Skocz do zawartości

Henryk Nowak

Użytkownik
  • Postów

    1 759
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Treść opublikowana przez Henryk Nowak

  1. Ale konfrontacja militarna z Chinami doprowadzi do tego, że w USA będzie brakować wszystkiego, w tym leków. USA importuje ponad 80% spośród 100 najczęściej kupowanych leków w USA. Poza tym miliony osób w Stanach są uzależnione od benzodiazepin i innych leków oddziałujących na układ GABA. Dlaczego to ważne? Bo odstawienie tego ścierwa powoduje bardzo nieprzyjemne skutki odstawienie, od ogromnego lęku, drgawek, paranoi po myśli samobójcze i halucynacje. Nagłe odcięcie od tych leków spowoduje niewydolność służby zdrowia, zapchanie szpitali i falę samobójstw. Dużą część innych psychotropów też ciągną z Chin. Póki co można powiedzieć, że USA są zakładnikiem misia Puchatka, tylko Trump nie zdaje sobie z tego sprawy.
  2. Dokładnie tak. USA nie jest już konkurencyjne względem Chin i przy obecnych standardach płacowych nie będzie. Powinni rozwijać to co mają i czego chcą ich klienci a czego nie mają Chiny. Zamiast tego Trump odpalił bombę atomową. Być może jakaś forma wojny handlowej z Chinami ma sens jednak to nie Trump powinien ją prowadzić. Wg niego podniesie ceł do nawet ponad 100% jest dobrym pomysłem. Jeśli to zrobi to w sklepach w USA będą pustki, będzie musiał się wtedy z tego wycofać i przyznać, że Chinom nie podskoczy. Geniusz.
  3. 100% racji. Tylko tu jest kolejny problem, który to uniemożliwia I już o tym pisałem - minimalne wynagrodzenie w Chinach waha się między 700zł a chyba około 1500zł w zależności od regionu. W USA jest to około 5k złotych. W związku z tym produkty z Chin zawsze będą tańsze niż produkty z USA i w przypadku przeniesienia produkcji do USA towary podrożeją, w przypadku zatrzymania produkcji USA firmy stracą konkurencyjność względem tych produkujących w Chinach. Czy byłoby mądrze płacić więcej i uniezależnić się od komunistycznego mocarstwa? Tak, wg mnie jak najbardziej. Czy większość konsumentów na to pójdzie, zwłaszcza w USA gdzie ludzie są okredytowani po uszy? Tam branie pożyczek na sprzęt AGD, RTV, auta, wakacje, studia itp jest o wiele bardziej popularne niż w Europie. Całkiem sporo dorosłych Amerykanów wciąż spłaca pożyczki studenckie, nawet emeryci. Poza tym służba zdrowia jest droga, ubezpieczenia kosztują fortunę (wyobraź sobie, że zarabiasz 9usd na godzinę, płacisz co miesiąc 400usd za ubezpieczenie zdrowotne, idziesz do dentysty i musisz zapłacić 150usd za wizytę, bo ubezpieczenie pokrywa tylko wydatek do jakiejś kwoty, np 200usd za wizytę), nie ma w standardzie płatnych urlopów, średnie wynagrodzenie jest w sumie dość niskie a teraz by jeszcze miały do tego dojść srogie podwyżki cen? To nie przejdzie, w USA i bez tego większość ludzi żyje na dość niskim poziomie. Trump już drażni ludzi, ceny idą do góry, plany emerytalne się kurczą i to poważnie - https://www.google.com/amp/s/www.nbcnews.com/news/amp/rcna196133 I w tej całej zawierusze nie widzę miejsca na drastyczne podwyżki cen. Poza tym przeniesienie produkcji do USA nie jest wcale takie tanie i tu nie chodzi tylko o koszt utrzymania pracowników, bo fabryki trzeba postawić a to też jest tańsze w Azji. Rozumiem o co chodzi Trumpowi ale nie wierzę, że są się to zrealizować bez wywołania ogromnych burd i bez utraty poparcia. USA tę walkę przegrały z Chinami, bo i prostu życie w USA jest drogie a produkcja w Chinach jest tania i zmuszanie do produkcji w USA nie rozwiąże żadnego problemu, tylko przysporzy nowych.
  4. Co to za brednie? Czyli wg ciebie i twoich ekspertów Trump nałożył cła na pół świata, żeby zaorać Chiny? Większy sens by miało nałożenie naprawdę zaporowych ceł na Chiny i na kraje, przy pomocy których te mogłyby próbować obchodzić cła niż nakładać je na cały świat. W tym momencie Trump osłabia gospodarkę USA co nie pomoże Ameryce przejść suchą stopą przez wojnę handlową z Chinami. Druga sprawa to umiar. Zabrakło go, produkty produkowane poza USA, nie tylko w Chinach, będą drożeć. Nie wiadomo ile wytrzyma przeciętny Joe i kiedy zacznie się buntować przeciwko władzy. Moim zdaniem Trump to szaleniec, już niedługo zobaczymy czy miałem rację.
