To tak. Ta pani psycholog to potrzebuje psychiatry. Z nauczycielami w sumie podobnie: znam jedną nauczycielkę i jest super rodzicem, ale znam też drugą która jest po prostu głupia. Trójka dzieci, ona praca, tata do 18-tej w pracy. Przecież popołudniu pobawi się godzinkę dwie, to starczy. Oczywiście wszelkie przedszkola, szkoły, kolonie zabuchowane ile się da godzin. Przyszło wejść w dorosłość, a cała trójka raz wielki żal do ojca, że nigdy nie miał dla nich czasu, a do tego tak dostosowane do życia, jak świnia do latania. Jedna raz do nas z tekstem, że wpadnie na wakacje dorobić, jako kelnerka, bo to lekka robota czasem przynieść jakiś talerz czy picie, a i napiwki się dostaje. No kurde...
No i jest jedna przedszkolanka w Rzeszowie: ma bardzo podobne zdanie do mnie. Ludzie mają nasrane w głowach. Jakby się dało, to by dawali dzieci przenocować. Ha tfu na takich ludzi.