ja przez ponad 4 lata w W211 wrzuciłem 9,5k (nie licząc olejów, filtrów, opon i fanaberii które robiłem bo chciałem a nie musiałem). W tym najdroższe były poduszki zawieszenia nivo z tyłu i turbina. Czy dużo? Nie wiem. Może to akurat interwał kiedy kilka pierdół się psuło i się zbierało. W sumie od 1,5 roku nic nie działo się w nim.
  13. Teraz pytanie brzmi co liczycie, usterki, serwisy olejowe też? Opony które się zużywają?
  14. Wy tu gadu gadu a prawda jest taka, czy nowe, czy stare i tak gwarancji że bujać się z drogą usterka nie będziesz nie masz żadnej. Jak masz pecha to nowe auto będzie stać na GW producenta miesiącami ale chociaż kasy nie stracisz, a używane "z pewnych rąk" może popsuć się po dwóch tygodniach. Jedyne co możesz zrobić to minimalizować ryzyko wybierając modele uznawane powszechnie za najmniej problematyczne Mój znajomy (ten od Insigni), najpierw miał służbowa Insignie która się od salonu pieprzyla średnio raz w miesiącu i sporo stała w ASO. Potem kupił taka sama, niepolecana Insignie z benzyną (1,6?) i w sumie złotówki nie wrzucił w nią poza serwisem olejowym od 3 lat. Masz pecha to utopisz tak czy siak. A reszta to już prywatne preferencje i zdolność przebolenia kosztów.
  15. Co masz na myśli? U mnie git, za ogrzewanie chałupy 155m kw do 23-24stopni wyszło za grudzień niecałe 400PLN, za Styczeń wyjdzie ciut więcej. W skali roku łącznie za prąd użytkowy, CWU i CO wyszło łącznie 3480PLN.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...