Skocz do zawartości

janek25

Użytkownik
  • Postów

    2 748
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Treść opublikowana przez janek25

  1. czyli blokujesz ludziom naprawienia błedów konstrukcyjnych producenta W przypadku Renault Megane I (produkowanej w latach 1995–2002) problem z nadwrażliwym ABS-em to absolutna klasyka tego modelu. Projektanci zrobili tutaj bardzo konkretny błąd, łącząc kiepski materiał pierścieni zębatych z umiejscowieniem czujników. Najbardziej typowym objawem w Megane I jest odbijanie pedału hamulca (chrobotanie ABS) przy bardzo małych prędkościach, np. podczas powolnego dotaczania się do świateł czy manewrów na parkingu (poniżej 20 km/h). [1] Oto dlaczego tak się działo i dlaczego konstrukcja Megane I temu sprzyjała: Słabe, rdzewiejące pierścienie (koronki) na przegubach: W Megane I na przednich półosiach zamontowano metalowe, zębate pierścienie. Rdza, która wchodziła pod pierścień, powodowała, że pęczniał on i pękał. Pęknięty pierścień delikatnie się rozszerza, przez co przerwa między dwoma ząbkami staje się większa. Podczas wolnej jazdy komputer traktuje tę dłuższą przerwę w sygnale jako... zablokowanie koła i na ułamek sekundy włącza ABS. [1, 2, 3] Brak osłony przed solą i brudem: Pierścienie i czujniki w "jedynce" są całkowicie odsłonięte na działanie warunków atmosferycznych. Błoto, piasek czy drobne kamyki łatwo wpadały między ząbki koronki. Gdy czujnik napotkał na zapchany ząbek, gubił sygnał i uruchamiał pompę ABS bez wyraźnego powodu
  2. a nie była?tutaj trzeba coś robić?
  3. moze w dwie strony to dziala,po co mercosur jak mozna to blizej zrobić ach tak nie kupią tyle opli
  4. ja mam 11 stopni na 4070ti różnicy
  5. przereklamowane,co drugie Polskie jezioro lepsze
  6. Ponoć zarobili 650 milionów w pierwszych miesiącach na systemie a jak ktoś sobie chwali to moze sobie założyć akwarium
  7. Przeciez te procesory maja ustalone limity fabrycznie TDP i maja collery Co innego procesor T.Teretycznie w produktach mozna spotkać 35 wat ale raczej i tego nikt dzisiaj sie nie trzyma 20MHZ
  8. Ja z arrow lake na starym biosie zszedłem na 1wat. Wydajnośc 15 letniego atoma a zegar 30mhz
  9. nie swojej wiec wydali nic.Zarabiaja kupe kasy i tyle.A kto chce rzucić pod nogi to rzuci bo mama wychowuje a nie mafia sieciowa od burmistrza
  10. i tak siedzicie w jaskiniach.Współczuć to można drogowcom 25 to ja mam zimą przy kiblu
  11. pewnie pomylił z Re-Bar
  12. oczywiscie.Psy szczekaj karawana jedzie dalej 20 procent skladki tez ukradną
  13. wrzucić ich na etat i skladke zdrowotną ciąć o polowe
  14. W prestiżowych, międzynarodowych badaniach ankietowych (m.in. publikowanych w Johns Hopkins University Hub czy National Institutes of Health) lekarze bezpośrednio oszacowali skalę tego zjawiska: 84,7% lekarzy oficjalnie przyznaje, że głównym powodem, dla którego ich koledzy zlecają za dużo procedur, jest strach przed odpowiedzialnością prawną (tzw. medycyna asekuracyjna). Szacuje się, że w Polsce od 10% do nawet 15% wszystkich zabiegów inwazyjnych i operacji chirurgicznych na NFZ wykonuje się niepotrzebnie. Oznacza to, że pacjent mógłby zostać wyleczony bez użycia skalpela (np. lekami lub fizjoterapią), ale system finansowy i nawyki szpitalne pchnęły go na stół operacyjny. [1] Oprócz tego zauważyłem ze chirurdzy promuja zabiegi wyżej wycenione a nie takie z którego pacjent by najlepiej skorzystał Lekarze w Polsce wybierają wyżej wycenione procedury medyczne głównie przez wadliwą konstrukcję systemu finansowania NFZ oraz presję ekonomiczną dyrektorów szpitali, a nie ze złośliwości czy chęci szkodzenia pacjentowi. [1, 2] Sposób, w jaki państwo rozlicza leczenie, zmusza placówki medyczne do zachowań rynkowych, aby uniknąć bankructwa. Nie jest to jednak reguła – większość medyków stara się rzetelnie nieść pomoc w trudnych warunkach systemowych. [1, 2] Mechanizmy, które wymuszają wybór droższych procedur Oto najważniejsze powody, dla których w polskiej ochronie zdrowia dochodzi do takich sytuacji: System "płacenia za procedurę" zamiast za efekt: Narodowy Fundusz Zdrowia (NFZ) nie płaci szpitalowi za to, że pacjent wyzdrowiał. Płaci za konkretne, wykonane czynności (tzw. Jednorodne Grupy Pacjentów). Jeśli szpital wykona zabieg wyceniony nisko, może na nim finansowo stracić. Jeśli lekarz dopasuje kod bardziej opłacalnej procedury, szpital zarobi na utrzymanie oddziału. [1, 2, 3] Konieczność ratowania budżetu szpitala: Szpitale w Polsce zmagają się z ogromnym zadłużeniem i stale rosnącymi kosztami. Dyrektorzy placówek bezpośrednio lub pośrednio naciskają na ordynatorów i lekarzy, aby wykonywali te zabiegi, które przynoszą zysk (tzw. procedury rentowne), ponieważ z nich finansuje się inne, niedoszacowane i przynoszące straty działy szpitala. [1, 2, 3, 4] Forma zatrudnienia lekarzy: Coraz więcej lekarzy pracuje na tzw. kontraktach (samozatrudnieniu), a ich wynagrodzenie bywa powiązane z procentem od wartości procedur, które wykonają dla szpitala. Tworzy to bezpośrednią zachętę ekonomiczną do wybierania droższych i bardziej skomplikowanych rozwiązań. [1, 2, 3] Medycyna defensywna: Lekarze często zlecają droższe, bardziej skomplikowane badania i zabiegi, aby "zabezpieczyć się" przed ewentualnymi procesami sądowymi. Wolą zrobić zbyt wiele, niż zostać oskarżonym o zaniedbanie, co również sztucznie zawyża koszty leczenia. [1] Jak ten problem wpływa na pacjenta? Sytuacja ta prowadzi do zjawiska zwanego "wypychaniem procedur". Pacjent, który mógłby być leczony zachowawczo (np. lekami lub prostym zabiegiem ambulatoryjnym), bywa kierowany na kilkudniową hospitalizację i operację. NFZ płaci bowiem znacznie więcej za pobyt pacjenta na oddziale niż za szybką pomoc w przychodni. Skutkiem tego są sztucznie wydłużające się kolejki oraz marnowanie publicznych pieniędzy, których brakuje na inne cele. [1, 2, 3] Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o tym, jak funkcjonuje publiczne finansowanie leczenia, warto zapoznać się z oficjalnymi raportami i informacjami na stronach instytucji państwowych. dokładnie zaczęło sie psuć po wejściu do UE bo w systemie znalazło sie za duzo pieniędzy Powinien powstać artykuł w KK dedykowany medykom o zarażeniu pacjenta slabo to pamietasz Znacznie krócej. Różnica nie była subtelna – była to przepaść, którą dzieliła elastyczność tamtego systemu od dzisiejszych wielomiesięcznych zatorów. [1, 2] Oto co dokładnie oznacza to „znacznie”: W 2000 roku: Czas oczekiwania na wizytę u większości specjalistów (np. neurologa, okulisty czy kardiologa) liczyło się w dniach lub tygodniach. Sytuacje, w których na rutynową konsultację czekało się dłużej niż 2–3 miesiące, należały do rzadkości i były traktowane jako rażący skandal. Dzisiaj: Średni czas oczekiwania w skali całego kraju to ponad 4 miesiące. Do rekordowych specjalizacji – takich jak endokrynologia, angiologia czy chirurgia naczyniowa – standardem stały się kolejki wynoszące od 11 do nawet 14 miesięcy. [1, 2, 3, 4] Dlaczego ta zmiana jest tak drastyczna? W 2000 roku problemem ochrony zdrowia był ogromny chaos biurokratyczny (wprowadzano wtedy reformę Kas Chorych) oraz permanentny brak pieniędzy na nowoczesny sprzęt czy leki. Samych lekarzy i wolnych terminów w przychodniach było jednak relatywnie więcej w stosunku do liczby pacjentów. [1, 2, 3] Dopiero w kolejnych latach (szczególnie po 2010 roku) zbiegły się ze sobą dwa zjawiska: masowe przechodzenie lekarzy do sektora prywatnego oraz gwałtowne starzenie się polskiego społeczeństwa. To sprawiło, że czas oczekiwania w NFZ wzrósł nie o „trochę”, ale wydłużył się kilkukrotnie. [1, 2, 3] Jeśli chcesz, możemy przyjrzeć się bliżej temu, które specjalizacje lekarskie zaliczyły największy wzrost kolejek lub jak w tym czasie zmieniły się zarobki i migracja polskich lekarzy.
  15. w testach cpu bedzie ciekawiej jak również w pc bedzie LPE bez dostępu do L3,szczególnie w cpu z niską liczbą rdzeni Na horyzoncie żadnego test panther lake?
  16. janek25

