Tak, to wina Androida TV/Google TV. Chyba nie potrafi prawidłowo zarządzać pamięcią. U mnie, w trochę innym scenariuszu, potrafi solidnie zmulić system, że trzeba telewizor wyłączać „na twardo” i włączać ponownie, by wrócić do stanu pierwotnego, tj. żeby telewizor był używalny.
A u mnie różnice są radykalne. Klikam w ikonę Worda i od razu jest okno, otwieram inny program, który nie wiedzieć czemu odpalał się z 10 sekund (Mp3tag) i okno jest natychmiast. Normalnie jak pokaz slajdów (taki bez animacji). Robi wrażenie.