Jak ktoś wyrzuca czy zapomina o terminie to raczej ze swojej winy/wygody. Ja nie mówię, że mam 100% odzysku, zdarzało mi się, że się kwit z automatu gdzieś zgubił, przez pomyłkę wyrzuciłem kaucyjne opakowanie, albo z premedytacja, bo gdzieś byłem na wyjeździe i nie chciało mi się wieźć z powrotem, ale myślę, że mam wynik w okolicach 90%
W poprzednią niedzielę musiałem wieźć plecak nieoddanych opakowań wiele kilometrów,ale za to byłem świadkiem ciekawej sceny. Ogólnie to w niedzielę jechałem z Warszawy Zachodniej i tam jest Aldi czynny w niedziele (bo na dworcu) to pomyślałem, że po drodze oddam trochę i oś kupię na drogę przy okazji. niestety akurat trafiłem na paczkę meneli upłynniającą całodniowy łup. Było ich czterech i mieli kilka worków i się z tym strasznie długo certolili, bo jak to śmieci, niektóre pogniecione, niektóre etykiety brudne albo nieczytelne. I za tymi menelami byłakolejka, w tym ja. Ale w pewnym momencie przyszedł na koniec inny menel i zaczął wyzywać tamtych, pewnie uznając za konkurencję. Był bardzo bojowy wyskakując samemu na 4, ale do menelfajtu nie doszło, bo przyszła ochrona sklepu i spacyfikowała bojownika. A po tych menelach akurat wypadło, że przede mną skończyło się miejsce w automacie, pracownik zabrał kontener z urobkiem, ale nie doczekałem się aż wróci, bo mi się skończył półgodzinny zapas czasu przed pociągiem, więc puste butelki i puszki pojechały na wycieczkę.