  5. Mam jeszcze joy cony z V2 z 2019 roku i nie dryfują. Mają nastukane setki godzin i nic złego się z nimi nie dzieje, jedynie opór gałki jest zerowy i dlatego liczyłem na efekt halla w nowych joy conach. Moim zdaniem nie jest źle w trybie przenośnym. 1080p I 30fps w cp2077 to dobry wynik bo ta konsola ma działać na baterii dłużej niż 2h. Ludzie zapominają, że ten sprzęt pobiera kilka watów. Na steam decku bateria schodzi w oczach. Gorzej, że na tv nie będzie 60fps. Ciesz się, że nie mieszkasz w USA https://www.nintendolife.com/news/2025/04/nintendo-of-america-president-says-tariffs-not-factored-into-switch-2-price
  6. Mnie dziwi, że Amerykanie nie rozumieją, że każdy towar produkowany w Ameryce będzie droższy niż taki sam produkowany w Chinach czy w Wietnamie. Żaden Amerykanin nie będzie pracować za miskę ryżu. Czysto teoretycznie, gdyby Amerykanie produkowali całą elektronikę u siebie, to bezrobocie by spadło, chociaż już jest niskie, natomiast cena by wystrzeliła tak bardzo, że mało kogo byłoby na to stać. W związku z tym jeśli ich lekiem na wysokie ceny iPhonów ma być produkcja w USA, to gratuluję specjalistów w rządzie Zresztą dzisiaj kolejny już raz większość tech stocks idzie w dół i nie wiadomo kiedy to się zatrzyma. Nvda dzisiaj akurat trochę odrabia ale po górce na 150usd spadła do 97usd. To jest katastrofa. Z kolei tego jak Tesla traci od stycznia nie można nawet nazwać katastrofą, bo to za mało powiedziane. https://www.morningstar.com/stocks/xnas/tsla/chart Naiwność wyborców Trumpa i wiara w to, że to tylko chwilowy kryzys naprawdę mnie zadziwiają. Albo niedługo będą odkręcać ten bajzel albo będą musieli się przyzwyczaić do nowych cen.
  7. Mnie po dłuższym graniu (1,5h?) zaczynają boleć nadgarstki. Jednak faktycznie, sam chwyt jest wygodniejszy niż na switchu, bez dwóch zdań. Szkoda, że nie efektu halla, na to liczyłem najbardziej.
  8. Akurat deck nie sprzedał się jakoś zacnie, bo: - nie jest konsolą, tylko przenośnym pc, - nie ma żadnych exów, - jest pierwszym sprzętem z serii, nie ma historii sprzętów gamingowych z tej linii, - nie wiadomo jak długo będzie wspierany, nie wszystkie gry na nim działają, niektóre działają kiepsko, - krótko działa na baterii, - jest ogromny i ciężki przez co niezbyt wygodny, - wersja z LCD ma tragiczny ekran, totalnie wyprany z kolorów, - wersja OLED jest droga, kosztuje ponad 3k, prawie tyle co PS5 pro, A poza tym jest nawet ok
  9. Nice try but what about no? Ja switcha 1 używam powiedzmy w 90% przenośnie. Właśnie upgrade ekranu do OLED był dla mnie gamechangerem, bo ekran w V2 był moim zdaniem beznadziejny, kolory wydawały się sprane a obraz lekko zamglony. Dla mnie ekran to podstawa w konsoli przenośnej. Na premierę na pewno sw2 nie kupię i zaczekam na wersję OLED albo na nową, dużą zeldę w zależności od tego co wyjdzie wcześniej.