    Problem z procesorem?

    wyjmij i włóż cpu i ram U msi ta dioda również oznacza uszkodzenie mobo
  17. No i M470 pro na 95 procent to paździerz
  18. Bez x3d przeciez zen 5 wcale nie odskakuje mocno od Arrow lake. Jest po prostu tanszy.I nieprawda jest ze te cpu sie nie sprzedaja. Niby z czego intel zyje
  19. No wlasnie najgorsze to bez limitów dzienne wykonanie procedur. Juz nie myją stołów miedzy pacjentami @LeBomB nie wiem ale lekarz za mnie dostał zjeby a przynajmniej został obgadany bo przyjął inaczej niz trzeba
  20. Poza tym to na kosciach 112
  21. Napisałem ze moze być podejrzewane a nie jest Poza tym to żadne top bo to flaki kc3000 new który spadał w hierarchi
  22. 1100 to jest popierdólka https://ssd-tester.pl/transcend_220s_1tb.html Wszystko poniżej 600 moze byc podejrzewane o qlc
  23. Jeszcze zauważyłem ze wala kase podatnika przy przyjęciu na szpital vs odział ,na zabieg. Zabieg przez oddział jest duzo lepiej wyceniony.
  24. chyba w USA https://www.rynekzdrowia.pl/Finanse-i-zarzadzanie/Zakazenia-szpitalne-W-Polsce-3-na-10-pacjentow-OIOM-zmaga-sie-z-co-najmniej-jednym,256739,1.html
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
{literal} {/literal}