Gra okrutnie leniwie upitolona. Całkiem fajny pomysł na uniwersum, ja bym z tego zrobił SF-postapo dla dorosłych, Fallouto-Cyberpunka w kosmosie. Bethesdzie zabrakło na to pomysłów i JAJ przede wszystkim. Proceduralne generowanie etapów w FPSie nie sprawdziło się już dawno temu w Hellgate London, a i tak tam było to 100 razy lepiej zrobione. A tak mamy kilkaset pustych planet i ciekawych zadań jak na lekarstwo.
Fajne jest w tym budowanie statków i sama walka, ale trzeba ustawić poziom trudności jak najwyżej. Podobały mi się też kwestie związane z grawitacją lub jej brakiem oraz sam design tych wszystkich kosmiczności, jest bardzo dopracowany i klimatyczny. Na niektórych planetach są fajne potwory.
Miało być coś super-fajnego a wyszło jak Ziemia w "Powrocie z Gwiazd" Lema - jedno wielkie mli-mli.
I GDZIE DO CH*JA SĄ MECHY???!!!!