Skocz do zawartości

kptEnter

Użytkownik
  • Postów

    53
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Ostatnie wizyty

Blok z ostatnimi odwiedzającymi dany profil jest wyłączony i nie jest wyświetlany użytkownikom.

Osiągnięcia kptEnter

Zielony

Zielony (2/5)

32

Reputacja

  1. Jako stary PC-towiec w "The last of us" miałem możliwość zagrać, wiadomo, dopiero niedawno, kiedy wyszła na PC. Nie jestem fanem łzawych historii, więc tragedia, która dotyka głównego bohatera na początku, bardziej mnie "denerwowała", była za mocna jak na moje zapotrzebowanie na emocje w grach komputerowych. Tak samo zakończenie gry, gdzie Joel ratuje wiadomo kogo i wiadomo jakim kosztem, też mnie po prostu... no miałem wyjebane. Natomiast to co się dzieje pomiędzy tymi zdarzeniami, to jedna wielka i wspaniała przygoda w świecie apokalipsy. To jak to jest zrobione, różnorodność i wykonanie lokacji, sama powolność rozgrywki, to szukanie tych pojedynczych naboi, szmatek, śrubek i lekarstw - no dla mnie bomba. A te "banalne" czynności są dla tego tak dobre, bo gramy bohaterami, którzy są "prawdziwi" na ile to tylko możliwe w grze komputerowej. Te ich wzajemne relacje, zachowanie, to powinien być wzór dla innych gier, a choćby i np. dla Wiedźmina 4. Do tego gra jest piękna na ful w 4K. Ta gra jest wiarygodna na każdym poziomie - graficznym, psychologicznym, artystycznym i fabularnym. Jestem fanem otwartych światów, uważam że prawdziwa imersja to wyłącznie w świecie RDR2, GTA5, Kingdom come deliverance 1, czy Dying light 1. Ale "The last of us" zaskoczyło mnie innym rodzajem imersji, takiej od wiarygodnych postaci i lokacji.
  2. Nie będę się zakładał ale może ktoś pamięta, ile czasu przed wydaniem Serca z kamienia i Krwi i wina Redzi zaczęli je reklamować?
  3. Też tak czuję - Redzi potrafią reklamować swoje gry z wyprzedzeniem "10-letnim". Już by coś dali, jakiś "tizer", nie wytrzymaliby.
  4. Ja, po RDR2 nie potrafię grać w jedynkę, za przestarzała mi się wydaje w każdym aspekcie. Ale, mimo że uważam dwójkę za arcydzieło, to część pierwsza, dzięki odpowiedniej muzyce, ma lepszy klimat do eksploracji. Muzyka z dwójki za surowa, szczątkowa, powinien być jakiś motyw przewodni w czasie eksploracji, jak w Wiedźminie, czy KCD.
  5. Moje odczucia (4070 Ti Super, 4K, dlls jakość, FG) Z RT faktycznie ładniej (naturalniej), ale przycina klatki. Bez RT lepiej. Za to wydaje mi się ogólnie, że jest ostrzej po tym patchu, jakby większa rozdzielczość tekstur, mniejsze mydło, no ładniej ogólnie.
  6. Może po premierze dema już nie można zainstalować? Na mnie demo zrobiło dobre wrażenie, ale jak jest dalej to nie wiem. Rysław mówi... Poczytajcie opinie innych ludzi, np. z GOLa
  7. Nie ma tematu (chyba), więc zakładam. Pograjcie w demko, jest za darmo na Steam. Klimat Risena/Gothika.
  8. Dodali już RT do gry?
  9. Bo jedynka była rewelacyjna, więc na dwójkę czekano z nadzieją. Dwójka nie dowiozła, więc DLB był reklamowany ostrożnie. Piszę to z pozycji gościa, dla którego jedynka jest jedną z ulubionych gier wszechczasów (wyprzedza ją tylko Kingdom Come Deliverance 1). Dwójki nie byłem w stanie skończyć, przerwałem po kilkudziesięciu godzinach. DLB - poczekam na RT
  10. Może jakaś czarownica oddaje cześć starym bogom :-)
  11. Też tak uważam, myślę, że nie są to żadne easteregi, tylko pozostałości po starych (a może aktualnych) wierzeniach.
  12. A ja mam nietypowe zaległości, których już nie odrobię... Otóż, nauczyłem się grać (polubiłem) w gry RPG dopiero od Wiedźmina1. Wcześniej istniały dla mnie tylko napierd@lanki z lufą na środku ekranu. Byłem po prostu w tym temacie nieogarem, no głupol. Stąd ominęły mnie KOTORy i Gothiki (na Risena już się załapałem i uwielbiam). Tak samo dopiero od Black list polubiłem Splinter Cell., tzn. gry skradankowe. A dzisiaj już nie potrafiłbym grać w te zaległe klasyki, ze względu na ogólną przestarzałość.
  13. No właśnie mi to bardzo pasi, to jak piszesz, powolne tempo. Każdy nabój jest ważny. Fajnie się zbiera surowce i rozwija sprzęt. Fakt, nie jest to jakoś specjalnie skomplikowane. A Splinter Cell to świetna gra swoją drogą.
  14. Te uwagi negatywne o grze są niewielkie w stosunku do ogólnego zachwytu nad grą. Nie są w stanie grze zaszkodzić i bardzo dobrze. Ja nie odzywałem się negatywnie, bo widziałem, że gra ma się dobrze i nie ma co mącić. Ale skoro parę osób się podzieliło uwagami to ja też. Nie ukrywam, że nie mam ostatnio szczęścia do kontynuacji ulubionych gier :-) Najpierw Dying light 2 mnie rozczarował po przegenialnej jedynce, a teraz KCD2. Jeszcze tylko zawiodę się GTA6, Wiedźmina spisałem trochę na straty (Ciri zamiast Geralta) i pozostanie mi tetris :-)
  15. Ale przecież ci odpowiedziałem stronę temu.To jakiś błąd forumowy?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...