Raz miałem taki dzień, pogoda taka jak teraz i co najmniej 3 razy widziałem jak kierowcy wyprzedzają pod prąd przez przejście dla pieszych, na światłach i na zakręcie pomimo że to może było tylko 5 kilometrów jazdy i to akurat było wtedy kiedy chciałem se wymienić opony na zimowe. Prędkość jaką jechałem to była tyle ile wynosiło ograniczenie, chociaż nie trąbili czy nie wyhamowywali.