Panowie i mnie chyba (lol) po długich dywagacjach padła decyzja na następujący setup:
Zostawić w211 jako auto na trasy na tak długo aż nie zacznie sprawiać problemów.
I...kupić Jazza 2015-2019 żeby nim jeździć wkoło komina, zakupy, do rodziców pomagać przy mamie i odwozić dzieci do placówek. Widzę, że trochę kosztują. Chce koniecznie z automatem i pełna klimatyzacja. Czy coś innego nadal warto rozważyć?
Grunt to mało palić, nie psuć się, być tani i musi być automat.
Jakoś tak mi chodzi po głowie że najlepsze rozwiązanie to właśnie coś na trasy + prosta benzyna na codzien. Jedyne co mam z tyłu głowy to to, że można w tej kasie dostać podobny rocznik innych aut, większych ale znów często diesel itd..a tu Jazz chyba będzie tani na wiele lat po zakupie.