  10. @Tankietka ręce opadają jak z drzewa wiśnie, bęc! Zacytuj gdzie napisałem, że cena w ogóle nie miała wpływu na klęskę konsoli. Nie zacytujesz bo niczego takiego nie napisałem. Zluzuj tam i przestań bredzić bo ci żyłka pęknie, widać, że już nerwowo nie wytrzymujesz starcia z faktami i krytyką twojej ulubionej korporacji. Przede wszystkim zacząłeś od dowalania się do ludzi, bo ci śmieli mieć swoje preferencje i krytykować Nintendo za niewątpliwe cofanie się pod względem jakościowym oraz niespełnienie oczekiwań części klientów. Uważam, że jako konsument mam pełne prawo mieć oczekiwania wobec wydawcy konsol i po prostu produktu nie kupić jeśli te oczekiwania nie zostaną przez niego uwzględnione. Nie widzę też nic złego w tym, że krytykujemy korporację i nie wiem dlaczego ciebie to denerwuje. Niemniej jako świadomy konsument nie przestanę wyrażać swojego niezadowolenia tylko dlatego, że jakiś internetowy fanboj z poważnymi brakami w wiedzy ma z tym problem. Poza tym z chęcią bym zapłacił te 300-400zł więcej za konsolę z ekranem OLED i na pewno jest więcej takich osób. Skoro mam wydać ponad 2k na handhelda to niech już to będzie coś, z czego będę zadowolony, a nie jedynie półśrodek. Akurat dla mnie liczy się jakość, stać mnie na nią i nie lubię wyrzucać pieniędzy na coś, co nie spełnia moich oczekiwań. Póki co Switcha 2 postrzegam jako produkt, który nie jest pełnowartościowy i tyle. Zajrzałem na gafa i reseterę i osób takich jak ja jest mnóstwo. To znaczy, że mi nie odbiło a to właśnie Nintendo nie wyczuło nastrojów swoich potencjalnych klientów.
  11. Niczym się nie brandzluję, za to ty pozwolisz sobie na pisanie bzdur a później próbujesz obrócić kota ogonem i bagatelizować swoje brednie. Poza tym naskakujesz na ludzi, bo śmiemy mieć swoje preferencje. Wg ciebie mamy jeść korpo z ręki i brać z rozdziawioną japą wszystko co rzuci na rynek? Co do góry, wysoka cena była jednym z powodów początkowej porażki, bo później cena została solidnie obniżona. W przypadku 3ds to zadziałało, w przypadku vity nie, bo prawie nie było gier 1st party a Sony w ogóle nie miało pomysłu na tę konsolę. Przestań już pisać brednie.
  12. Nie, absolutnie niczego od ciebie nie chcę i niczego nie oczekuję. Po prostu wytykam twoje błędy i punktuję brednie które piszesz. Co więcej - cena konsoli nie była wcale taka wysoka i bardzo szybko spadła do już całkiem przystępnej, za to cena kart pamięci była bardzo wysoka. To były czasy, kiedy konsole szybko taniały i cenę premierową trzymały najwyżej rok, nie zaś tak jak teraz, kiedy konsole potrafią drożeć kilka lat po premierze.
  13. Vita nie poległa z powodu ekranu. Tam brakowało gier first party. Niemniej kłóci się to z tym co pisałeś o pionierstwie i wyśmiewanie vity tego nie zmieni.
  14. Ale brednie. Ekran OLED w podstawowym modelu miało PS Vita. Rzeczywiście to mogło być postrzegane jako pionierstwo wtedy, kiedy Vita weszła do sprzedaży, czyli 14 lat temu w 2011 roku. Wciąż mam Vitę i pod względem kolorów wygląda lepiej niż Steam Deck wydany dekadę później. No i rzeczywiście, nie jestem zainteresowany graniem na switchu, a te ponad 100 gier (łącznie w cyfrze i w pudełkach) to kupiłem na złość żonie. Poza tym mam do ciebie jedno pytanie, czy ty jesteś w ogóle normalny? Dopierdzielasz się do ludzi z powodu ich preferencji sprzętowych? Nie mam prawa mieć swojego zdania? To, że LCD ma znacznie gorszą czerń i odwzorowanie ruchu niż OLED to jest fakt. HDR na lcd to namiastka tego co jest na OLED i to też jest fakt. W sumie nie wiem po co tłumaczę cokolwiek typowi, który uważałby teraz za pionierstwo coś, co wydarzyło się 14 lat temu. Zero wiedzy, za to fanbojstwo i mnóstwo jadu, oto tankietka. Jeśli to jest prawda to to jest dramat. Lampa wali na full a czerń nie istnieje. Tak reklamują hdr na sw2 a w scenach nocnych będzie to wyglądać tak, że już lepiej jakby sw2 w ogóle nie obsługiwał HDR.
  15. Nie dla zasady. Mam w domu i tv oled i x95k, ten ostatni nie ma podjazdu do oledów pod względem jakości obrazu. Mam switcha OLED i steam decka LED, tu jest przepaść. Czarny na steam decku jest fatalny. Miałem ps portal i tam też różnica między switch OLED była na dużą niekorzyść tego pierwszego. Pamiętam jak miałem premierową vitę, później ją sprzedałem i po latach kupiłem LED, jaka to była kupa. Dopiero ponowny zakup wersji OLED przywrócił grom blask. Nie dość, że w trybie przenośnym gramy na małym ekranie, to jeszcze ma wyglądać jak kupa? Mały, żywy ekran z perfekcyjną czernią wygląda ślicznie i na pewno taki w switchu 2 w końcu wyląduje, więc szkoda, że tak nie może być od początku. Po prostu nie lubię już korzystać z ekranów LED i nawet w pracy, kiedy używam zwykłego monitora, nie gram na nim, nie oglądam filmów a pracuję, to niska jakość mnie razi.
  16. Trump nie upada, wyznawcy maga są wierni. Gospodarka też nie upada, bardzo daleko do tego, jednak nie ma się zbyt dobrze. https://edition.cnn.com/markets
  17. Dzieje się, a nawet nie minął kwartał odkąd pomarańczowy został prezydentem. https://edition.cnn.com/2025/04/05/us/hands-off-protests-trump-musk/index.html Poza topieniem gospodarki Trump topi plany emerytalne 🤣 https://eu.usatoday.com/story/money/2025/03/11/stocks-down-what-it-means-401k/82277879007/ Jego hasłem powinno być make Americans poor like never before.
  18. Nie dość, że podnoszą ceny, to jeszcze chcą częściowo zaorać rynek wtórny. Czuję tu powtórkę ze startu ps3. PS2 też sprzedało się wybitnie, oczekiwania wobec PS3 też były ogromne, gracze byli wygłodniali i nie było opcji, że się nie sprzeda. Czytam gafa i erę i jest sroga gownoburza o ceny a hype stopniał dość poważnie.
  19. Połowa tych gier ma 60fps od premiery. Pewnie 4k i może tekstury.
  20. Scalperzy będą wystawiać pewnie za 3500. Ciekawe, jak długo będzie popyt na to w ten cenie. W Polsce na PS5 mocno się przejechali, sam miałem na olx kilka PS5 w obserwowanych, początkowo wystawione za około 4k a schodziły za mniej niż 3
  21. Czy Ty nie rozumiesz, że wyprzedanie się preorderow nie przesądza o sukcesie? Beton zawsze kupi i po sprzedaży Wii u widać ile betonu ma Nintendo. Teraz pewnie trochę więcej, ale klientów trzeba do siebie przekonać. Xbox series przez 4,5 roku sprzedał się w 30 milionach egzemplarzy, bo więcej ludzi się do niego nie przekonało. Dla Ciebie dobra sprzedaż w preorderach oznacza sukces końcowy i zaoranie rynku. Pogadamy rok po premierze, a nawet 3 miesiące po premierze. Weź to na logikę - zaproszenie do preorderow dostają ludzie z aktywnym nso i z nabitą masą godzin, casule nie dostają tych zaproszeń. Ja nie dostałem 😁a w samym Mario kart mam nabite ponad 400h. Jeśli ktoś non stop gra to pewnie kupi. Weź teraz przekonaj casuali z dziećmi. A w zwykłych sklepach kupują też scalperzy, kupowali oledy, kupowali PS5, kupowali napędy i kupują sw2.
  22. Xone miał na początku problemy z powodu ceny, PS3 ruszyło dopiero po wydaniu slim za mniej niż 1/2 ceny modelu premierowego, 3ds ruszył po obniżkach. Cena ma znaczenie. W tym przypadku problem jest większy i jeśli ludzie nie będą chcieli kupować drogich gier, to sprzedaż konsol będzie niska. Zobacz jaka niska jest ostatnio sprzedaż wielkich hitów na duże konsole. Gry na switcha sprzedawały się świetnie, ale też były znacznie tańsze. Teraz mają być nawet droższe niż nowe gry na duże konsole. Ja widzę tutaj duży absurd. Nowa konsola, która nie ma jeszcze żadnej bazy graczy (z preorderow nie zrobi się nagle 50 milionów) startuje z najdroższymi grami na rynku. Zobaczymy. Ja obstawiam, że to się nie przyjmie, nie teraz. No i nie ma covida, ludzie wychodzą z domów a to bardzo pomogło pierwszemu switchowi, w zasadzie dopiero wtedy sprzedaż wystrzeliła, wcześniej było ok i tyle.
  23. Niech nie obniżają ceny konsoli, ok, mi jednak bardziej chodzi o ceny gier, chociaż o cenę konsoli również.
  24. A co ludzie mają zrobić? Spalić siedzibę Nintendo czy może zabić CEO? Tak, wiem co napiszesz, ludzie mają nie kupować preorderow. Fanboye się tak łatwo nie buntują. Idę o nerkę, że sprzedaż gier za 90usd mocno siądzie, najwyżej rynek wtórny się rozbuja, a sprzedaż konsol będzie mniejsza niż w przypadku switch 1.
  25. To skąd biorą się porażki? GameCube, początkowo PS3, Wii u, Xbox series, apple vision pro. Jaka jest bazą fanbojow można wnioskować po sprzedaży Wii u i Xbox series - 20-30mln, resztę ludzi trzeba przekonać do zakupu. Te 20-30mln uzasadnia wyprzedawanie się preorderow. Ekonomia to nie czary, to wszystko jest logiczne.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...